Liebster Award, czyli znowu kilka faktów o mnie ;)

Tak, tak, wiem. Mialo byc jeszcze w temacie Craftshow. Ale… po pierwsze dostałam nominację do Libster Awards od Justyny z bloga Republika Kolorów. Trafiłam tam dzięki wyzwanu blogowemu Uli i od tamtego czasu obserwuję (oczywiscie przez bloglovin), więc tym bardziej mi miło, że Justyna do zabawy zaprosiła między innymi mnie. I chociaż do niedawna podchodziłam do takich zabaw nieco sceptycznie to postanowiłam jednak wziąć udzial. A przy okazji zapożyczam od Justyny banerek oprawiony w różową rameczkę…

 

Jeszcze kilka słów na temat tego, na czym polega zabawa w Liebster Awards. Osoba nominowana odpowiada na 11 pytań zadanych przez osobę nominującą. A potem nominuje kolejnych jedenaście osób, zadając im pytania. I oczywiście informując ich, że są nominowani. Nie można nominować bloga, od którego dostalo sie zaproszenie do zabawy. Proste? No to zaczynam!

Justyna zadała pytania o to, co z dwóch rzeczy wolę… No, ale nie byłabym sobą, gdybym nie rozbudowała odpowiedzi do nieco większej niż jedno lub dwa liczby słów…

kot1. Psy czy koty?
Oczywiście koty! Uwielbiam zwierzęta, ale psów do niedawna sie bałam wszystkich bez wyjątku. Potem nie bałam się tylko tych, które znałam. A musiała być to długa znajomość. Teraz boję się tylko tych, które jak dzikie warczą i szczekają na ulicy, zwłaszcza, gdy sobie beztrosko po niej biegają (pozdrowienia da włascicieli – gratuluję!). A kota kiedyś miałam. Takiego przybłędę, który powoli stawał się naszym domownikiem. Niestety pewnego dnia po prostu odszedł. Chyba po to, by nie zasmucać nas bardzo swoim umieraniem, bo wiekowy już był. Wyszedł z domu i nie wrócił. Jednak najbardziej w kotach podoba mi się taka ich niezależność. Owszem, sa takie przytulaśne i mruczące, ale tez potrafia radzić sobie same. Psy zostawione bez własciciela sa takie nieporadne. A koty… po prostu sobie radzą (chyba, że właściciel zostawia je zamknięte w mieszkaniu na ósmym piętrze… tu też właścicielowi pogratulować!).

2. Książki czy e-booki?
ha! Dobre pytanie. Jeszcze kilka miesięcy temu odpowiedziałabym książki. Ale ostatnio zaczęłam doceniać zalety e-booków. Pierwszą jest fakt, że w małym urzadzonku mogę zmieścić cała bibliotekę. Dzięki temu nie ma problemu z nadbagażem podczas jakichkolwiek wyjazdów. No i e-booki są nieco tansze niż książki tradycyjne. I nie kurzą się na półkach, zajmując zbyt dużo miejsca. Więc na dzień dzisiejszy jednak e-booki.

wakacje43. Lato czy zima?
Każda pora roku ma dużo uroku i daje fajne możliwości. Zimą to długie wieczory przy kominku i jazda na nartach i snowboardzie. Latem to długi dzień pełen wrażeń, plażowanie, żeglowanie, chodzenie po górach, ogniska albo zimne piwo w jakimś fajnym ogródku piwnym. Ale jednoznacznie odpowiedzieć nie potrafię. Bo choć z natury jestem ciepłolubna to zimę też uwielbiam!

4. Szpilki czy baleriny?
Hmmm… pytanie trudne, bo ja rzadko chodzę w jednych i drugich. Najlepsze są wygodne buty sportowe lub trekingowe. Tak na co dzień. Ale jak się zdarzy jakaś fajna okazja to uwielbiam szpilki. Tyle, ze długo na nich nie wytrzymuję Więc to naprawdę tylko na jakieś przyjęcie, wesele itd.

