Literatura erotyczna?

Pierwsze skojarzenie: gorące fragmenty zgrabnie wplecione w fabułę. Tak, żeby jej nie zdominować, ale jednak, żeby była to istotna część całej książki. Opisy, które wywołają dreszczyk emocji, rozbudzą zmysły… Bez wstydu, bez zahamowań. Opisy seksu, który nie jest zwyczajny, którego być może nigdy nie spróbuję, bo dla mnie jest zbyt odważny. Ale, o którym poczytam. I, być może, coś włączę do swoich fantazji…

Tak… właśnie tego bym chciała, gdy sięgam po pozycję, która wpisuje się w nurt tak popularnej obecnie literatury erotycznej. A co dostałam?

Katarzyna-Michalak-Mistrz

Zbyt duże wymagania?

Prawda jest taka, że kiedy otworzyłam ‘”Mistrza” Katarzyny Michalak, poczułam podekscytowanie. Wcześniej z literaturą erotyczną miałam styczność tylko raz. Lata temu, gdy sięgnęłam po bardzo reklamowaną książkę Michaela Houellebecq’a. Było w tamtej książce coś niepokojącego: opisy, które pobudzały wyobraźnię i po prostu na mnie działały. Choć były mocne, czasem brutalne. I do tego jeszcze drugie dno. Jakaś głębsza myśl, którą swoją powieścią autor chciał przekazać…

Teraz było inaczej. Do sięgnięcia po książkę zachęciła mnie okładka, która w połączeniu z hasłami reklamującymi powieść, jako przykład polskiej literatury erotycznej działała na moje zmysły. Po prostu. I ten fragment powieści na okładce: obiecywał, że seks w tej książce nie będzie zwykły…

I już od pierwszego rozdziału: rozczarowanie. Nie było dosadnych opisów. Nie było też tej namiętności, której się spodziewałam. Owszem: był seks. Ale jakiś taki… nie działało to na mnie. Było takie, zwyczajne, a czasem nawet… odrzucające. I na dodatek wyglądało to trochę tak, jakby opisy aktu seksualnego były tutaj wciskane na siłę. Cały czas miałam wrażenie, że bez nich książka też by istniała…

Akcja ni to sensacyjna, ni obyczajowa

O samej akcji mogę powiedzieć tyle; nie wiem, do której szufladki ja włożyć. Bo jest tutaj prawdziwe love story: opis uczucia, jakie rodzi się między głównym bohaterem, a dziewczyną, która zupełnie przypadkowo zostaje wplątana w wielką aferę. No i jest wątek sensacyjny: motyw handlu narkotykami i bronią na naprawdę dużą skalę. Jest brutalność, są morderstwa. Ale to też takie jakieś… nie do końca przemyślane chyba.

Na początku poznajemy Andżelikę, która otrzymuje nietypowe zlecenie: ma uwieść pewnego mężczyznę i zdobyć ważne informacje. Potem poznajemy Sonię – chodzącą niewinność, całkowite przeciwieństwo Andżeli, która zupełnie przypadkowo trafia na Cypr, do pilnie strzeżonej willi i przebywa tutaj jako zakładniczka? Więzień? Trudno powiedzieć, bo z biegiem akcji jej pozycja nieco się zmienia. Są oczywiście postaci męskie: Raul, zabójczo przystojny i zabójczo niebezpieczny; jego przyrodni brat Vini, w gorącej wodzie kapany, czasem brutalny, ale z kompleksami, bo to jego brat pełni ważniejszą rolę. I jest Paweł, najlepszy przyjaciel i prawa ręka Raula.

Oczywiście, jak to w przypadku książek Katarzyny Michalak bywa, nie brakuje zaskakujących zwrotów akcji, zwłaszcza pod koniec. Ale… powtarzają się dokładnie te same rzeczy, które są winnych książkach tej autorki. I których tak bardzo nie lubię…

Książka taka… nijaka

Nie sposób nie przyczepić się tu do kilku kwestii. Na początek – bohaterowie. Są tacy jakby… płascy. Już kilka razy o tym pisałam. Tu nie ma uzasadnienia psychologicznego postępowania bohaterów. Tu nie dane jest nam ich poznać: ich motywacji, ich charakteru. I to sprawia, że stają się tak bardzo irytujący. Że czytanie jest irytujące.

Drugim minusem jest takie… niedorobienie. Niby literatura erotyczna. Ale ten erotyzm, choć był, owszem, był dla mnie taki… hmmm… na siłę. Jakby trzeba było to wcisnąć, ale nie było pomysłu na to, co wcisnąć… I jak to opisać… Niby poruszony watek handlu narkotykami i tego, jak łatwo można zostać wplątanym w ciemne interesy. A jednak… nie było większego zatrzymania się przy tym temacie, wgryzania się w niego. I jeszcze… dalej nie wiem, jak to się stało, że Sonia została w aferę wplątana. Bo to nie był zbieg okoliczności – to zostaje wyjaśnione. Ale dlaczego ona? Dlaczego jej mieszkanie, jej plecak? Niedosyt czuję w tym temacie.

Czyżby jednak grafomania?

Niedawno (tak, Ania pewno teraz się uśmiecha) usłyszałam, że proza Katarzyny Michalak to po prostu grafomania. I szczerze mówiąc, po lekturze tej książki trudno się nie zgodzić. Nie chcę przez to powiedzieć, że wszystkie powieści autorki są złe. Sklepik z niespodzianką naprawdę mi się podobał! Ale „Mistrz”… Mimo tego, co o Katarzynie Michalak i jej stylu już wiem, myślałam, że będzie lepszy. Po prostu. Przy czym, co trzeba tu zaznaczyć, czyta się szybko (jak wszystkie książki autorki). I wcale nie dlatego, żeby skończyć i zapomnieć. Po prostu jest coś w tej prozie, co wciąga.

Czy polecam? Nie. Chyba, że ktoś chce sam sprawdzić, na czym polega literatura erotyczna po polsku w wykonaniu Katarzyny Michalak. Albo chce podyskutować o książce. Albo po prostu potrzebuje takiego ot czytadła dla zabicia czasu… Ale jeśli szukacie literatury erotycznej, która naprawdę rozbudzi Wasze zmysły… szukajcie dalej. „Mistrz’ nie jest tym, za co chciałby uchodzić. Po prostu…

A czytałam w ramach wyzwań: książkowe podróże (akcja dzieje się w Polsce i na Cyprze, czyli UE), Polacy nie gęsi, 200 książek dookoła świata (Polska), Klucznik (Love story), Okładkowe Love.

Advertisements

7 thoughts on “Literatura erotyczna?

  1. z polskich erotycznych to czytałam ostatnio „Szkołę żon” Magdaleny Witkiewicz. Naiwne, ale sympatyczne, scen dużo i ładne, i kończy się też dobrze. wzięłam do ręki jako miłe czytadło, ale ilość i nasilenie tzw. scen powoduje, ze raczej można ją zaliczyć do erotyków 😉

    1. Hmmm.. chętie przeczytam. ostatnioc zytałam książke Witkiewicz i nawet mi się podobała. Dziękuję za polecenie;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s