Minimalistyczna Wielkanoc

Jak pewno wiecie ostatnio zachwycam się kartkami minimalistycznymi. Oczywiście uwielbiam też patrzeć na cudne mediowe kartki, jakie tworzą dzieczyny. I na kartki wielowarstwowe z milionem dodatków. Tylko, że… zrobienie takiej kartki jest pracochłonne. Ma więc sens wtedy, gdy robimy jeden egzemplarz: na urodziny, na ślub. Ale kiedy zachodzi potrzeba zrobienia kartek hurtoych… Tu pojawia się problem. Za długo, za dużo materiałów. Dlatego w tym roku u mnie kartki wielkanocne są minimalistyczne…

wielkanoc 

Wiosenny optymizm

Chciałam, żeby kartki były wiosenne. I żeby oddawały ducha Wielkanocy. Miało być radośnie. Dlatego kolory żółty i zielony. I rewelacyjne tekturki z Tricksartu – bazie. Bazie, które symbolizują początek życia. I które nierozerwalnie związane są z wiosną. Tak to pamiętam: grupa przedszkolaków w okolicach połowy marca na spacerze szuka śladów wiosny. I właśnie bazie rzucają się  oczy pierwsze. I ta radość, kiedy w powietrzu czuć wiosnę i kiedy zobaczy się te małe puchate kuleczki na gałęziach… Obietnica nowego!

I dlatego właśnie to bazie są głównym tematem moich kartek wielkanocnych. Zauroczyły mnie od pierwszego spojrzenia. I w końcu doczekały się użycia. Żałuję tylko, że tak mało ich miałam. Z resztą Tricksartowe tekturki po prostu takie są – bronią się same. A kiedy się ich używa, nie trzeba dodawać wiele więcej.

Wielkanocny minimalizm

 Tych kartkach z resztą o to chodziło. Bo to jest też inspiracja na wyzwanie scrap’n’skill. Miało być Clean&Simple. Z jednym stemplem (stąd wystemplowany napis). Tylko, że jest… trochę mniej clean (bo tło zrobiłam mgiełkami 13arts). Za to bardzo simple. Bardziej już chyba się nie dało…

Ten minimalizm nie wynika zresztą tylko z wytycznych wyzwania i moich ostatnich upodobań craftowych. Ale także z mojego podejścia do Świąt. Jakichkolwiek. Ostatnio mam wrażenie, że wszędzie mamy do czynienia z przerostem formy nad treścią. Stoły uginają się od jedzenia, w sklepach miliony „promocyjnych’ artykułów. Jak twierdzą sprzedawcy – niezbędnych do dekoracji, do jedzenia, na prezenty. A gdzie w tym wszystkim czas na refleksję?!? W końcu Wielkanoc to chyba najbardziej refleksyjne święta w roku. Uwielbiam tę atmosferę uroczystej wieczerzy w Wielki Czwartek. I przejmującą ciszę Wielkiego Piątku. I takie wielkosobotnie zawieszenie  próżni, by w końcu w niedzielę rozbrzmiały dzwony.

A już najbardziej lubię wielkanocną liturgię prawosławną. Miałam okazję raz uczestniczyć i… chciałabym jeszcze. Jakbym była częścią jakiegoś spektaklu i tajemnicy jednocześnie…

I choć moje podejście do religii jest… hmmm… specyficzne, bo uznaję równość wszystkich religii dopóki nie postulują (religie, a nie wyznawcy, bo to inna bajka) przemocy wobec innych, to lubię przyglądać się uroczystościom religijnym. A te chrześcijańskie wielkanocne są piękne, mają moc i naładowane są potężną energią…

Kartki wielkanocne

Wracając jednak do kartek: stworzyłam ich kilkanaście. Zaparłam się, że w tym roku po prostu zrobię na własne potrzeby chociaż. I już! I zrobiłam. Tutaj tylko próbka dwóch. Właśnie tych najbardziej wiosennych. Z baziami (podkreślę raz jeszcze –genialnymi!).

kartka-wielkanocna

Tło metodą smooshing zrobiłam z mgiełek 13arts. I dodałam stemplowany napis…

kartka-wielkanocna

Simple? Simple!

Karteczki stworzyłam jako inspirację do wyzwania na blogu scrap’n’skill. Zachęcam serdecznie do udziału!

No i jeszcze (nie może być inaczej), zgłaszam na wiosenne wyzwanie do Tricksartu!

Reklamy

6 thoughts on “Minimalistyczna Wielkanoc

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s