5. Pizza czy makaron?
We Włoszech jadłam fantastyczną pizzę. I od tej pory bezskutecznie szukam podobnego smaku. Więc stanowczo makaron. Zwłaszcza, że ostatnio coraz bardziej uskuteczniam dietę bezglutenową i tutaj makaron daje znacznie większe możliwości. Choć w planach mam też wypróbowanie przepisu na bezglutenową i wegańską pizzę. W kazdym razie makaron króluje w mojej kuchni (ostatnio na równi z kaszą). I to w wersjach różnych, różnistych… Lubię eksperymenty!

6. Nauki ścisłe czy humanistyczne?
Humnistyczne! Bo choć miałam w swoim życiu epizod z olimpiadą przedmiotową z matematyki to jednak bardziej ciągnęło mnie do historii, języka polskiego (zwłąszcza literatury), tematów socjologicznych itd. Stąd też studiowanie kulturoznawstwa. Choć  tej całej humanistyce od takiego typowego gdybania wolę konkrety. Na przykald bardzo podobały mi się badania na temat tego, w jaki sposób kultura przejawia się w języku, w systemie językowym;)

7. Film czy książka?ksiazka
Kino lubię. Ale tu wybieram książkę. Bo film jest szybki, jednorazowy, trwa dwie godziny, czasem trochę więcej. A książkę „smakuje się” powoli. Strona po stronie. Z przerwami… I bardziej działa na wyobraźnię… Więc książka.

8. Śpiew czy taniec?
Jendo i drugie. W zależności od nastroju. Oba te rodzaje ekspresji sa fajne. Lubie sobie pośpiewać w aucie albo jak nikt nie słyszy. Albo w domu. I lubię tańczyć. Kiedyś tańczyłam taniec brzucha. Teraz już nei tańczę regularnie, ale jak tylko mam okazję chętnie wyskocze na parkiet… Niestety mój mąż mniej lubi takie rozrywki, więc okazji za dużo nie mamy:(

9. Meble stare czy nowoczesne?
O mamo! To zależy. Od wnętrza. Zawsze marzył mi się taki duży salon ze starymi fotelami i takim stołem z duszą… I z ogromną biblioteką. Ale teraz coraz bardziej przekonuję się do mebli nowoczesnych. I do nowoczesnych, minimalistycznych wnetrz. Więc tu chyba jednak te drugie…

10. Gitara akustyczna czy elektryczna?
Akustyczna! Elektryczna jest głośna, a jej dźwięki wdzeirają mi się w głowę. I choć lubię czasem poszaleć przy jakiejś mocnej muzyce to… no akustyk to jednak moja bajka. Lubię słuchać. Czasem pobrzdąkam. o i rewelacyjnie sprawdza się w górskim schronisku lub przy ognichu jakimś…

samochod111. Motor czy auto?
Motorów sie boję. Być oże w jedzie na motorze jest coś fajnego, takie poczucie wolności, wiatr we włosach (pod kaskiem?) i te sprawy. Ale auto jest: a. praktyczne – kiedy ma się małe dziecko i robi raz na tydzień zakupy w hipermarkecie; b. bezpieczniejsze niż motor. No i jeszcze c. wygodne, gdy na dworze zimno i pada;)

A teraz moje nominacje. Ufff… no i kogo ja mam wybrać i jednocześnie polecić innym czytelnikom bloga (tyle tych fajnych blogów jest!)?

1. Viol
2. Choco
3. Ania (Przystanek Kłodzko- a jakże!)
4. Jyoti
5. Sylwia (takie sobie gotowanie)
6. Edyta (ostatnio umilkła, ale może to ją obudzi?)
7. Pinezka
8. Los weges
9. Edyta (Strzępki i Okruchy)
10. Ines Laveder (zaczytana-zwariowana)
11. Angel ( i jej twórcze łapki)

No i jeszcze pytania:

