LO „Zaduma”

Ruszyło nowe wyzwanie na blogu scrap-lifting. Tym razem liftujemy cudownego scrapa Lisy Novogrodski. Powiem Wam, że tak dobrze nie tworzyło mi się już dawno. Może to zasługa samego scrapa, może tego, że dawno nie kleiłam? A może po prostu to zdjęcie i te papiery razem tak mi się fajnie komponowały, że po prostu scrap pokleił się sam…

scrapbooking

 

Dziecięca zaduma…

scrapbookingZdjęcie, które tu oscrapowałam zostało zrobione pod koniec zeszłego roku, kiedy odwiedzaliśmy rodzinę na wsi. Pogoda była tak piękna, że szkoda było siedzieć w domu. Wybraliśmy się więc nad pobliski zalew. I tu udało mi się uchwycić moje dziecko, które na chwilę przystanęło. Jakby nad czymś dumało. Może z resztą dumało naprawdę?

Kiedy go obserwuję czasem trudno mi uwierzyć, że tak głębokim myśli pojawiają się w tym młodym przecież jeszcze umyśle. A jednak. To już nawet nie chodzi o wiedzę, choć tą zaskoczył też niejednego. Ale właśnie o takie trafne postrzeganie świata. To chyba charakterystyczne dla dzieci: mówią wprost, co myślą, co widzą, co czują. Dlatego udaje im się trafić w sedno. Czasami myślę sobie, że warto je w tym naśladować.

Ja wciąż próbuję nauczyć się od swojego dziecka tego, by być szczerym. Ze sobą. A potem z innymi, choć to przychodzi pewno jako konsekwencja tej szczerości wobec samego siebie. Po prostu tak jest i już… I próbuję też uczyć się takiego naturalnego, czystego postrzegania świata. To trudne. Wciąż łapię się na tym, że coś sobie dopowiadam, interpretuję. A ja chciałabym po prostu poczuć. Być Tu i Teraz… Tak jak dziecko…

Wracając do scrapa…

Kolory zdjęcia idealnie pasują mi tu do morskiej kolekcji papierów Scrapberrys (kupicie u Przydasiów). Kupiłam je kiedyś z myślą o tym, że może uda mi się zrobić albumik z wakacji nad morzem. No i się nie udało. Za to papierki przydały się teraz.

LO zaduma

Dużo tutaj wycinanek wykrojnikowych (och wykrojniki też u Przydasiów!). Trochę tekturek z Magicznej Kartki (też kupionych na okoliczność wakacji). No i zabawy distressami. Tło oraz brzegi kolejnych papierowych ścinków mazane właśnie distressem…

scrapbooking

scrapbooking

A liftowany scrap wyglądał tak:

Wszystkich zapraszam do udziału w zabawie na blogu scrap-lifting. Naprawdę można się wiele nauczyć, spróbować nowych technik… A jaka satysfakcja, gdy uda się dostać do Top3! 😉

* * * * * * *

Zapraszam do polubienia mojej strony na Facebooku. Tam dużo nowości i dużo inspiracji. No i do działu Wyprzedaję. Pomóżcie mi pozbyć się tych rzeczy z domu!!! Please!!! 😉 A więcej moich scrapów znajdziecie TUTAJ.

Advertisements

4 thoughts on “LO „Zaduma”

    1. Dziękuję;) A wyzwanie polecam. Choć niestety to ostatnie na blogu… Ale liftowanie ogólnie fajna sprawa, naprawdę wiele się można nauczyć…

  1. Olśniewająco piękna i baaardzo magiczna rzecz Ci wyszła. Naprawdę piękna. Nostalgiczna.
    Od dzieci, faktycznie, można nauczyć się świeżości w patrzeniu na świat. To jest bezcenne. I oczywiście odwagi i bezkompromisowości, ale… ale jednak od tego dorośli są dorośli by już umieli się pohamować w mówieniu pewnych rzeczy, bo słowa przecież mogą bardzo zranić. Nie każda szczerość ma sens. Kiedyś skądś zapisałam sobie takie zdanie, że „kłamstwa mówić nie wolno, niektórych prawd nie należy” i wydaje mi się, że to ma sens. Czasem prawda bardzo rani, a przy tym nic nie wnosi, niczego nie zmienia na lepsze. To nie jest tak, że nie jestem za szczerością, ba! jak najbardziej, jak najbardziej. Zwłaszcza wobec siebie. I to jest chyba najtrudniejsze.
    Ale mi się filozoficznie napisało… Przepraszam:-)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s