„Wróżkę” pocięłam…

… za namową dziewczyn z bloga Kawa i nożyczki. Tak, wiem. Propozycja tej gazety miała być takim troszkę żartem… No i w sumie żart udany, bo samo pismo chyba nie do końca dla mnie. Za to okładka – rewelacja! Nic dziwnego, że to ona (a raczej jej część) znalazła się na moim kolażu…

DSCN6122 

Tradycyjnie oprócz obrazu jest też tekst:

Słodki grzech
jest muzyką miłości
rozpala zmysły
przybliża rozkosz
daje szczęście i spokój
***
czas na rozgrzeszenie

Interpretacja oczywiście dowolna. Choc ciekawa jestem, o czym teraz myślicie??? 😉

A co do samej gazety… no cóż… dużo spiskowych teorii, dużo historii wymyślonych, dużo horoskopów. I choć nie neguję kwestii wpływu księżyca (pełnia, nów) na to, co się dzieje i nie przeczę, że istnieje jakaś „magia” z tym związana, to w horoskopy tak ogólne jak te gazetowe po prostu nie jestem w stanie uwierzyć. No i hmmm… tak mi się wydaje, że tę „magię” natury po prostu trzeba poczuć. Może dlatego, że ja to troszkę czuję? I jakoś mydlenie oczu ludziom poprzez wypisanie kilku prostych recept i powiedzenie, że piętnastego Mars wchodzi w koniungcję z Uranem i w związku z tym nic Ci nie wyjdzie jest… no cóż… niewłaściwe. Bo wtedy łatwo można na tego Marsa z Uranem zwalić swoje niepowodzenia. A to nie tak chyba działa…

Ale… kilka artykułów przeczytałam. Z racji kulturoznawczych zapędów przede wszystkim. DSCN6116Ciekawe jest zestawienie różnych tradycji świętowania Nowego Roku. Coś dla mnie! Poza tym kilka biografii, na przykład carycy Katarzyny czy księżnej Daisy. Tak odmiennych kobiet, a jednak tak charakterystycznych i ciekawych… Przepisy na dania kuchni japońskiej też nie są złe, choć nie dla mnie, bo z mięsem… No i fajny tekst o jabłkach. I… to by było na tyle. Raczej nie kupię po raz kolejny, bo szkoda czasu i pieniędzy. No chyba, że kawa i nożyczki znów tę gazetę zaproponuje (haha, w tym miesiącu liczba sprzedanych egzemplarzy nieoczekiwanie skoczy!). 😉

DSCN6115No i zapomniałam! A muszę to powiedzieć, bo mimo słabej treści, okładka mnie zachwyciła! Jest genialnie zrobiona nie tylko dlatego, że przyciąga wzrok, ale także dlatego, że łączy się z treścią całego pisma. To nie twarz osoby, z którą jest wywiad – jeden z wielu artykułów. Bo w piśmie jest i o zdradzie (tu zdjęcie się powtarza), ale jest i o grzechu (no naturalne skojarzenie z okładką) przejedzenia. Albo raczej o rozgrzeszaniu się z grzechów jedzeniowych. I jest o jabłkach. I o zmysłowości w tańcu. I o zmysłowych perfumach. I o typach urody kobiecej… I o tym wszystkim informuje nas okładka.  I za nią pismu należą się brawa. Dawno takiej rewelacyjnej okładki nie widziałam. I piszę to zarówno, jako konsument, jak i jako osoba, która w tym temacie jestwykształcona… 😉

A kolaż oczywiście leci na zabawę na blogu kawa i nożyczki. O TUTAJ.

Advertisements

17 thoughts on “„Wróżkę” pocięłam…

  1. Wczoraj przymierzyłam się do kupienia „Wróżki”, przejrzałam ją w sklepie. Odstraszyła mnie tematyka i cena. Kupić tylko dla pocięcia? Zawahałam się, a może tak jak Ty znajdę w niej kilka ciekawych artykułów. Tylko co z resztą :)?

  2. Twój kolaż jest świetny i z dowcipną puentą:)
    przeczytałam też z uwagą całego posta poświęconego gazecie, osobiście nie czytałam tekstów, których z założenia nie byłabym w stanie potraktować poważnie… za to materiał do wycinania jest w moim odczuciu wyśmienity – co zresztą udowodniłaś swoim kolażem:)

    1. Ja wyszłam z założenia, ze skoro juz kupiłam gazetę, to chociaż przejrzę… Ale fakt, ze ona, przynajmniej dla mnie, bardziej do ogladania. do wycinania i skąłdania na nowo! Bo przy kolazu bawiłam się świetnie;)) Czekam więc na kolejne propozycje;)

  3. Dostałam kiedyś od koleżanki cały jej roczny zestaw „Wróżki”… Moje reakcje identyczne z Twoimi. W każdym numerze zaciekawił mnie opis różnych kulturowych zwyczajów, świąt i szczypta historii, i to by było na tyle. Nie moja bajka.
    Odrobinkę, ociupinkę wierzę, że znaki zodiaku coś tam mówią o ludziach pod nimi urodzonych. Mój brat tego świetnym przykładem:-))) Ale w to, że we wtorek spotkam człowieka, który zmieni moje życie, a w lipcu czas na ciężko pracę, za to w grudniu ta praca przyniesie plony… po prostu hi hi hi i ha ha ha!
    Zdecydowanie wierzę, że księżyc ma wpływ na nasze samopoczucie… nocą! W noce z pełnią nie sypiam w ogóle. Naprawdę w ogóle. Niby koszmar… ale za to można przeczytać więcej książek:-)
    Twoja praca świetna. I kolażowo i tekstowo! O czym pomyślałam, gdy przeczytałam????? Tak bez cenzury… nie wypada na głos:-)))
    Pozdrawiam ciepło:-))))))))
    ps. skąd u Ciebie tyle zacięcia, by tak często – i to przecież nie tylko, że same fotopstryki!!! a moc pięknych słów – blogować?????? Podziwiam:-)

  4. nooo, coś musi być na rzeczy 😉 fajnie poskładane słowa, fajne tło… u Ciebie zawsze fajnie 🙂

  5. przy kolażowaniu zawsze wychodzi to, co siedzi autorce w głowie, takie jest moje zdanie 😉 świetnie dobrany kolaż w całości, bardzo mi się podoba!

    co do gazety zdecydowanie uważam, że przy takiej treści powinna kosztować maksymalnie 3,50 🙂

    1. Oj, co do ceny magazynu o się zgadzam… A co do kolażu… Również! ;)) Hmmm… tylko teraz, jak to świadczy o mnie? 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s