Moja organizacja miejsca pracy

Od kiedy zaczęłam pracę na pełen etat, musiałam zmienić zarządzanie czasem. Lub raczej – zarzadzanie sobą w czasie. Paradoksalnie, mniej czasu oznacza większą organizację. Tylko dzięki temu udaje się doskonale ze wszystkim zdążyć, wszystko pozałatwiać… Właśnie dlatego regularnie prowadzę kalendarz w formie organizera. Swoją drogą to dla mnie idealna forma, ale o tym pewnie będzie kiedyś kolejna notka z cyklu „Organizuję się”. Dzisiaj chciałam napisać o czymś innym: razem z dużo lepsza organizacją czasu, przyszła też potrzeba odpowiedniej organizacji przestrzeni. Szczególnie tej, w której pracuję „po godzinach”, czyli craftowo-komputerowej, a ściśle mówiąc: biurka…

DSC_0008 (10) 

Moje sposoby na craftowe przydasie

Tutaj wszystko musi być ekonomiczne. Craftowe przydasie muszą być zawsze pod ręką. Dlatego stemple z szuflady wyciągnęłam na blat stołu, choć muszę powiedzieć, że wciąż szukam innego rozwiązania. Na razie zbieram je do pudełka, ale myślę już nad jakimś segregatorem, bo moja kolekcja powiększa się coraz bardziej. Papiery trzymam na szafce obok biurka, ale w takim miejscu, by móc do nich sięgnąć bez konieczności wstawania z krzesła. Też doskonalę wciąż swój system ich przechowywania i segregowania. Kiedy znajdę taki, który najlepiej będzie się sprawdzał, opowiem na pewno. Na biurku leży też, czekając na ozdobienie, album z wykrojnikami. Na razie jest tylko koncepcja, jak go sobie zrobić i materiały. Muszę jeszcze troszkę popracować nad wykonaniem, ale liczę, że gdzieś w okolicach oddechu świąteczno-sylwestrowego coś tu powstanie. Na razie są inne priorytety! Media trzymam w koszyczku kupionym kiedyś chyba w Biedronce. Podpatrzyłam ten sposób u Ayeedy na warsztatach i tak zostało. W koszyczku mieszczą się mgiełki i tusze splash. Distressy, brokaty i inne wypełniacze trzymam w szufladzie biurka, a media typu gesso czy pasta strukturalna, bezpośrednio na blacie. Wciąż pracuję też nad systemem przechowywania kwiatków i innych ozdóbek. Na razie są w słoiczkach, ale choć to ładnie wygląda, nie sprawdza się, w moim przypadku zbyt dobrze…

Druga część biurka to kącik komputerowo-organizacyjny. Tutaj musze mieć przestrzeń. Nie lubię, gdy za dużo rzeczy znajduje się na blacie. Mam komputer, organizer-kalendarz, jakiś notatnik i ewentualnie książkę, której recenzję aktualnie piszę. No i telefon i pojemnik z długopisami. Więcej rzeczy wprowadza chaos do moich myśli, po prostu nie potrafię się skupić…

Dobre oświetlenie – ważna sprawa

Jedna z ważniejszych rzeczy, bez których nie mogę się obejść, jest właściwe oświetlenie. Nie doceniałam go w lecie, ale w momencie, gdy po pierwsze musiałam przerzucić się na tryb wieczorno-wczesnoporanny, jeśli chodzi o pracę w domu, zaczęło mi światła brakować. Okazało się, że zwykłą lampa w pokoju nie wystarcza. W trybie pilnym trzeba było zaopatrzyć się w lampkę na biurko. Problem polega na tym, że jestem dość wymagająca, a przy tym chcę jak najbardziej oszczędzać. Dlatego mój wybór od razu padł na lampkę LED. Po prostu jest bardziej ekonomiczna. Poza tym… lampka na moim biurku musi ładnie się prezentować. Długo szukałam takiej, która odpowiadałaby mi i jakością, i wyglądem, i – co tu kryć- ceną. W końcu trafiłam na tę stronę: http://importmania.pl/pol_m_Oswietlenie_Lampy-LED-207.html, przy okazji, bo szukałam zupełnie innych rzeczy. I znalazłam lampkę, która mi odpowiada. Zaintrygowały mnie lampki przenośne, choć w końcu zdecydowałam się na inną. Ciekawe, czy zgadniecie, która z nich mi się spodobała?

Teraz w końcu mogę spokojnie pracować. Także w nocy. Oczywiście w związku z tym na biurku jest też specjalne miejsce na kubek, mój ulubiony, z kawą… Musi być, bo nie potrafię pracować bez czegoś do picia. Czasem to kawa, czasem herbata (ostatnio częściej ta druga opcja). Po prostu mam odruch taki, że gdy siadam do biurka, od razu sięgam po kubek. Niezależnie od tego, czy piszę notkę na bloga, czy scrapuję…

Ach i jeszcze jedno! Ostatnio stałam się bardzo wrażliwa, jeśli chodzi o porządek. Męczę dziecko o odkładanie zabawek na miejsce. I sama robię to samo: po craftowaniu, po scrapowaniu odkładam wszystkie przydasie na swoje miejsce. Kosztuje mnie to znacznie mniej czasu i nerwów, niż szukanie czegoś w bałaganie, który zazwyczaj robi się na biurku…

A Wy? Jak macie zorganizowaną przestrzeń do pracy?

Advertisements

4 thoughts on “Moja organizacja miejsca pracy

  1. A ja poproszę o zdjęcia 😉
    Co do organizacji swojego miejsca scrapowego to jest na tyle duża przestrzeń, że i tak muszę wstawać i sięgać po coś. Też lubię mieć porządek. Swoją starszą też męczę z porządkiem 😉

    1. hehe, u mnie ostatnio się zabałaganiło. Jak wytrę ten zalegający jeszcze brokat t zdjęcia zrobie;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s