A może tak, a może nie…

…morze faluje zawsze tak jak chce…

Jakoś tak ostatnio mi sie porobiło, że miałam poczucie straty kontroli. Po prostu. Życie przepływało jakby obok, a ja próbowałam tylko nadążyć… I w końcu musiało stać się coś, co sprawiło, że postanowiłam, że to już koniec i tak dłużej nie można. Zawsze tak jest. Kiedy za dużo się dzieje, jedno wydarzenie, sytuacja, sprawiają, że trzeba zrobić troszkę porządków. Ja dopiero zaczęłam, ale mam nadzieję, że juz niedługo znów chwycę ster;)

A w ramach drobnego przerywnika tych trudnych ostatnich dni przyjęłam zaproszenie Magdy do gościnnego występu i wymianki w Art Grupie ATC. Tak, tak, już kiedyś o tym miejscu słyszałam, ale jakoś nie było czasu. A tu jeszcze taki temat: morze. I jeden warunek, musi być woda. w jakiejkolwiek postaci: kolor, motyw, cokolwiek.

U mnie dwa ATC (bo jednym się wymienię), będące trochę pokłosiem ateciakowych make&take Blue Niki, w których miałam okazję uczestniczyć (ach te wyrazy wycinane z książek wiadomego wydawnictwa cyz tam serii;)…

No i są. Dwa morskie ATC:

DSC_0019 (3)  DSC_0017 (4) DSC_0016 (3) 

 

Magdzie za zaproszenie dziękuję bardzo. tego mi było trzeba.

A ATC, zupełnym przypadkiem, zgłąszam też na Stemplowo-Kartonowe wyzwanie kolorystyczne (bo nie wiem, czy w ferworze szytkujących się wyjazdów uda mi się coś tam jeszcze stworzyć, a paleta jest cuuudna):

 

I jeszcze: tło stworzone za pomocą mgiełek 13@rts: pastelowej niebieskiej, kredowej celadon
 i perłowej turkusowej. Stempel w tle z Lost Coast Design, stempel statku z Crafty Individuals.

 

 

 

Advertisements

4 thoughts on “A może tak, a może nie…

  1. ATC jest piękne, bo mówi o tym, co ważne – to bardzo cenne.
    Elu, wiesz co, tak zupełnie szczerze i od serca – wzruszyłaś mnie dzisiaj swoją pracą. Bardzo się cieszę, że przyjęłaś zaproszenie, to bardziej niż miłe 🙂

    1. Jej, Madziu… naprawdę nie wiedziałam, że te kartoniki moga tyle radości sparwić omuś oprócz mnie;) Bo mnie ich zrobienie naparwdę dużo dało. taka chwilka odpoczynku od tegow szystkiego, co się ostatnio dzieje;)

    1. Też tęsknię za morzem. Za plazą, suzmem fal i spacerami, zwłaszcza o poranku, keidy nei ma ani tłumów, ani smieci… Ale za takim morzem pod żaglami tez tęsknię. I za tym uczuciem bezgranicznej swobody, keidy nie liczy się nic oprócz tu i teraz…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s