Kącik prasowy: Wysokie Obcasy Extra, styczeń 2015

Kiedy dziewczyny z bloga kwa i nożyczki zaproponowały nową gazetkę do pocięcia i poskładania na nowo, od razu poleciałam do kiosku. Poprzednie kolażowanie tak mi się spodobało, że postanowiłam w miarę regularnie brać udział w zabawie. Wróciłam więc z gazetką do domu, przejrzałam i… odłożyłam na bok. Nic mnie nie powaliło, tak na pierwszy rzut oka. Ale skoro już kupiłam, postanowiłam pocztać. Być może jednak coś z niej wycisnę…

DSC_0001 (3) 

„Wysokie obcasy” kojarzę jako kobecy dodatek do Gazety Wyborczej. Od jakiegoś czasu ukazuje się także osobne wydanie – „Wysokie obcasy Extra”. Nigdy mnie ta gazeta specjalnie nie interesowała, choć, z tego, co zdążyłam się zorientować, ma ambicje być poważnym pismem kobiecym. Na poziomie. O tym świadczy też zawartość: teksty nieco psychologiczne, poruszanie dość poważnych tematów. No i rubryki, jak w każdym piśmie kobiecym: zdrowie, uroda. I oczywiście felietony, podróże, kuchnia, wywiad z gwiazdą…

Niestety, kiedy drugi raz przejrzałam gazetę też mnie nie zachwyciła. Poczytałam, a owszem. Ale nie wciągnęła mnie jakoś specjalnie. Nie czytałam „od deski do deski”, jak to bywa z innymi gazetami. Poskakałam po artykułach, wybrałam niektóre. Po niektórych tylko przeleciałam wzrokiem. Ale były też takie, które mnie zainteresowały.

Na początek felieton. A właściwie chyba odpowiedź na list czytenika. Temat: facebooDSC_0002 (4)k. I czy wypada kliknąć „Lubię to” pod informacją o jakimś nieprzyjemnym wydarzeniu. Treściwy. I bardzo prawdziwy. Daje do myślenia… O mediach społecznościowych jest też mowa w wywiadzie z Gabą Kulką. Też warte przeczytania, choć dla mnie nic nadzwyczajnego. Może dlatego, że nie jestem specjalną fanką artystki. A może to wina samego wywiadu..?

DSC_0003 (7)

Wciągnął mnie za to wywiad na temat kryminalistyki. Temat ciężki, bo o morderstwach, poszukiwaniach śladów i pracy w prokuraturze. Pracy, która raczej nie jest stworzona dla kobiet. A jednak kobieta radzi sobie w niej całkiem nieźle… Polecam nie tylko miłośnikom kryminałów, ale też każdemu fanowi seriali kryminalnych. O tych polskich bohaterka wywiadu z resztą też się mówi…

Kolejny ciekawy artykuł dotyczy szamanizmu i mody na bycie eko, naturalnym, bio itd. Moda opanowała Kalifornię. I choć sama jestem fanką takiego stylu życia: w zgoDSC_0004 (3)dzie z naturą, w poszanowaniu zasad ajurwedy to artykuł otworzył mi oczy na tak zwaną drugą stronę medalu. Bo jednak szczepię dziecko. Baaa… wkurzam się, gdy ktoś tego nie robi. Bo to znaczy, że stwarza potencjalne zagrożenie dla mojego dziecka. Nie zdecydowałabym się na poród przy strumieniu, w środku lasu. Ok… obecność douli bym pewnie rozważyła. Ale jednak porodówka szpitalna, o ile jest przyjazna pacjentce, dała mi poczucie bezpieczeństwa. Że gdyby, odpukać, coś… to na miejscu jest sprzęt, są specjaliści… Prawda jest taka, że przegięcie w każdą stronę jest złe…

I kolejny artykuł, który tyle mnie zainteresował, co przeraził. No dobra, najpierw trochę się śmiałam z tego, co młodzież dziś sądzi o seksie. Że młodzi ludzie są tak naiwni i można im wmówić na przyklad to, że podczas pierwszego razu niDSC_0005 (4)e da się zajść w ciążę i można seks uprawiać bez zabezpieczeń. Albo, że sperma zmacnia szkliwo… A potem przyszła refleksja, że za kilka lat mój syn będzie nastolatkiem, uczniem gimnazjum. I on też może być taki naiwny. Albo uwierzy kolegom w każdą bzdurę wyczytaną w Internecie. I być może nie będzie nikogo, kto będzie mógł mu pomóc zrozumieć kwestie związane z erotyką, seksualnością. Mam nadzieję, że będę w stanie szczerze z nim porozmawiać, wyjaśnić i wspierać. Ale… No przecież od kolegów go nie odseparuję… A nie chciałabym, żeby grał w osławione słoneczko albo w wieku 15 lat był ojcem dziecka koleżanki z klasy…

Na koniec jeszcze część poświęcona zdrowiu. I tutaj fajny artykuł o hartowaniu. O tym, że aby uniknąć częstych infekcji, trzeba ciało przyzwyczajać do zimna. Stopniowo. Poprzez spacery, chłodne kąpiele, gimnastykę przy otwartym oknie. Te porady pewnie wykorzystam…

Nie wiem, czy mam Was zachęcać do kupna gazety czy też nie. Najlepiej przejrzyjcie w kiosku i zdecydujcie sami… A jutro zapraszam was na moją kolażową wariację na temat „Wysokich Obcasów”…
A kto miałby ochotę dołączyć do kolażowania, ma jeszcze szansę. O tutaj: KLIK

 

 

Advertisements

2 thoughts on “Kącik prasowy: Wysokie Obcasy Extra, styczeń 2015

  1. Kolażować nie będę – ze scrapu został mi już tylko PL 🙂 Czytać raczej też nie… nie kupuję gazet – w skali miesiąca to koszmarne kwoty, a w sumie takie artykuliki bez problemu można znaleźć w internecie 🙂

    1. Też normalnie nie kupuję. Z wyjątkiem „Piękno i pasje”. A te tylko z powodu kolażowych wyzwań. No ale skoro już wydałam kasę, to chociaz przeczytam… Tym razme przekonałam się, że raczje nie sięgnę po tę gazetę, gdy będę na przykład pociągiem jechać gdzieś daleko… 😉 W pociągu lubię kolorowe pisma poczytać…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s