Z biblioteki Malucha: Powiastka filozoficzna dla dzieci – o „Komecie nad Doliną Muminków” Tove Jansson

Przyznam szczerze, że gdy moje dziecko w bibliotece wybrało książkę o Muminkach, nie byłam przesadnie zadowolona. Nigdy nie lubiłam tych dziwnych stworków. Nie czytałam co prawda książek, ale nadawana w telewizji dobranocka po prostu mnie zniechęciła. Takie to było mdłe, infantylne. No, ale skoro w maluchu odezwał się głód czytania i uparł się właśnie na tę książeczkę – niech będzie!

A potem zaczęłam mu czytać na dobranoc i… przyjemnie się zdziwiłam!

muminki 

Niezbyt przychylne nastawienie do lektury sprawiło, że na początku czytałam książkę Tove Jansson niechętnie. Podświadomie chyba szukałam w niej minusów – a to zbyt straszne, jak dla mojego Malucha, fragmenty. A to postaci jakieś takie… dziwne. Ale potem się wkręciłam. Nie dość, że z zainteresowaniem śledziłam losy bohaterów to jeszcze zaczęłam zauważać, że w tej opowiastce jest pewien większy sens…

Opowieść o niebezpiecznej wyprawie

Dla mojego dziecka „Kometa nad Doliną Muminków” to przede wszystkim opowieść o trudnej wyprawie. Muminek wraz z Ryjkiem wyruszają w podróż, by dowiedzieć się czegoś więcej o zbliżającej się do ich domu komecie. Po drodze trafiają w wysokie Góry Samotne, spotykają kolejne postaci, jak Włóczykija, Migotka wraz z siostrą ( w której Muminek się zakochuje, chyba), Paszczaka.

W trakcie podróży przeżywają często niebezpieczne przygody: oto muszą przeprawić się rzeką, stawiają czoła jakiemuś jaszczurowi pilnującemu skarbów, wspinają się po stromym urwisku, tracą cały dobytek (a właściwie pozbywają się go), a potem biorą udział w tańcach i przemierzają pustynię. W końcu docierają do domu, by tutaj, ukryci w grocie, czekać na to, co stanie się po przybyciu niebezpiecznej komety…

Zbiór postaw i zachowań

Kiedy czytałam kolejne rozdziały coraz bardziej uświadamiałam sobie, że akcja jest tutaj jakby wtórna. Ok. Moje dziecko śledziło ją z zainteresowaniem. Dla niego losy wyprawy były najważniejsze. Mnie za to przede wszystkim uderzył sposób konstruowania bohaterów. Tak naprawdę niewiele o nich wiemy. Na początku wydawało się, że Muminek jest dzieckiem, ale jego fascynacja Panną Migotką sprawiła, że wydaje się być starszy. To samo z Włóczykijem: ni to chłopiec, ni dorosły i doświadczony wieczną podróżą mężczyzna. Ale chyba nie jest najważniejsze to, skąd się wzięli bohaterowie, ile mają lat i jaką historię. Ważniejsze jest to, co sobą reprezentują…

Oto Ryjek jest typowym przykładem kogoś, kto lubi gromadzić wszelkie dobra. Nastawiony na konsumpcję, nie potrafi pogodzić się z utratą przedmiotów. A nawet z utratą szansy posiadania przedmiotów. Dla niego ważne jest, że coś stanowi jego własność. Z kolei Włóczykij to prawdziwe przeciwieństwo: minimalista w każdym calu. Nie liczy się stan posiadania,  ale to, co się przeżywa. Panna Migotka to z kolei osoba, która nadmiernie troszczy się o wygląd. Migotek zaś jest takim typowym formalistą: jeśli czegoś nie ma na papierze, to nie istnieje…

Autorka nie ocenia postaw ludzkich, ale ukazuje je mocno przerysowane. Moja sympatię zbudził oczywiście Włóczykij. Ale nie wiem, czy to dlatego, że autorka tak chciała, czy dlatego, że jego sposób bycia jest mi po prostu najbliższy. W każdym razie ze słów tego bohatera wyciągnąć można wiele mądrych prawd. A kiedy po lekturze podyskutuje się o historii z dzieckiem, można wykorzystać jej treść w celach wychowawczo-edukacyjnych (jakkolwiek dziwnie by to nie brzmiało).

Bajka czy powiastka filozoficzna?

Właśnie dlatego czytając tę niewielką książeczkę wciąż miałam wrażenie, że nie czytam bajki dla dzieci, ale powiastkę filozoficzną. Moje pierwsze skojarzenie? Wolter i Diderot. I do końca lektury nie potrafiłam się pozbyć tych skojarzeń. I może coś w tym jest? W końcu jest tu idylliczna Dolina Muminków i zupełnie inny świat gdzieś poza. Jest cała gama ludzkich zachowań przedstawiona w formie wesołej opowiastki…

Daleka jestem od tego, żeby twierdzić, iż pisząc historię Muminków Tove Jansson fascynowała się literaturą oświeceniową. A jednak coś każe mi przypuszczać, że tak mogło być…

A czytałam w ramach wyzwań: Książkowe podróże (Dolina Muminków to świat wymyślony), 200 książek dookoła świata (Finlandia – Tove Jansson to autorka urodzona i mieszkająca w Helsinkach, choć pisała po szwedzku!).

A jeśli szukacie inspiracji dotyczących tego, co czytać dziecku i jak zadbać o jego rozwój kulturalny, zapraszam do działu: Kulturalny maluch w kategorii Dziecko!

Zapraszam też do mojego sklepiku, gdzie wyprzedaję właśnie książki i rozwijające zabawki drewniane.  Oraz do śledzenia mojej strony na Facebooku, gdzie pojawiają się na bieżąco informacje o nowych wpisach.

Pozdrawiam

Ela – Sonrisa

Advertisements

7 thoughts on “Z biblioteki Malucha: Powiastka filozoficzna dla dzieci – o „Komecie nad Doliną Muminków” Tove Jansson

    1. 😉 Hehe, ja myślę, ze sa dla wszystkich. Mojemu dzecku się podobalo, mnie się podobało. Więc wieczorne czytanie było przyjemnością dla wszystkich…;)

  1. Aż mi się szkoła podstawowa przypomniała:) Muminki- wtedy pochłonęłam chyba wszystkie opowieści o nich:) Dzięki za przywołanie miłych wspomnień:)

    1. Ja nie czytałam w szkole… Oglądałam bajkę i mnie skutecznie zniecheciła. A teraz przeczytałam i jestem zachwycona…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s