Raz –dwa-trzy: Wielki Brat patrzy!

Czasami świat mnie przeraża. A właściwie nie sam świat, a to, co robią z nim ludzie. Pomijam tu kwestię tego, co robimy ze środowiskiem naturalnym. To temat na osobną, obszerną notkę. Chodzi mi o to, że trąbimy (teraz w kontekście tematu uchodźców trąbimy jeszcze bardziej) o wolności. A tymczasem… sami ją sobie ograniczamy. I to w taki dziwny sposób. Bo tłumaczymy sobie, że to dla naszego dobra…

aparat2 

Jechałam ostatnio samochodem. Nic w tym dziwnego, często jeżdżę: wożę gdzieś dziecko, odwiedzam przyjaciół, rodzinę, załatwiam jakieś sprawy na mieście, dojeżdżam na zajęcia z tańca brzucha, które odbywają się w innym mieście. Tak robi zresztą wiele osób dzisiaj. Trudno byłoby bez samochodu (choć przecież jest to możliwe). Tym razem stałam w korku. Remontują u nas jedną z głównych ulic, więc ta druga główna wiecznie zakorkowana. Stałam przed samymi światłami i… zauważyłam kamerkę. Jest tam od zawsze, ale jakoś wcześniej nie zwróciłam na nią uwagi. Teraz tak… I naszła mnie refleksja, że wszystko jest monitorowane. Że nie ma szans  na to, by poczuć się naprawdę swobodnie.

Z jednej strony dobrze: dzięki systemowi monitoringu policja jest w stanie łapać przestępców. Możliwe jest znalezienie człowieka, który zgubił się gdzieś (ma telefon, najczęściej z GPS-em. Sama włączam, gdy idę biegać, gdy jestem w górach, zazwyczaj z powodu Endomondo i akcji Pomoc Mierzona Kilometrami, ale przecież dzięki temu ktoś może się zorientować gdzie jestem, to daje poczucie bezpieczeństwa. Zwłaszcza w górach, zwłaszcza na nartach). Z drugiej strony jednak taki wszechobecny monitoring może prowadzić do nadużyć…

Kiedyś pisałam o książce, której akcja dzieje się w przyszłości. Przyszłości, w  której każdy ruch człowieka, ba niemalże każda jego myśl jest monitorowana. To zresztą motyw bardzo popularny czy to w literaturze czy też w kinie science-fiction. Tylko, że… obrazy, które jeszcze kilka, kilkanaście lat temu były zupełnie fantastyczne, dziś są jak najbardziej realne. Wprowadzane są nowoczesne systemy monitorowania czasu pracy kierowców (co jest dobre), czasu pracy pracowników (co także jest dobre, bo może stanowić podstawę dochodzenia należności za nadgodziny itd.). Tworzone są komputerowe bazy danych pacjentów (niestety pomysł na razie spełzł na niczym a bardzo wygodna, wykorzystywana na Górnym Śląsku karta chipowa niestety nie działa w całej Polsce – szkoda). Wprowadza się automatyczną identyfikację osób, przedmiotów, pojazdów… Nowoczesne firmy, takie jak choćby AutoID prześcigają się w proponowaniu nowoczesnych rozwiązań, dzięki którym można zabezpieczyć dostęp do ważnych obiektów, pomieszczeń, szafek z informacjami. Więcej o tych nowoczesnych metodach, które naprawdę są godnym podziwu przykładem na to, jak technologia może pomagać, ułatwiać zarządzanie, utrzymywanie porządku znajdziecie na stronie: https://www.autoid.pl/rozwiazania/automatyczna-identyfikacja-osob/23-rejestracja-czasu-pracy. Przeglądając ofertę tej firmy naprawdę jestem pozytywnie zaskoczona tym, w jaki sposób człowiek jest w stanie zadbać o swoje bezpieczeństwo. Z drugiej jednak strony…

Z drugiej strony pojawia się pewna obawa. Te wszystkie rozwiązania, wszystkie technologie są piękne, funkcjonalne, ale… pod warunkiem, że wykorzystujemy tylko do tego, do czego zostały stworzone. Tymczasem coraz częściej popadamy w paranoję. Zaczynamy korzystać z takich rozwiązań, by kontrolować najbliższych: w każdej chwili możemy sprawdzić, gdzie jest mąż/żona/narzeczony/dziewczyna. W każdej chwili kontrolujemy nasze dziecko. Już nie tylko z pomocą urządzenia z GPSem, ale też coraz częściej z pomocą urządzenia wyposażonego w kamerę. Jako matka myślę czasem, że to dobrze, bo mogę mieć kontrolę nad tym, co robi moje dziecko. Tylko, czy rzeczywiście?

Takie ciągłe szpiegowanie (bo inaczej nie mogę tego nazwać), gdyby odbywało się w stosunku do mnie, nazwałabym po prostu: brakiem zaufania. Czy więc warto przestać ufać swojemu dziecku? Tak, boję się o nie. Za każdym razem, gdy tracę je z oku, po prostu się boję. To naturalne. Ale naturalne jest też, że dziecko musi poznawać świat i uczyć się na własnych błędach… A ja muszę się uczyć tego, że moje dziecko jest coraz bardziej samodzielne. Muszę mu dać wolność…

Tylko, czy to będzie wolność realna? Bo przecież nawet jeśli ja nie będę monitorować bez przerwy tego, co robi moje dziecko, zrobi to ktoś inny: strażnik miejski, którego zadaniem jest siedzenie przez kilka godzin i wpatrywanie się w obraz z kamer miejskich (swoją drogą musi to być strasznie ogłupiająca robota!), obserwatorzy z Fejsbuka, Endomondo czy miliona innych aplikacji, które jeszcze nie zostały wymyślone, ale w najbliższym czasie, czyli wtedy, gdy moje dziecko zacznie z nich korzystać, zdominują nowe media… A może będą już, znane na razie tylko z filmów sci-fi, chipy, które będzie wszczepiać się w przedramię, by móc kontrolować swoich obywateli.

Teoretycznie wartością, o którą teraz chcemy walczyć jest wolność. Boimy się dominacji obcej kultury, religii. Dlaczego nie walczymy o wolność w momencie, gdy już nam powoli się ją zabiera? Dlaczego sami nie szanujemy tej wolności, umożliwiając milionom osób z całego świata śledzenie wszystkiego, co robimy? Może warto nad tym się zastanowić. Nad tym, czym jest prawdziwa wolność. Zanim znów zaczniemy dyskusję o tym, kto chce nam ją zabrać..?

Advertisements

3 thoughts on “Raz –dwa-trzy: Wielki Brat patrzy!

  1. Każdy dobry wynalazek (a ten ma wiele zalet) prowadzi wcześniej czy później do nadużyć… to my sami sobie to robimy. Tak jak z nożem – można nim zabić i można kroić chleb… nóż sam w sobie nie jest zły, podobnie jak kamerki 🙂

    1. Otóż to. I to mnie przeraża… nie twierdzę, ze monitoring jest dokńca zły. Ale przeraza mnie, że ktoś może mnie ogladac, jak np. przymierzam stanik w sklepie. Chć to jeszcze nie jest źle, ale te filmy mogą się poajwić w sieci i… żyć własnym zyciem…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s