Wrześniowe podsumowania

DSC_0001 (18)

Dziś będzie troszkę inaczej. Już od następnego miesiąca chcę robić Project Life’y. Tyle, że miesięczne. Jakoś tydzień to dla mnie za mało. Za to może okazać się, że tych Project Life’owych stron bedzie więcej niż dwie. Na razie zaś podsumowanie w formie pisanej;)

Najpiękniejsza chwila: Moment, w którym bawiłam się z dzieckiem w chowanego. Siedziałam pod stołem i poczułam, że tak naprawdę jestem Tu i Teraz. Zupełnie świadomie, bez wybiegania myslami w przyszłość czy roztsrząsania przeszłości. Po prostu Tu i Teraz.

Najbardziej inspirujące wydarzenie: Warsztaty z joga nidra. Przy okazji, troszkę za ciosem, zapisałam się na kurs nauczycielski. Za 200 godzin (haha, no… troszkę to potrwa) będziecie mogli przyjść do mnie na zajęcia z jogi;)

Najbardziej inspirujące wyzwanie: Kolorystyczne w Przydasiach! Oczywiście z kilku zamierzonych prac udało mi się stworzyć jedną, ale za to jestem bardzo zadowolona. A paleta kolorystyczna i samo zdjęcie, które inspirowało, po prostu bossskie. Pamiętacie? KLIK

Ulubiony smak: Czekolada z karobu. Bez dwóch zdań. Na ten temat więcej tutaj: KLIK (plus przepis na super ciasto!)

Ulubiony kolor: Myślałam, że będzie pomarańcz, a tymczasem okazał się miętowy. To też za sprawą Przydasiowego wyzwania.

Ulubiona forma: Scrap. Dawno nie robiłam. Teraz w końcu się przemogłam i… przypomniałam sobie, jakie to fajne.

Ulubiony zapach: Mokrej ziemi i trawy. Na warsztatach w wiosce gdzieś w małopolskim (czy już podkarpackim?).

Nowości craftowe: Ufff… takich, które chciałabym mieć jest dużo. Widzieliscie te cudne papiery Makowego Pola? I Studio75? I UHK? I jeszcze na koniec te z Lemoncraft? A do tego dochodzą jeszcze najnowsze stempelki, tekturki, badziki, maski od Dryszki z 3rdEye… Tym oprzeć się nie mogłam i złożyłam niewielkie zamówienie…

Czytelniczo: Tym razem nie było tego dużo. W sumie chyba tylko 3 książki. Z czego dwie w ramach wyzwania Książkowe podróże, i jedna w ramach wyzwania Pod Hasłem. Erotycznej okładki nei znalazłam, więc tym razem w wyzwnaiu Grunt to okładka nie zgłaszałam książki… Mam nadzieję, że w przyszłym miesiącu bedzie lepiej. Z przeczytanych książek chyba najbardziej zapadła mi w pamięci „Otwórz oczy. Zaraz świt” (recenzja tutaj: KLIK)

Hmmm… i to chyba na tyle. A jak Wam minął wrzesień?

Advertisements

2 thoughts on “Wrześniowe podsumowania

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s