Na jesienne wieczory…

… kiedy najprzyjemniej jest usiąść w fotelu wygodnie i oddać się lekturze, warto zadbać o komfort swoich pleców. Albo chociaż o ładne otoczenie. Stąd taki drobny fotelowy dodatek: poducha z filcowymmi kwiatkami w kolorach jesieni właśnie…

DSC_0002 (20) 

Prawda jest taka, że poducha powstała z potrzeby szycia. No dobra, jako, że chcę sobie uszyć wczesnośredniowieczną kieckę, warto by było choć troszkę potrenować na nieco mniejszym i mniej skomplikowanym projekcie. Bo z szyciem miałam do czynienia mniej więcej tyle, ile przyszycie plakietki do munduru. No i słynną sówkę uszyłam pod okiem niedoścignionej Basi (jej cudeńka filcowe mozecie ogladać tu: KLIK). To właśnie pod wpływem warsztatów z Basi zaopatrzyłam się w kilka arkuszy filcu. I tak sobie przeleżały aż do wczoraj, kiedy to postanowiłam ozdobić… stare spodnie… 😉 Efekt jest taki:

DSC_0001 (21)

Całość szyta była ręcznie, bo maszyny jakoś hmmm… no zagłusza mi serial;) A tak serio po prostu nie lubię… I choc pewno na maszynie byłoby milion razy szybciej to jednak… ręczne szycie ma w sobie to coś!

A tu jeszcze zbliżenie na filcowego kwiatuszka:

DSC_0004 (17)

I choc może nie jest to szyciowe mistrzostwo świata, na pewno nei jest to też ostatnia praca tak robiona. W głowie już mam pomysł na kolejną poduchę i jeszcze na parę innych rzeczy… No i ta suknia oczywiście… 😉

 

Advertisements

One thought on “Na jesienne wieczory…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s