52 zmiany #5 – To, co najważniejsze

Po tygodniowej przerwie wracam do pracy z niewielką książeczką Leo Babauty „52 zmiany”. To niezwykle inspirująca pozycja, dzięki której, jak twierdzi autor, można diametralnie zmienić swoje życie na lepsze… Nie wiem, na ile sprawdzi się to w moim przypadku, jednak postanowiłam spróbować i Was także zachęcam! O wszystkich dotychczasowych zmianach, które przeprowadziłam, pisałam TUTAJ. A dziś… dziś za Leo Babautą zachęcam Was do stworzenia listy tego, co dla Was najważniejsze. A potem skoncentrowania się na robieniu właśnie tego!

52 zmiany 

 

O co chodzi?

Leo Babauta (zresztą nie tylko on, bo także większość, jeśli nie wszyscy, minimalistów) mówi o tym, że aby poczuć się naprawdę szczęśliwym trzeba przede wszystkim skoncentrować się na robieniu tego, co lubimy. Nie chodzi o to, by od razu rezygnować z pracy, choć, szczerze mówiąc, u mnie pewnie na tym się skończy. Albo może nie tyle na rezygnacji z pracy, co na jej zmianie. Jakoś tak właśnie zbiegło mi się to robienie listy rzeczy najważniejszych z pewnymi zmianami w życiu. Wchodzę w to odważnie, choć przyznam szczerze, z lekkim niepokojem. Od pewnego czasu odczuwałam jednak dyskomfort z powodu tego, czym się zajmowałam. Być może wzięłam na siebie za dużo, ale… nie czerpałam z tego przyjemności, czułam się troszkę jak na linii produkcyjnej… No i chyba przyszło pewne wypalenie… Ale przecież nie o tym chciałam…

Babauta zachęca na początek spisanie wszystkich czynności, które robimy w ciągu dnia. Kolejnym krokiem ma być wybranie z nich kilku (pięciu, sześciu), którymi zajmować się chcemy. Tak naprawdę. Których wykonywanie przynosi nam radość i satysfakcję. Ja już wiem, jakie rzeczy znajdą się na tej krótkiej liście, a jakie na pewno się na niej nie znajdą!

Zdecyduj, co naprawdę jest ważne!

Taka lista ma być podstawą do stopniowego wprowadzania zmian. Każdego dnia warto zastanowić się nad tym, czy na pewno musimy pójść na dane spotkanie, wykonać tę czynność, której nie ma na naszej krótkiej liście. I stopniowo, dzień po dniu, ograniczać ilość niechcianych czynności.

Wiem, dla niektórych na początku może to brzmieć dziwnie, że to może trochę przerażać. No bo jak zrezygnować z pracy, która zapewnia nam bezpieczeństwo? Nawet, jeśli jej nie lubimy, jesteśmy chorzy, gdy znów mamy do niej pójść? Tylko, że z doświadczenia wiem, że jeśli coś, także praca zawodowa sprawia, że nie chce nam się wstać z łóżka, to na dłuższa metę wykorzystywanie jej nie ma większego sensu. Można potraktować ją jako rozwiązanie tymczasowe, ale jednocześnie warto szukać jakiejś innej opcji. I… też z doświadczenia wiem, że jeśli się naprawdę chce to tę drugą opcję można znaleźć. Dziś już mogę powiedzieć, że jestem tego najlepszym przykładem…

Jednak wprowadzanie tych zmian zaczęłabym od czegoś mniej poważnego. Do zmiany pracy (jeśli w ogóle jest konieczna, bo przecież wielu jest ludzi, którzy ze swojej pracy czerpią satysfakcję) trzeba dojrzeć. Ale koncentrowanie się na rzeczach najważniejszych to także wprowadzanie zmian w innych sferach życia. Są osoby, które lubią gotować dla rodziny, ale nie mają na to czasu, bo przecież trzeba zrobić milion najróżniejszych rzeczy: posprzątać łazienkę, wyprać i wyprasować ubrania, spotkać się z jakąś koleżanką (choć wcale nie mamy na to ochoty). A przecież można oddać parnie do pralni i w tym czasie ugotować obiad. Albo wręcz przeciwnie: jeśli nie lubisz gotować – zamów catering, a czas, który zaoszczędzisz w ten sposób wykorzystaj na robienie tego, co sprawia Ci radość, choćby na picie dobrej kawy z przyjaciółką…

I znów wracamy do sedna. Nasze życie i to, czy jesteśmy w nim szczęśliwi, zależy od naszych wyborów. Wiem, że ryzykowanie jest trudne, wiem, że czasem do zmiany trzeba dojrzeć albo po prostu życie samo ją na nas wymusza (jak na mnie). Ale… ja w to wchodzę… Tym bardziej, że rezultaty codziennych spacerów i codziennej medytacji już widzę…

P.S. A jutro pokażę Wam, jak motywuję się do wprowadzania tych wszystkich zmian…

Advertisements

2 thoughts on “52 zmiany #5 – To, co najważniejsze

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s