Uncategorized

Kartka na bierzmowanie i wyzwanie w scrap’n’skill

Dzisiaj zapraszam Was na kolejne wyzwanie na blogu scrap’n’skill.  Zadanie znów proste i dające wiele możliwości wykreowania fantastycznych prac. Tym razem prosimy Was o stworzenie pracy z cytatem, w której użyjecie minimum dwóch mediów i na której wystąpi minimum jedne ćwiek lub nit. Proste, prawda?

Ja stworzyłam karteczkę dla chrześniaka na bierzmowanie. Miała być prosta, ale jednocześnie kojarząca się trochę z samą tematyką wydarzenia. Stad promienie, ptaszek mający przypominać gołębia i cytat z piosenki religijnej…

ręcznie robione kartki

O bierzmowaniu słów kilka

Swoją drogą to ciekawe. Dla mnie bierzmowanie było zawsze sakramentem, który określał dojrzałość religijną. Takie miało być chyba założenie: o ile do chrztu niosą nas rodzice, o tyle bierzmowanie ma być świadomym potwierdzeniem wiary. Ale w praktyce wygląda to inaczej. Obecnie coraz częściej właśnie na bierzmowaniu wielu młodych ludzi kończy kontakty z Kościołem. Chodzi się na te nauki do bierzmowania, bo chodzą wszyscy, bo rodzice każą (bo co mamy zrobić, kiedy mamy lat 15 czy 16, władza rodzicielska ma nad nami moc i lepiej nie dostawać od grupy rówieśniczej?).

Co gorsza coraz częściej daje się zauważyć trend, w którym bierzmowanie jest uroczystością tak samo spłycaną jak pierwsza komunia. Nie obrzęd religijny, nie świadomy wybór patrona i przyjmowanie Ducha Świętego z jego wszystkimi darami jest tu najważniejsze. A prezenty, goście, kasa, którą pewno się dostanie… Pamiętam, że ja dostałam książkę, a samo wydarzenie uczciliśmy z moim opiekunem lodami. Wypasionymi, fakt, ale tylko i wyłącznie. A teraz? Teraz oczekiwania są większe… O tempora, o mores chciałoby się rzecz.

Tylko smutno trochę, bo przez to gubi się gdzieś sama idea. A i nawet w instytucjach kościelnych nie dba się o oprawę. Już kilkanaście lat temu, gdy ja przystępowałam do tego sakramentu tak było: spęd młodych ludzi i udzielanie sakramentu taśmowo, jak w fabryce. Ok, ja wiem, musi być biskup, a ten jest jeden na tysiące wiernych, więc trudno zadbać o kameralną atmosferę. A jednak w tym całym tłumie nie było miejsca na przeżycia duchowe, a

tylko stres, czy w dobrym momencie się wyjdzie z ławki, czy opiekun zdąży się przedrzeć przez tłum stojący w nawie i czy w odpowiednim momencie położy mi rękę na ramieniu, a potem czy ja nie pomylę się przy powtarzaniu wyuczonej przecież formułki. I już. Żadnych uniesień wielkich, nic z tych rzeczy. Nie tak to powinno wyglądać. Nie tak…

Moje przemyślenia na temat religii są różne i kto śledzi bloga o tym wie. Ale… zawsze podobał mi się kult religijny z jego uroczystą zewnętrzną formą. Kurczę lubię w tym uczestniczyć, jak choćby w wydarzeniu teatralnym.  W samych obrzędach teatralności jest z reszta dużo. I nie ma znaczenia, czy to modlitwa piątkowa w meczecie, czy nabożeństwo w kościele anglikańskim czy rytuały rodzimowiercze. Zawsze, gdy są odpowiednio poprowadzone czuć w nich obecność siły wyższej. Wiem, to też kwestia wiary, ja wierzę, że każdy Bóg nawołujący do życia w pokoju i prawdzie jest Bogiem Prawdziwym, niezależnie od imienia czy imion. Ale… bierzmowanie, przynajmniej moje a i mojej podopiecznej, bo też taką miałam, nie miało z tą świadomością istnienia Boga zbyt wiele. A szkoda…

Wracając do kartki…

Coś ostatnio dużo kartek u mnie. Mam jeszcze troszkę do pokazania w najbliższym czasie. Dzisiaj ta z okazji bierzmowania. Na białym kartonie kupionym u Przydasiów (a jakże!). I papierze 13 arts. Do tego oczywiście ćwiek, w kwiatku, perełki w płynie, które długo u mnie stały nieruszane, ale znów odkrywam ich piękno. No i distress, którego niewiele widać… I wykrojniki z bazarka, od którego powoli się uzależniam i chyba niedługo zlikwiduję konto. I ptaszek z masy plastycznej, tym razem od Nowalinki, ale masa już zakupiona (u przydasiów!), foremka zakupiona (na bazarku!) i będzie, będzie zabawa… ;))

ręcznie robione kartki

Scrap’n’skill

Oczywiście zachęcam was do udziału w wyzwaniu na blogu scrap’n’skill. I do poszukiwania ciekawych cytatów na Wasze scrapowe prace!

Advertisements

4 thoughts on “Kartka na bierzmowanie i wyzwanie w scrap’n’skill

  1. Piękna kartka. I szczerze to pierwsza kartka na bierzmowanie, którą widzę. Ale pomysł i pamiątka idealne 🙂
    O tym, co dzieje się teraz wokół sakramentów to można wiele rozmawiać. Niektórzy zatracają prawdziwy sens i skupiają się bardziej na stroju, przyjęciu… A to już nawet na chrzcinach przypomina wielkie wesele.

    Mi jednak daleko do scrapowania, więc nie zaryzykuję 😉 Może kiedyś, jak uzbieram materiały fachowe.

    Pozdrawiam :)))

    1. haha, moja też pierwsza. Robiona. Choc kilka widziałam. Tylko jakoś okazji w okolicy nie było. A teraz, skoro chrześniak i skoro nie mogłam być osobiście…

      A co do scrapowania… Materiałów fachowych nie trzeba. każda z nas, znaczy scraperek, zaczynała od papieru wizytówkowego, kilku dziurkaczy i nożyczek. Kiedyś zresztą nie było w Polsce materiałów fachowych. Teraz co innego… 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s