Opowieść, o której trudno zapomnieć – „Ona wraca na dobre” Grażyny Jagielskiej

Zawsze chciałam przeczytać książki Grażyny Jagielskiej, jednak nigdy nie było okazji. Zbyt dużo książek, za mało czasu – każdy, kto lubi czytać i tak jak ja żyje czytaniem, zna ten stan doskonale. Pewnie dlatego po twórczość tej autorki sięgnęłam dopiero teraz. I to niemal „od końca” bo zamiast przeczytać w kolejności, najpierw „Miłość z kamienia”, potem „Anioły jedzą trzy razy dziennie”, na początek przeczytałam najnowsza publikację, czyli „Ona wraca na dobre”…

Ona wraca na dobre 

Podobnie, jak w poprzednich dwóch powieściach, Jagielska pisze tu o sobie. I pewnie właśnie dlatego ta książka niesie ze sobą tak mocny ładunek emocjonalny. Nie da się o niej zapomnieć, nie da się jej zamknąć i sięgnąć po następną. Tę książkę trzeba przetrawić, przemyśleć, zrozumieć…

Bo nie jest to lektura łatwa, choć przyznam, że czyta się bardzo szybko. Jest to zapewne zasługą stylu autorki… Tę powieść można przeczytać w ciągu jednego wieczora. Nie tylko z powodu niezbyt imponującej długości (nieco ponad dwieście stron), ale także dlatego, że poszukiwania odpowiedzi na kolejne pytania, które rodzą się z każdą stroną, tak bardzo wciągają czytelnika. Choć przecież nie mamy tu do czynienia z wartką akcją, wszystko raczej płynie powoli, jak rzeka, po której płynie główna bohaterka.

Książka, choć stanowi zapis podróży terapeutycznej, jak czytamy w notce, którą wydawca umieścił na okładce, nie jest jednak książką podróżniczą. To raczej zapis myśli autorki. Z początku poszarpany; w narracji mnóstwo retrospekcji, powtórzeń. Czasami można w tym potoku słów, potoku myśli, stracić orientację. Z biegiem czasu narracja jakby się uspokaja, tak jak i autorka powoli zaczyna godzić się ze sobą, choć czy uda jej się całkowicie wyzdrowieć, wyjść z choroby, z powodu której spędziła pewien czas w szpitalu dla chorych psychicznie? Czy podroż, która miała być spełnieniem marzeń pomoże jej odnaleźć siebie, swoją tożsamość? Czy odważy się na to, by podążyć za marzeniami, za marzeniami z dzieciństwa?

Bohaterce wciąż w podróży towarzyszy Ewa, kobieta poznana w szpitalu psychiatrycznym. Narracja, w której autorka opowiada o swojej podróży i swoich przemyśleniach, splata się z życiorysem Ewy. Taki życiorys został stworzony na jednych z zajęć w szpitalu… To właśnie historia Ewy staje się w pewnym sensie odbiciem historii Grażyny, bo jak twierdzi autorka, na cudzym życiorysie dużo łatwiej zauważyć pewne rzeczy, których u siebie po prostu się nie widzi…

Być może i dla czytelnika będzie to opowieść przydatna? Być może pozwoli mu odnaleźć swoją tożsamość. Czytając wypowiedzi tych dwóch, a właściwie trzech, bo dochodzi tu jeszcze historia Alice, spotkanej przez bohaterkę podczas swojej wyprawy do Ameryki Południowej, możemy zauważyć, jak łatwo jest pozbyć się, zepchnąć na dalszy plan swoją tożsamość. I jak ogromne skutki może mieć potem takie postępowanie: choroba psychiczna, depresja, a może po prostu jakaś niezidentyfikowana tęsknota? Marzenie, którego nie chce się dopuścić do głosu, które wypiera się w imię różnych argumentów. Tylko, czy można osiągnąć szczęście, gdy nie postępujemy w zgodzie z wewnętrznym głosem, że swoimi potrzebami? Takie pytania zadaje Jagielska, do zadania sobie takich pytań zmusza czytelnika…

„Ona wraca na dobre” to także piękny tekst o podróżowaniu. O tym, że czasem bardzo trudno jest wyruszyć z domu, choć przecież tak bardzo się tego pragnie. Ale i o tym, że czasem wręcz przeciwnie – rozpoczynając podróż, bardzo łatwo jest zapomnieć o wszystkim: o domu, o bliskich… Taki brak zobowiązań, brak zakorzenienia może być pociągający, ale czy na dłuższą metę da się żyć, bez świadomości istnienia gdzieś bezpiecznej przystani?

Przyznam, że mało jest książek, które tak bardzo by do mnie trafiły, o których długo nie mogłabym zapomnieć. Ta jest jedną z nich. To książka piękna i ważna. Warto ja przeczytać nawet, jeśli nie czytało się wcześniejszych. Polecam.

Za możliwość przeczytania dziękuję portalowi Sztukater oraz wydawnictwu ZNAK.

A książkę i tę fantastyczną (genialnie świecącą w ciemności!) zakąłdkę kupicie TUTAJ.

Advertisements

2 thoughts on “Opowieść, o której trudno zapomnieć – „Ona wraca na dobre” Grażyny Jagielskiej

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s