Najbardziej zaskakujący scenariusz to ten, pisany przez życie… – o „Prowincji pełnej słońca” K. Enerlich

Z każdym kolejnym tomem cykl książek Katarzyny Enerlich „Prowincja” coraz bardziej mnie wciąga. „Prowincja pełna słońca” to już trzeci tom. Opowieść zaskakująca i piękna jednocześnie. Opowieść o prawdziwym życiu, ale tak jakoś podnosząca na duchu, choć przecież opisująca sprawy trudne, bolesne… To kolejna niezwykle inspirująca książka mojej ulubionej ostatnio autorki…

prowincja pełna słońca 

 

To już pewien rytuał: odnoszę do biblioteki przeczytaną książkę z cyklu „Prowincja…” i… wychodzę z kolejnym. Nie mogę się oprzeć okładce, nie mogę pozbyć się uczucia ciekawości, jak potoczy się życie Ludmiły. I to ciągle pałętające się gdzieś z tyłu głowy pytanie: ile w Ludmile samej autorki?

Z każdym przeczytanym tomem cykl „Prowincja…” podoba mi się coraz bardziej. W trzeciej części, „Prowincji pełnej słońca” znalazłam tematy szczególnie mi bliskie: o tym, że warto pozwolić sobie na zmiany. I o tym, że czasem trzeba zdecydować się na podjęcie trudnej decyzji, zamknąć jedne drzwi, by otworzyć inne. I choć motyw przemocy wobec kobiet akurat w środowisku muzułmańskim troszkę wydał mi się oklepany, troszkę może taki hmmm… stereotypowy, bo przecież i w innych środowiskach (w tym we Wloszech, gdzie duża część akcji się dzieje) takie sytuacje się zdarzają, to książka podobała mi się bardzo. I to przesłanie, dla mnie chyba najważniejsze w tej części: wszystko dzieje się po coś…

I jeszcze ta podróż wzdłuż granic Polski – inspirująca do tego, by samemu wyruszyć w drogę, by poszukać siebie nad brzegiem Buku, na cieszyńskim rynku albo na bieszczadzkiej połoninie… I już wiem, że kiedyś w taką podróż się wybiorę…

A książkę polecam do czytania. Na te nadchodzące jesienne wieczory. Choć oczywiście lepiej czytać po kolei, by wiedzieć, o co chodzi…

Czytałam w ramach wyzwania „Grunt to okładka”. A z biblioteki oczywiście przytargałam kolejny tom cyklu… Już czeka na przeczytanie, choć tutaj wcześniej przeczytacie o trzech innych książkach…

 

Advertisements

2 thoughts on “Najbardziej zaskakujący scenariusz to ten, pisany przez życie… – o „Prowincji pełnej słońca” K. Enerlich

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s