Piosenki, które wciąż się pamięta…

Listopad i dwa święta, które na ten miesiąc przypadają jakoś wprawia mnie w nastrój wspominkowy. Zwłaszcza, że pogoda za oknem już taka bardziej listopadowa, niż jeszcze kilka dni temu… Oglądam więc stare zdjęcia w albumach moich rodziców. Przypominam sobie minione wydarzenia i słucham muzyki… Bo to ona często przenosi mnie do jakiś minionych wydarzeń. Ciekawe to, że jeden, trwający kilka minut utwór muzyczny potrafi być tak naładowany emocjami. I otwiera wszystkie inne zmysłowe doznania: widoki, zapachy, smaki, które przecież już dawno minęły. Zapraszam Was więc dzisiaj w taką muzyczną sentymentalną podróż…

music-fence


1. Muzyka, która towarzyszyła mi najwcześniej i którą oczywiście pamiętam to piosenki zespołu Gawęda. Taki harcerski zespół młodzieżowy. Byli inni wykonawcy: popularna wtedy Majka jezowska, Natalia Kukulska wygladająca jeszcze jak brzydkie kaczątko, Sylwia, Pan Tik-Tak. Ale jakoś ta Gawęda szczególnie utkwiła mi w pamięci. Zwłaszcza jedna z płyt, wtedy jeszcze tych starych, czarnych, dużych, „W 80 minut dookoła świata”. To była taka podróż w najodleglejsze zakątki: do Australii, do Hiszpanii (moja ulubiona piosenka o Byczku Fernando, utrzymana trochę w stylu flamenco). I chyba taka pierwsza rzecz, która ukształtowała moje gusta muzyczne…

2. De Su „Życie cudem jest” – pamiętam tę posenkę, bo często puszczana była na naszych klasowych dyskotekach. To ie były imprezy na taką skalę, jak te obecne szkolne dyskoteki. Jeden magnetofon, kilka kaset przyniesionych z domu i grupka dzieci z wychowawczynią ołyszących sięw rytm muzyki (bo tańcem przecież tego nie można było nazwać). Ale piosenki zespołu De Su jakoś mocno do mnie trafiały. Uwielbiałam ich teksty i chyba z milion razy przesłuchałam kasetę pożyczoną od koleżanki.

3. Hey i Przyjaciele „Moja i twoja nadzieja” – ta piosenka stała się symbolem w czasie pamiętnej powodzi cyba w 1997 roku. powstał wtedy specjalny teledysk puszczany przez telewizję. Ja jednak uwielbiałam też tę pierwszą wersję. Uwielbiałam z resztą zespół Hey. Trochę pod wpływem starszej koleżanki, która wtedy bardzo mi imponowała.

4. Kasia Kowalska „Moje Katmandu” – Kasię Kowalska uwielbiała moja siostra. Ja przekonałam się dopiero po którejś z kolei płycie. I tutaj już chyba troszkę dały znać o sobie moje fascynacje egzotyką i kulturami dalekimi….

5. Metallica „Unforgiven” – Nie było szkolnej dyskoteki bez którejś z ballad Metalliki. I choć najwyżej była tutaj notowana piosenka „Nothing else matters”, jakoś bardziej odpowiada mi „Unforgiven”. Choć i to doceniłam dopiero wiele lat później. Chyba na pierwszym roku studiów. Wtedy ta posenka wydawała mi się najbardziej romantyczną i najbardziej seksowną ze wszystkich możliwych… Z nią też kojarzą mi się emocje zwiazane z pewnym mężczyzną…

6. Ricky Martin i La Mari „Tu recuerdo” – kolejna piosenka, która kojarzy mi się z mężczyzną i chwilami z nim zwiazanymi. Zupełnie inny klimat (bo i inny mężczyzna). Ta piosenka zaowocowała z resztą moją miłością do Chambao, która trwa do dziś. Miłość do mężczyzny przeminęła już dawno. Na szczęście chyba…

7. Sami Yusuf „Al-Mu’allim – Wraz z fascynacją islamem przyszła fascynacja tym artystą. Jego piosenki, które można zaliczyć do gatunku „religijnego popu” po prostu bardzo mnie wzruaszały. Łagodne, piękne. Samego artysty nie poznałam, za to miałam okazję przez jakiś czas skautowo wspólpracować z jego agentem. I naprawdę było to bardzo ciekawe doświadczenie… Moje zainteresowanie islamem zmalalo już dawno. Ale piosenek lubię sobie posłuchać. Po prostu bardzo mi się podobają. A piosenka „Mother” nagrana chyba w trzech językach wzrusza tym bardziej, że od niedawna sama jestem matką. No i hmmm… no polecam wszystkim, którzy wciąż myślą, ze islam to tylko terroryści i pastezrez kóz gdzieś w zabitej dechami dziurzew Afganistanie…

8. Sarit Hadad „Shma Israel” – Trochę moze dla równowagi. Ale kiedy znalazłam tę piosenkę na youtubie (przy okazji szukania najbardziej znanej modlitwy hebrajskiej potrzebnej na nabożeństwo ekumeniczne na zlot skautowy) po prostu miałam łzy w oczach. Izrael, od czasu, kiedy wzięłam udział w konkursie wiedzy na temat tego państwa i jego kultury nigdy nie był mi obcy. Moje poglądy na temat tamtejszego konfliktu zmieniały się. Dziś wiem, że ten konflikt po prostu jest bezsensowny, zbyt dużo ofiar już pochłonął i niestety zbyt szybko nie skończy. Przynajmneij póki po obu stronach sa zatwardziali ortodoksi, którzy nie przyjmuja innych rozwiązan, jak tylko swoje własne, radykalne. wNo i póki ktoś na konflikcie robi interesy. A takich ludzi nie brakuje… niestety…

9. „Hope for you and me”  Eurojam song – piosenka zlotu skautow Europy Eurojam. To pierwsza tak wielka skautowa impreza, na jaką pojechałam. Taka, która zmieniła nie tylko moje spojrzenie na skauting, ale i na świat ogólnie. Pozwoliła poznać ludzi tak wielu różnych kultur, poczuć, że świat zależy tylko od nas. Poczuć siłę, jaką daje przyjaźń budowana ponad róznicami kulturowymi. I przedew szystkim pozwoliła uwierzyć, że swiatowy pokój jest możliwy. Jeśli tylko bedziemy go chcieli…

10. Michael Jackon „Black or white” – Kolejna piosenka, która kojarzy mi się z imprezami skautowymi. Tym razem kurs Woodbadge. I… mycie garów w międzynarodowym gronie: Włochy, RPA, Słowenia, Łotwa, Chorwacja, Niemcy, Czechy i Polska oczywiście…

11. Tyr „Regin Smidur” – to chyba najnowsza fascynacja. Związana zresztą z budzącą się fascynacją kulturami nordyckimi. Piosenka też związana z moim mężem. Nawet mieliśmy pomysł, zeby do niej zatańczyć pierwszy taniec na naszym weselu… 😉

 

P.S. A fantastyczne zdjęcie na początku pochodzi z bloga Ziemia Niczyja

Advertisements

2 thoughts on “Piosenki, które wciąż się pamięta…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s