Na prowincji marzenia się spełniają – Katarzyna Enerlich „Prowincja pełna marzeń”

Nie mija mi fascynacja książkami Katarzyny Enerlich. Co w nich lubię? Przede wszystkim tę niesamowitą miłość do prowincji, do Mazur. Miłość inna, niż znałam dotychczas, nie taką żeglarską, dynamiczną. Ale tę spokojną, próbująca odkryć wszystkie tajemnice, historie, często przecież trudne, jakie mają związek z tą ziemią… Czytam bloga autorki, przeczytałam „Pod słońcem prowincji” i zbiór opowiadań „Oplatani Mazurami”. Teraz przyszła kolej na cykl „Prowincja”…

DSC_0174 

Zaczynam czytać od początku. W mojej bibliotece są wszystkie tomy, więc cierpliwie będę zamawiać i czekać na kolejne… Nie wiem, jakie opowieści kryją kolejne tomy, ale wiem, że chcę je przeczytać. Zaczynam od „Prowincji pełnej marzeń”…

Książka opowiada historię młodej dziennikarki pracującej w mrągowskiej lokalnej gazecie. Samotna kobieta pewnym zbiegiem okoliczności poznaje miłość swojego życia. Miłość jest trudna, bo międzynarodowa, ale też bardzo, nierozerwalnie związana z historią Mazur. Martin jest synem człowieka, który niegdyś mieszkał w kamienicy zamieszkiwanej obecnie przez główną bohaterkę… Oczywiście, jak w każdej historii miłosnej, są tu wzloty i upadki, bez nich pewnie nie byłoby całej opowieści. Jest też wątek odnajdywania swojego miejsca na ziemi, budowania swojego życia tak, by poczuć spełnienie, całkowitej zmiany, ale takiej pozytywnej. Jakby autorka chciała powiedzieć: „Nie bój się zmian. Koniec czegoś, czasem nawet bardzo trudny, staje się początkiem czegoś nowego. A wszystko przychodzi dokładnie w odpowiednim momencie”…

Sama historia bohaterów wydawać by się mogła nieco banalna, dość przewidywalna. Nie porwała mnie i nie zainteresowała tak bardzo, jak bym chciała. Ale nie ona stanowi, w moim odczuciu, o niezwykłej wartości powieści „Prowincja pełna marzeń”. Najbardziej podoba mi się to, jak umiejętnie w fabułę Katarzyna Enerlich wplotła mazurskie opowieści, historie mieszkańców byłych Prus Wschodnich. Wcześniej (o czym już na blogu pisałam TUTAJ) przeczytałam zbiór opowiadań autorki, który jednocześnie jest zbiorem opowieści zebranych wśród rodowitych mieszkańców Mazur. W powieści dało się odnaleźć tropy tych autentycznych historii: a to motyw z odnalezioną po latach zabawką, która została zostawiona w starym domu przez osoby opuszczające Prusy i udające się do Niemiec. A to historia o starszym panu z miejscowego targowiska, który żył w lesie i z owoców lasu, sprzedając na targu kwiaty, grzyby…  To właśnie te fragmenty sprawiły, że książka stała się dla mnie lekturą fascynującą. Ten klimat Mazurskiej prowincji, poranionej trudną historią, pooranej indywidualnymi opowieściami…

I jeszcze samo przesłanie, jakby kierowane do mnie właśnie teraz, właśnie w chwili, w której obecnie jestem: nie bój się zmian, podążaj za marzeniami, jeśli czegoś chcesz tak bardzo, jeśli będziesz marzyć wystarczająco mocno, na pewno się spełni… Oklepane frazesy? Być może, ale jakże bardzo obecnie mi potrzebne…

I jeszcze jedna rzecz, która w książce mnie urzekła: okładka. Piękna, minimalistyczna. Takie lubię… Zresztą, jak przeglądam w sieci okładki kolejnych tomów widzę, że i kolejne okładki są równie piękne… Tu dmuchawiec, ulotny jak marzenia, ale gdy już ten jego puch gdzieś się zagnieździ, daje początek czemuś nowemu – dla mnie fantastyczna zdjęciowa metafora treści książki… I już nie mogę doczekać się, co będzie w następnych tomach…

A książkę polecam, do poczytania, do zachwycenia się prowincją, tym razem mazurską…

Oczywiście czytałam w ramach wyzwania OkładkoweLove.

Advertisements

2 thoughts on “Na prowincji marzenia się spełniają – Katarzyna Enerlich „Prowincja pełna marzeń”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s