Urok winylowych płyt…

Kto pamięta jeszcze stare dobre winyle? Mnie kojarzą się z dzieciństwem. Pamiętam stary adapter, do którego można było też podłączyć słuchawki. I płyty: Gawędy, „Akademię Pana Kleksa” i te rodziców – Czerwone Gitary. Mieli tego więcej, ale Czerwone Gitary czasami nam puszczali… Pamiętam cały ten rytuał związany z wyciąganiem płyty z tekturowej okładki i specjalnej ochronnej folii, potem wkładanie do adaptera i delikatne opuszczanie tej rączki z igłą. Tak, żeby bron Boże igła się nie złamała. A potem można było udawać gwiazdy muzyki. Tańczyć i śpiewać do wyimaginowanego mikrofonu. Te wspomnienia ożyły za sprawą zdjęcia, które jest inspiracją najnowszego wyzwania na blogu scrap’n’skill.

aaa 

Jako, że dołączyłascrap'n'skillm ostatnio do ekipy blogowej, mam przyjemność zaprosić Was do udziału w tym wyzwaniu. Wystarczy stworzyć dowolną pracę inspirowaną powyższym zdjęciem. Nic trudnego, prawda?

Ponieważ idea bloga jest też taka, by doskonalić swoje umiejętności i próbować czegoś innego, postanowiłam stworzyć scrapa na nietypowej bazie, którą jest… stara winylowa płyta!

 

Wybrałam tu zdjęcie tańczących rodziców. Chciałam, żeby tematycznie było związane z muzyką, zabawą. A przy tym koniecznie musiało być czarno-białe. Bo to przecież i baza vintage, i klimat taki inspiracyjnego zdjęcia…

czarna-płyta

Dawne prywatki

Przy okazji ogladania starych zdjęć nasunęło mi się kilka przemyśleń na temat imprezowania dziś i kiedyś. pamiętam przecież jeszcze, jak kilkanaście lat temu rodzice organizowali u nas w domu prywatki. Najpierw było wielkie przygotowywanie przekąsek; domowej roboty pączki serowe, koreczki (jej! jaka mnie naszła ochota!), ciasteczka na słodko i ostro. Troszkę sałatek, obowiązkowo faszerowane jajka. Potem było wielkie przesuwanie mebli: stolik pod stół, bo na nim miał znaleźć się szwedzki bufet, krzesła pod ściany. Na środku pokoju było miejsce na tańce i zabawy. tak, bo były też zabawy. trochę w stylu tych weselnych typu przeciąganie jajka przez ubranie, jak najszybsze szukanie wolnego krzesła… No i oczywiście muzyka puszczana z gramofonu. Kiedy skonczyła się jedna płyta, wkładało się następną…

A dziś? Dziś jest muzyka puszczana z komputera lub jednego z muzycznych kanałów telewizyjnych. Jest stół z przekąskami typu chipsy i zamawiana na telefon pizza. Tańczy się rzadko. Znaczy na domówkach rzadko. Żeby potańczyć, idzie się do klubu. W najlepszym wypadku gra się w planszówki lub na konsoli… I klimat już zupełnie nie ten. Nie twierdzę, że jest źle. Przecież bawimy się dobrze. Ale… troszkę bym chciała takiego przyjęcia sprzed dwudziestu kilku lat. W gronie dobrych znajomych, z tańcami, z koreczkami (jej, no chyba zaraz sobei zrobie, bo nie wytrzymam!)…

LO mediowe na płycie

 Wróćmy jednak do scrapa…

LO na płycie

Początkowo chciałam ograniczyć się tylko do koloru białego i złotego. Potem jednak troszkę poszalałam i dodałam też czerwieni. Wszystko z powodu papierów Studia Tekturek, które… są zupełnie nie moje. Kolekcja raczej fioletowo-słodko-różowa, „Hey Kiddo” trafiła do mnie chyba przypadkiem. I przeleżała dość długo. Aż do dzisiaj… Bo na moim scrapie prezentuje się całkiem nieźle. I kolory (złoto, biel i czerwień) i wzory nieco abstrakcyjne. Świetnie komponują się ze wzorkiem z pasty strukturalnej nakładanej przez maskę i z rewelacyjną tekturką Tricksartową. Zakochałam się w niej! Tak samo, jak w akrylowych literkach (też z Tricksartu!).

