Kolekcjonować przeżycia, realizować marzenia – felieton na piątkowe popołudnie

Piątkowe popołudnie to idealny moment na czytanie felietonów. Lekkie, przyjemne, a jednak mądre, dające do myślenia teksty. Do poobiedniej kawy pitej na ogrodowej huśtawce. Przyjemnie…

Continue reading „Kolekcjonować przeżycia, realizować marzenia – felieton na piątkowe popołudnie”

Artjournal „Herbata” (i klika słów o tym, dlaczego ostatnio wolę herbatę od kawy)

Jakoś tak mam, że uwielbiam kawę. Chociaż nie, to nawet nie to! Bo prawda jest taka, że lubię kawę w pewnych okolicznościach – do porannego czytania i do pysznego ciacha w kawiarni. W innych sytuacjach wolę herbatę. Stanowczo wolę ten aromat, smak. Tylko, że… zbyt dużo pacy mam ostatnio i aby pobudzić szare komórki z przyzwyczajenia już bardziej, niż z innych powodów, zapraszam kolejne kubki kawy. Ostatnio jednak zaobserwowałam, że to wcale nie jest dobre. Przynajmniej dla mnie…

Continue reading „Artjournal „Herbata” (i klika słów o tym, dlaczego ostatnio wolę herbatę od kawy)”

Wtorek bez fikcji – dwa reportaże, po które warto sięgnąć

Zauważyłam, że ostatnio często sięgam po reportaże. Jakoś mi spasował ten gatunek. Pewnie dlatego, że czytanie tego typu książek poszerza horyzonty, daje wiedzę o miejscach, do których pewnie trudno byłoby pojechać i o ludziach, których trudno byłoby spotkać. Tak było przynajmniej tym razem. Dzięki przeczytanym niedawno pozycjom udało mi się odwiedzić Kurdystan – państwo, którego oficjalnie nie ma i Koreę Północną – kraj, o którym niewiele tak naprawdę wiadomo…

Continue reading „Wtorek bez fikcji – dwa reportaże, po które warto sięgnąć”

Remont w stylu slow – krok po kroku

Wszystkie zmiany zaczynają się w głowie. Na początku trzeba podjąć decyzję: „Tak, chcę żyć w stylu slow! Tak, chcę wprowadzić w swoje życie zasady minimalizmu! Tak, chcę zyskać spokój i radość!”. To najprostsze i najtrudniejsze zarazem, bo żeby było skuteczne, musi być szczere, zgodne z przekonaniami i z pragnieniami, tymi najgłębszymi. Taka decyzja musi wypływać z serca, inaczej stanie się jedynie pustymi słowami, powtarzanym frazesem, który do niczego nie prowadzi.

Continue reading „Remont w stylu slow – krok po kroku”

Artjournal „Fly” – warsztaty z Janką na Śląskim Zlocie Scrapbookingowym

Trudno uwierzyć, że już tydzień minął od Śląskiego Zlotu Scrapbookingowego. Chociaż przykładam do organizacji tego wydarzenia swoją rękę, co roku impreza zaskakuje mnie swoim rozmachem i niepowtarzalną atmosferą.

Continue reading „Artjournal „Fly” – warsztaty z Janką na Śląskim Zlocie Scrapbookingowym”

„Bóg nigdy nie mruga” Reginy Brett – książka dla każdego, na każdy czas

Kiedy jeszcze pracowałam w księgarni niemal codziennie klienci pytali o książki Reginy Brett. Wtedy fenomen tej autorki nie zainteresował mnie tak bardzo, żebym sięgnęła po którąś z wydanych przez nią lektur. Dopiero kiedy w ramach grupowego booktoura grupy fejsbukowej Przeczytaj&Podaj Dalej pojawiła się jedna z pozycji Reginy Brett postanowiłam dać szansę autorce…

Continue reading „„Bóg nigdy nie mruga” Reginy Brett – książka dla każdego, na każdy czas”

CALineczkowe wspomnienie kwietnia

I znów się spóźniłam. Tym razem w dokończeniu, a właściwie w obfoceniu i pokazaniu kwietniowego CALendarza przeszkodził mi długi weekend, baaardzo aktywny i trochę meczący. Ale w końcu się udało. Dziś mogę powspominać, co się działo w poprzednim miesiącu…

Continue reading „CALineczkowe wspomnienie kwietnia”

Klimatyczna historia kryminalna z książkami i Amsterdamem w tle – „Księgobójca” Mai Wolny

Maja Wolny oczarowała mnie swoją powieścią „Czarne liście”. Jej temat był mi bliski, bo nawiązywał do powojennej historii Żydów w Polsce. Kto mnie zna wie, że wszelkie judaica są w centrum moich zainteresowań zaraz po wątkach arabskich. Tamtą książką Maja Wolny mnie kupiła. Nie tylko temat podbił moje serce, ale także wrażliwość pisarki, jej styl, sposób patrzenia na świat.

Continue reading „Klimatyczna historia kryminalna z książkami i Amsterdamem w tle – „Księgobójca” Mai Wolny”

Wariacja na temat baśni – „Królowa śniegu” Anny Klejzerowicz

Baśń o Królowej Śniegu zna chyba każdy. Nawet, jeśli dawno jej nie czytaliście, pamiętacie pewnie ogólnie tę historię o Kaju, Gerdzie i tytułowej królowej, która Kaja chciała mieć tylko dla siebie… Dla mnie, ta opowieść, zapamiętana jeszcze z dzieciństwa, z czasów, gdy czytała mi ją mama czy pani w przedszkolu, była historią przyjaźni. Po lekturze książki Anny Klejzerowicz zaczęłam tę baśń odczytywać inaczej…

Continue reading „Wariacja na temat baśni – „Królowa śniegu” Anny Klejzerowicz”

Renata Kosin po raz drugi (i trzeci)

Na powieści tej autorki miałam ochotę od dawna. Tyle, że… jakoś się nie złożyło. Dopiero kiedy zobaczyłam zapowiedź książki „Tatarka” (wychodzi w maju), zerknęłam, co jest dostępne w bibliotece. I tak przeczytałam „Tajemnice Luizy Bein”. Potem, idąc za ciosem, sięgnęłam po „Kołysankę dla Rosalie” i siłą rozpędu „Sekret zegarmistrza”. Na tę ostatnią powieść miałam ochotę od momentu jej wydania. W końcu przyszła pora, by ją przeczytać…

Continue reading „Renata Kosin po raz drugi (i trzeci)”