„2049” Rafała Cichowskiego – czy tak już za chwilę wyglądać będzie świat?

Pamiętam, że jeszcze w szkole zwracano nam uwagę, że w naszych czasach coraz wyraźniejsze stają się różnice społeczne. Galopujący kapitalizm i konsumpcjonizm powoduje, że społeczeństwo dzieli się nie na trzy, jak to kiedyś bywało, ale coraz częściej dwie warstwy: tych biednych i bogatych. Klasa średnia, ta niegdyś najliczniejsza, gdzieś znika w tłumie. Albo ma się kasę na luksusy, wyjazdy zagraniczne, albo liczy się każdą złotówkę, byle do pierwszego. Można jeszcze brać kredyty, oszukiwać się trochę, tylko po to, by liznąć tego fantastycznego, mitycznego świata bogatych. Tak też bywa coraz częściej…

Inną sprawą jest, że żyjemy w wielkim Big Brotherze. Wszędzie kamery, podobno instalowane dla naszego bezpieczeństwa. Komputery, których używamy, zbierają o nas dane. Dane i to nie tylko te podstawowe, są wszędzie. Częścią dzielimy się sami, wrzucając zdjęcia do serwisów społecznościowych. Częścią dzielimy się bezmyślnie, podpisując kolejną zgodę na wykorzystanie danych, kiedy dokonujemy kolejnej transakcji przez Internet albo bierzemy udział w jakiejś loterii. A część gromadzi się: a to w bazie danych służby zdrowia, a to w kartotece prowadzonej przez pracodawcę. I tak naprawdę nie da się być anonimowym…

Problem w tym, że wierzymy, że to dla naszego dobra. I po prostu tego nie zauważamy, nie chcemy przyjąć do wiadomości. Co więcej, czytając książkę taką jak „2049” Rafała Cichowskiego, myślimy sobie, że to przecież straszne: chipy w rękach, w mózgach? „Permanentna inwigilacja”? Jak ludzie mogli się na to zgodzić?! I dopiero po czasie przychodzi refleksja, że my też się godzimy… A razem z tą myślą jeszcze, że skoro tak, to świat opisany w książce wcale nie jest tak fantastyczny, jak byśmy chcieli…

DSC_0009 

Prawdziwa fantastyka?

„2049” to niedługa powieść debiutującego Rafała Cichowskiego. Ale już wiadomo, że ta książka porusza. Entuzjastyczne recenzje, dość ciekawa okładka to wystarczające powody, żeby po nią sięgnąć. A kiedy już się wkroczy w świat powieści, trudno go opuścić. Aż do ostatniej strony, kiedy zamyka się książkę z nadzieją, że będzie kontynuacja. Zwłaszcza, że autor zostawia sobie pewną furtkę i wcale bym się nie zdziwiła, gdyby już pracował nad kolejną częścią historii Roberta.

Ale po kolei. O czym jest ta powieść? Na pierwszy rzut oka o Robercie, który żyje sobie spokojnie w jednej ze wspaniałych, wysokich wież. Wież idealnych, gdzie nikt nie musi martwić się o prace, gdzie wszystkiego jest pod dostatkiem. Nawet pogoda zawsze piękna. Idealne życie kończy się jednak, gdy okazuje się, że Robert w mieście A, czyli w wieżach, przebywa bezprawnie. Podczas szybkiego procesu, który jednocześnie jest reality show (Robert sam wymyślał konwencję programu!) zostaje skazany na banicję. A więc mieszkanie w Ketrze B. Takiej, gdzie trzeba pracować lub być bezrobotnym i kombinować inaczej. Gdzie stoi się w kolejkach do sklepów, gdzie szerzy się bezprawie. Ten ciemny półświatek, pełen imprez, narkotyków, rozbojów, szybko się o Roberta upomina. A ten, kompletnie nieprzystosowany do życia w Ketrze B, bo przecież od małego przygotowywany był do pełnienia dokładnie takiej funkcji, jaką pełnił w Ketrze A, daje się pokierować prawdziwemu ciemnemu królowi miasta… I zaczyna nowe życie. Życie na krawędzi, życie niebezpieczne, życie, które wydaje się jednocześnie być życiem bardzo prawdziwym. Odkrywa przy tym różne fakty o mitycznej Ketrze A, na przykład ten o chipach służących do ciągłego kontrolowania mieszkańców. Powoli dochodzi też do wniosku, że ta idealna Ketra A, daleko ma do ideały. Na jaw wychodzą kolejne fakty i tajemnice. A Robert powoli uczy się życia z dala od wygodnego apartamentu, życia pełnego brutalności, ale też życia, które wydaje mu się bardziej prawdziwe. Tylko, że życie to cały czas odbywa się w cieniu wysokich białych wież…

Książka zaskakuje. Na każdej stronie. Historia opisana przez Cichowskiego nie jest oczywista. Do ostatniej strony. Kiedy już próbujemy sobie wyobrazić, co może dalej się stać, następuje zwrot akcji. Pojawia się postać, ma miejsce wydarzenie, które zmienia całą historię. To książka mocna, momentami brutalna. A jednocześnie taka, która odziera mity. Także naszego świata. Cichowski nawiązuje do różnych motywów i konwencji. Na kartach powieści widać echa wielu tekstów kultury. Zarówno tej tak zwanej wysokiej, jak i tej bardzo popularnej, jak wspomniane reality show właśnie. Jednak przede wszystkim autor stworzył tu świat, który jest do bólu prawdziwy. I co więcej zrobił to w taki sposób, że gdzieś podskórnie czujemy, że już niedługo to może być nasz świat. Choć powieść ewidentnie wpisuje się w nurt science-fiction to podczas czytania gdzieś z tylu głowy pojawia się myśl, że autor bardzo trafnie określił kierunek, w którym zmierza nasza rzeczywistość. Niepokojąca to myśl, choć trzeba przyznać, że autor nie zostawia czytelnika bez nadziei. Bo w książce pojawia się też motyw tych, co walczą o prawdziwą niezależność, o wolność, która jest prawdziwą wolnością… Ale jeśli chcecie się dowiedzieć, do czego to wszystko doprowadzi, musicie przeczytać tę książkę. Warto, naprawdę warto…

Moja ocena: 6/6

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Novae Res, które znów proponuje rewelacyjną lekturę!

logo_novae_res_2014_podstawowe_rgb

Informacje o książce:

Autor: Rafał Cichowski
Tytuł: 2049
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2015
Stron: 284
ISBN: 978-83-7942-520-4

A czytałam w ramach wyzwań: Książkowe podróże (rzeczywistość wymyślona), Polacy nie gęsi, Klucznik (coś białego, debiut).

Advertisements

2 thoughts on “„2049” Rafała Cichowskiego – czy tak już za chwilę wyglądać będzie świat?

  1. Ostatnio coś często sięgam po książki opowiadającej o naszej przyszłości, oczywiście zazwyczaj niezbyt wesołej. I ta pozycja mnie zainteresowała.

    1. Warto poczytać. naprawdę fajna. ja nie jestem fanką takiej literatury, ale tę książkę polecam z czystym sumieniem…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s