Scrap na płycie

 

Przez to, że całość wyszła troszkę abstrakcyjna (no dobra, taki był zamiar), postanowiłam zgłosić tę pracę także na wyzwanie abstrakcyjne w scrapki-wyzwaniowo.

scrap abstrakcyjny

Do tego leci też na Tricksartowe wyzwanie z kolorem czerwonym… Bo czerwony jest. I tańcząca para znaczy miłość (żeby nie było, moi rodzice nie byli wtedy małżeństwem, ale już byli zakochani i chyba po słowie).

scrap-na-płycie

Hmmm… no i jeszcze na wyzwanie warstwowe (pod zdjęciem naliczyłam sześć warstw papieru, jedną tekturową plus bazę!) do Altair Art. A co! Jak szaleć, to szaleć!

warstwowy-scrap

 

A Was zapraszam serdecznie na bloga scrap’n’skill. Tam możecie zgłaszać swoje prace inspirowane zdjęciem i podziwiać inne prace naszego fantastycznego DT. I powiem Wam, że naprawdę jest , co oglądać. A interpretacji tego wyzwania jest mnóstwo, o czym przekonacie się, zaglądając TUTAJ!

P.S. Czas na zgłaszanie prac macie do 15.03, więc możecie pokombinować!

P.S.2 Papiery Studia tekturek oraz tusz Splash!, który wykorzystałam do zrobienia chlapań kupicie też u Przydasiów!

Advertisements

14 thoughts on “Urok winylowych płyt…

    1. dziękuję;) U mnie adapter był odkąd pamiętam. I przypominam sobie, z jakim bólem przerzuciliśmy się na nowoczesny sprzet grający, gdy w końcu się zepsuł i nie było już nikogo, kto byłby w stanie naprawić…

  1. Fajnie się czyta wspomnienia, które ożyły na nowo na mojej PRLowej imprezie urodzinowej (Klimaty bardziej Łukasza). Przebraliśmy się wtedy w jakieś stroje (kupiłam sobie wieśniacką sukienkę w kwiaty, taka prawdziwie starodawną i uszyłam w ostatniej chwili opasę na włosy) 🙂 Tańczyliśmy jak nigdy, był magnetofon, stare kasety, nawet wódka żytnia i konkurs z przewijaniem kasety magnetofonowej ołówkiem 😀 Były nóżki na stole (mimo, że nie lubię) i jedzenie na kartki 🙂 W kącie była w gazetę zawinięta kiełbasa, żeby ktoś mógł sobie urwać jak zgłodnieje i papier toaletowy 🙂 Przypomniałaś mi też sylwestra, gdzie na małej powierzchni ulokowaliśmy stół i tańczyliśmy ze znajomymi. Też wolę te starsze imprezy, chociaż może wiekiem nie pasuję, to jednak uważam, że mają swój urok 🙂 A scrap na płycie chwaliłam i chwalę i tu – kompletnie coś nowego, czego jeszcze nie było 🙂
    Ale się rozpisałam! 🙂
    Przyjemnie się Ciebie czyta, a wpadłam tylko tak w przerwie między jednym a drugim oddechem od pracy

    1. No sę rozpisałaś. nie iwem, czy kiedykolwiek miałam aż TAK długi komentarz… Ale dziękuję bardzo za miłe słowa;))

  2. no padłam po prostu! nigdy w życiu bym nie dobrała takich kolorów, ale przecież u Ciebie wyglądają rewelacyjnie! nigdy bym nie „zniszczyła” żadnego winyla, ale przecież widać, ze jest świetną bazą! no, no, no… po prostu inspirujesz! dzięki w imieniu Scrapki-wyzwaniowo za zgłoszenie się do nas z tym cackiem 🙂

    1. OOOO…. teraz to ja padłam. Tyle słów uznania z Twojej strony! DZIĘKUJĘ! Bardzo miło to czytać;)

    2. OOOO…. teraz to ja padłam. Tyle słów uznania z Twojej strony! DZIĘKUJĘ! Bardzo miło to czytać;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s