Spacer po… Cieszynie

Cudze chwalicie, swego nie znacie… To powiedzenie raz po raz rozbrzmiewa w mojej głowie, jak jakiś potężny dzwon. Zwłaszcza wtedy, gdy nachodzi mnie ochota ot, choćby na kawę w andaluzyjskiej cafeterii. Albo na taką gorącą miętową herbate pitą w Maroko w jakiejś kafejce z widokiem na morze… A przecież tutaj, tuż za miedzą mamy tyle rzeczy do obejrzenia… I choć poznawać inne kutury lubię, lubię też te podróże małe, podczas których mogę pokazać swojemu dziecku to, co jest nam kulturowo najbliższe…

Nie zdziwi więc nikogo fakt, że choć w ostatnią sobotę było zimno okrutnie, skorzystaliśmy z okazji, że Mąż po raz pierwszy walczył i pojechaliśmy razem z nim. On przeniósł się w czasie, my z Maluchem zaliczyliśmy najważniejsze atrakcje Cieszyna…

IMG_20141129_140055

Z racji tego, że i nogi Malucha jeszcze nie tuptają zbyt szybko i że było tak strasznie zimno i po prostu konieczne były wizyty w lokalach ogrzewanych, nasze zwiedzanie Ceszyna ograniczyliśmy naprawdę do minimum. Ale od początku…

Cieszyn od naszego domu oddalony jest o około godzinkę drogi. To dzięki autostradzie, którą zawdzięczamy między innymi Euro2012. I niech nikt mi nie wmawia, że nie była to odbra inwestycja, bo dzięki niej w górach można być już w kilka chwil… Jest to już jednak inny rejon (choć to samo województwo). Cieszyn to bowiem Śląsk Cieszyński, który charakteryzuje się zupełnie innymi tradycjami, niż mój rodzinny Górny Śląsk. I gwara tu inna, i stroje ludowe inne. I historia też zupełnie inna. A to przez częste kontakty z Czechami. W końcu Cieszyn jest miastem granicznym. Baaa… jest miastem łączącym dwa państwa. Przepływająca przez jego środek Olza to jednocześnie granica. Teraz już w sumie umowna i nic nie stoi na przeszkodzie, by z Cieszyna na godzinkę skoczyć do naszych południowych sąsiadów. Na herbatę albo piwo (albo kofolę, jeśli ktoś lubi)…

DSCN6061Lgendy mówią, że miasto to zostało założone przez trzech synów księcia Leszka III. To tutaj, przy słynnej studni, spotkali się owi trzej bracia, którzy na pamiątkę tak radosnego spotkania założyli Cieszyn. Miało to miejsce w 810 roku. Z bardziej godnych zaufania źródeł wiadomo jednak, że Ciesyzn jako gród istniał w X wieku. Miał wtedy głównie zadania obronne. Dzięki badaniom archeologicznym wiadomo też, że wzgórze, zwane dziś Wzgórzem Zamkowym, było zamieszkałe już kilka wieków wcześniej.

Z biegiem czasu z podgrodzia powstało tutaj miasto, które, jak większość w owym czasie, lokowane było na prawie niemieckim. To już jednak czasy rozbicia dzielnicowego. Wtedy Cieszyn był stolicą samodzielnego księstwa. Później Miasto przechodziło pod panowanie kolejnych władców i państw. Po wygaśnięciu linii Piastów, Cieszyn wraz z terenami całego księstwa znalazł się pod panowaniem Habsburgów. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, Cieszyn został podzielony i taki stan utrzymuje się do dziś…

DSCN6067Wśród najważniejszych zabytków Cieszyna wymienić trzeba oczywiście Górę Zamkową. Dziś zwiedzać tutaj można przede wszystkim Wieżę Piastowską, na którą trzeba wdrapać się po wąskich i stromych schodach (co oczywiście nie stanowiło dla Malucha problemu – zamek bez zdobycia baszty czy wieży nie jest w jego mniemaniu zaliczony). Warto tu wejść choćby po to, by podziwiać panoramę całego miasta z jego polską i czeską częścią. Stworzono tu też wspaniały park, w którym umieszczono tabliczki informujące nie tylko o możliwych do obejrzenia zabytkach archeologicznych (pozostałości zamkowej kuchni oraz słynna rotunda, podawana w podręcznikach historii jako typowy przykład architektury romańskiej), ale też o występujących na Wzgórzu Zamkowym gatunkach roślin i zwierząt. Będąc na Wzgórzu Zamkowym warto też zajrzeć do herbaciarni. Tutaj można się ogrzać, pograć w jakieś gry planszowe i logiczne, poczytać książki w kilku językach i przedew szystkim napić się wspaniałej herbaty czy yerby. W zabudowaniach pamiętających jeszcze czasy Habsburgów można też zanocować…

Wzgórze Zamkowe i wspomniana herbaciarnia to jednak ostatni punkt naszej wycieczki po Ceszynie. Wcześniej udaliśmy się na Rynek (gdzie ciągnęło mnie najbardziej, bo odbywał się tam włśsnie jarmark rękodzieła – nie omieszkałam kupić sobie bransoletki takiej, która chodziła za mną już od jakiegoś czasu. Młodzież zażądała balona;). Z Rynku zaś już niedaleko było do Studni Trzech Braci, gdzie Wiktor zatargał swoją pomarańczową, unoszącą się w powietrzu i dominującą cDSCN6064ałe, szare z powodu pogody, zdjęcie, zdobycz… Studnia Trzech Braci ustawiona jest właśnie na pamiątkę legendarnego spotkania trzech książąt i stanowi obecnie jeden z głównych punktów każdej wycieczki do Cieszyna.

Nasze zwiedzanie tego pięknego miasta niestety na tym się zakończyło. Niesprzyjająca pogoda, przede wszystkim zimny wiatr jakoś nie zachęcały do oglądania większej ilości zabytków. A chciałoby się, oj chciało… Mnie szczególnie ciągnie do tych pożydowskich. Młody najchętniej przeszedłby się po moście prowadzącym już za granicę. W jego przypadku dla samego przejścia po moście, bo dla trzylatka to atrakcja sama w sobie…

Oznacza to więc, że pewno kiedyś znowu do Cieszyna się wybiorę… Ale to już będzie kolejny spacer… mam nadzieje, że w bardziej sprzyjających okolicznościach przyrody.

P.S.
Za jakość zdjeć przepraszam. Robione były starym aparatem kompaktowym, bo lustrzanki po prostu nie byłabym w stanie zabrać, mając ze sobą cały „osprzet” Malucha. No i jakoś te chmury nie chciały mi pomóc  złapaniu dobrego ujęcia…

Reklamy

7 thoughts on “Spacer po… Cieszynie

  1. Zwiedzam głównie Polskę – stan zdrowia nie pozwala mi już na dalsze wyprawy – ale w Cieszynie jeszcze nie byłam… trzeba to nadrobić. Zobaczę, czy po drodze są jakieś wiatraki 😛

  2. Cieszyn jest piękny a dla malucha polecam na wiosnę wyprawę po wspaniałych placach zabaw po czeskiej stronie:) można też pojeździć na rolkach nad Olzą i powstaje też ścieżka rowerowa po „naszej” stronie.

  3. Cieszyn jest fascynujący, kiedyś nawet, w zamierzchłych czasach, chciałam tam studiować, ale życie potoczyło się inaczej… Szkoda, że pogoda Wam nie sprzyjała, ale pewnie macie teraz niedosyt i tam wrócicie. Pozdrawiam!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s