Morderstwa na angielskiej prowincji, czyli kryminał idealny na leniwy weekend – Caroline Graham „Zabójstwa w Badger’s Drift”

Pogoda za oknem nie zachęca do wychodzenia. W takiej chwili najlepiej jest zaparzyć sobie dobrej herbaty lub kawy i usiąść z książką w wygodnym fotelu… Na szczęście mogę sobie na to pozwolić. Maluch z dziadkiem wędzi kiełbasy i szynki na święta. A ja zanurzam się w lekturze kryminału, który wciąga…

kryminał 

 

Zbrodnia na angielskiej prowincji

Jakiś czas temu zakochałam się w serialu detektywistycznym „Morderstwa w Midsomer”. Nawet nie wiedziałam, że serial kręcony był na podstawie książek. Uświadomiła mnie w tym temacie Edyta, której bardzo dziękuję za pożyczenie kilku tomów. Dziś jestem po lekturze pierwszego. I choć przecież historię znałam już z ekranu telewizyjnego, czerpałam niemała przyjemność z czytania. Takie niespieszne, spokojne, a jednak zaskakujące kryminały lubię.

Przepis na dobry kryminał? Proszę bardzo:

  1. Angielska prowincja. Najlepiej mała miejscowość, w której wszyscy się znają, wszystko o sobie wiedzą. W której nie brakuje dociekliwych staruszek, wścibskich sąsiadów. W której jest pub, jest grupa udzielających się kobiet, są bogatsi i biedniejsi i każdy zna swoje miejsce w szyku.
  2. Zbrodnia, która zaskakuje wszystkich. W tym przypadku zabójstwo starszej pani, którą wszyscy lubili. Zabójstwo, które w pierwszej chwili zostaje uznane za śmierć naturalną lub nieszczęśliwy wypadek. I tylko dzięki przyjaciółce ofiary policja zaczyna węszyć.
  3. A potem druga zbrodnia. Dokładnie w chwili, gdy śledztwo staje w miejscu, ale morderca już wie, że pali mu się pod nogami.
  4. Intryga goniąca intrygę. Bo tutaj każdy kłamie, próbuje chronić swoje ciemne sprawy. A policja musi się nieźle nagimnastykować, żeby poskładać całą tę układankę.
  5. Charakterystyczna postać detektywa. Tutaj jest im inspektor Barnaby – doświadczony funkcjonariusz, który wychodzi z założenia, że ludzie nigdy nie zachowują się inaczej niż zwykle. A jeśli tak, to znaczy, że jest tu coś podejrzanego. Barnaby ma do pomocy sierżanta Troya. Niezbyt rozgarniętego i wyciągającego dość pochopne wnioski. Odniosłam wrażenie, że ta postać akurat w serialu była bardziej rozbudowana. Ale może postać Troya zostanie rozwinięta w kolejnych częściach?
  6. Rozwiązanie zagadki zaskakujące. I podane dopiero na ostatniej stronie. Mnie nie udało się odgadnąć, kto był mordercą. Typowałam zupełnie kogo innego. Oczywiście przy okazji na jaw wychodzi kilka innych tajemnic…

Dlaczego tak mi się podobało?

No właśnie. Ktoś mógłby spytać, że skoro tak zachwycałam się sensacyjną i utrzymaną w zupełnie innym klimacie trylogią Millenium (KLIK), taki „spokojny” angielski kryminał to nie moja bajka. Ale ja właśnie takie kryminały uwielbiam. Mój gust kształtował się na Agathcie Christie… A ta powieść przypomina dokładnie te opisywane przez mistrzynię angielskiego kryminału. Ten klimat popołudniowych herbatek, rozmów w pubie przy piwie i tych wszystkich wydarzeń, którymi żyje angielska prowincja: czyjś ślub, poszukiwania storczyków, zawody hippiczne…

No i oczywiście tak pięknie zarysowana motywacja postępowania ludzi. Ich charakterystyki. Tutaj wiadomo, że to, w jaki sposób ludzie postępują, wynika z ich charakteru. Trzeba tylko dokopać się do prawdziwej natury każdego. A potem wszystko układa się w logiczną całość.

Polecam więc wszystkim wielbicielom kryminałów. Nie ma mocnych wrażeń. Jest za to zagadka, łamigłówka… Jeśli lubicie typować, kto zabił – ta książka jest dla Was.

A ja czytałam w ramach wyzwań: Klucznik (jest apostrof, a poza tym jest i z widoczną kropką), Książkowe wyzwanie 2015 (w tytule jest nazwa miasta), 200 książek dookoła świata (Wlk. Brytania).

Caroline Graham, „Zabójstwa w Badger’s Drift”, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk 2005.

P.S.

Dziękuję Edytko za pożyczenie!

P.S.2

A wszystkich zapraszam do polubienia mojej strony na Facebooku. Tam informacje o tym, co u mnie, inspiracje, linki warte odwiedzenia. No i zapraszam na moją wyprzedaż. Może komuś coś się przyda??

Advertisements

4 thoughts on “Morderstwa na angielskiej prowincji, czyli kryminał idealny na leniwy weekend – Caroline Graham „Zabójstwa w Badger’s Drift”

  1. Elu, ależ się cieszę, że „Mordestwa…”, choć na razie to dopiero pierwsze morderstwa, spodobały się. Bałam się, że je przereklamowałam nieco:-), tak bardzo je lubię, że pewnie już zatraciłam w ich kwestii zdrowy rozsądek w chwaleniu. Mam też nadzieję, że są dla Ciebie w takim samym stopniu smakowite, jak dla mnie.
    A gdy będę Ci odsyłać Millenium (bo już kończę 2 część) to dołożę „Czekam na ciebie całe życie”, napisałaś u mnie, że chciałabyś przeczytać.
    Pozdrawiam ciepło, serdecznie i czytelniczo:-)

    1. Ojej. A ja będę odsyłać na bieżąco. pierwsza paczka chyba po świetach dopiero… 😉 Ale rzeczywiście. „Morderstwa mi sie podobały”.

      1. Ależ spokojnie możesz odesłać wszystko razem kiedy już przeczytasz, naprawdę nie ma pośpiechu. Serio serio:-) Po co się na koszta narażać:-)
        Zaciekawiłaś mnie „Palmami na śniegu”, właśnie przeglądam księgarnie, gdzie można najtaniej kupić.

      2. 😉 No zobaczę. W końcu wycieczka na pocztę to zawsze jakakś atrakcja;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s