1. W jakiej epoce historycznej chciałabyś żyć? Czasy współczesne nie wchodzą w grę;)
2. Gdyby nasz kawałek świata nagle by gdzieś zniknął, gdzie (według Ciebie) znalazłabyś swoje miejsce?
3. Z którą ze współczesnych postaci kultury i sztuki chciałabyś się spotkać?
4. Jaki jest Twój ulubiony obraz/rzeźba/instalacja?
5. Jaki kwiat, według Ciebie, najlepiej oddaje Twoją osobowość?
6. Co robisz, gdy masz taką naprawdę wolną chwilę?
7. Czego nie możesz sobie odmówić podczas zakupów (w sklepie stacjonarnym lub internetowym)?
8. Najważniejsza rzecz w Twojej torebce to…
9. Od czego zaczynasz każdy dzień?
10. Jaka postać (fikcyjna lub rzeczywista) najbardziej Cię inspiruje?
11. Wymarzony prezent od Mikołaja (może przeczyta?)…

Miłej zabawy!

Advertisements

11 thoughts on “Liebster Award, czyli znowu kilka faktów o mnie ;)

  1. Jak ja nie lubię łańcuszków! Ale można się dowiedzieć wiele ciekawych rzeczy 🙂 A zatem – dziękuję ogromnie za nominację 🙂 Odpowiedzi pojawią się – może tylko trochę później, bo mam już masę notek zaplanowanych 🙂

  2. Dzięki Ela za nominacje! Pytania nam zadałaś nie łatwe, postaram się sklecić coś mądrego przez weekend.

    Liczę, że kiedyś uda nam się razem potańczyć i pośpiewać 🙂

  3. Ależ mnie zaskoczyłaś…:)) Zwykle omijam szerokim łukiem takie zabawy, ale zadałaś bardzo fajne pytania i może coś pokombinuję.
    Dodam też, że pewnie nie będę nikogo konkretnego nominować, także mój udział będzie nieco połowiczny, ale samo odpowiadanie na pytania jest bardzo inspirujące. Dziękuję:)))))
    Ps. I na pewno troszkę to potrwa:)

    1. hehe… nie musisz nominować, ale chętnie poczytam Twoje odpowiedzi. Zwłaszcza, ze jedno pytanie jest „pod Ciebie” wymyślone. Ciekawe, czy zgadniesz, które;)

  4. Super odpowiedzi, własnie na takie „rozwinięte” liczyłam 😉 Też zwykle stroniłam od takich zabaw, ale okazuje się, że uczestnictwo w nich jest całkiem przyjemne, poczynając od odpowiadania na pytania, poprzez ich wymyślanie a potem czytanie odpowiedzi. No i super, że możemy się lepiej poznać. Co do motoru (którego jestem zwolenniczką) jest dokładnie jak piszesz: niesamowite poczucie wolności i jeśli się ma długie włosy to wystają spod kasku i fruwają na wietrze. Tylko potem trochę śmierdzą, ale co tam;) Odpowiednie ubranie chroni przed złą pogodą, a co do bezpieczeństwa to tak samo jak z autem, trzeba zachować zdrowy rozsądek.

    1. Jeszcze raz bardzo dziekuję za nominację. Naparwdę fajnie się bawiłam;) No a… co do motoru. Jakoś nigdy mnie nie ciągnęło…

  5. Ja wielce dziękuję za przyznanie owegoż wyróżnienia. Bardzo bardzo. Zwłaszcza, że sąsiedztwo zacne, oj zacne:-) Jednak… No po prostu nie biorę z założenia jakoś udziału w zabawie. Przepraszam. Nie chciałabym sprawić Ci przykrości. Bardzo przepraszam.
    Tym niemniej bardzo się cieszę, że Ty przyjęłaś wyróżnienie, bo dzięki temu nieco się o Tobie dowiedziałam:-) Koty! I to mi się podoba:-) Choć psy też wszak boskie:-) A motorów też się boję. Książki też wielbię, choć dobre kino to jest to!
    Jeszcze raz bardzo dziękuję, że uznałaś, że strzępkowany blog coś tam jest wart:-) i bardzo bardzo bardzo przepraszam:-)))))))

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s