Historia pewnego bursztynu… / The story of one amber…

Książki Anny Klejzerowicz kusiły mnie od dłuższego czasu. Nigdy jednak jakoś nie było okazji, by sięgnąć po którąkolwiek z nich. Tak naprawdę powieść „Medalion z bursztynem” wpadł mi w ręce przypadkowo podczas kolejnej wizyty w bibliotece. Zaczęłam czytać z zainteresowaniem i wciągnęło mnie. Choć nie tak bardzo, jak bym chciała…

DSCN0339.JPG

„Medalion z bursztynem” to powieść z tajemnicą historyczną w tle. Coś, co lubię najbardziej. Przypadkowe znalezienie pewnego medalionu i listu staje się powodem do podjęcia przez główną bohaterkę poszukiwań własnej tożsamości. Z listu wynika bowiem, że jej matka, a więc i ona sama, wcale nie jest tym, za kogo wcześniej się uważała. Być może jej pochodzenie jest zupełnie inne? Być może ktoś nad taką informacją przeszedłby do porządku dziennego, bo przecież czy wiedza o tym, kim był naprawdę nasz dziadek, zmieni coś w naszym życiu? Bohaterka powieści podejmuje jednak trud poszukiwań odpowiedzi na pytania, które pojawiły się wraz z tajemniczym medalionem. Okazuje się, że odpowiedź na nie wcale nie jest prosta, a w miarę poznawania prawdy, odkrywa się też tragiczną, tajemniczą i nieco przerażającą historię z niedalekiej przeszłości… Co więcej, im bardziej bohaterowie, bo do poszukiwań prawdy przyłącza się też pewien dziennikarz, są bliżej odpowiedzi, tym bardziej niebezpiecznie robi się wokół nich. Czy uda im się odkryć prawdę i zdemaskować osobę, która chce im w tym przeszkodzić? Jeśli chcecie poznać odpowiedź na to pytanie – sięgnijcie po książkę.

Czy warto? Powiem szczerze – nie jest to lektura, która powaliłaby mnie na kolana. Ale też nie jest to książka zła. Dobrze napisana, wciągająca, choć nie aż tak, by zarywać przez nią noce… Ciekawym zabiegiem jest wprowadzenie w niektórych fragmentach narracji pierwszoosobowej prowadzonej przez tajemniczego Złego… To sprawia, że lektura momentami staje się intrygująca, że czytając możemy poczuć pewien dreszczyk emocji…

Ciekawe jest też zwrócenie uwagi czytelnika na to, że historia i jej zawirowania, takie jak na przykład wojna i wszystkie problemy społeczne z nią związane, mogą odcisnąć tak wielkie piętno na losy ludzi. Nie tylko tych bezpośrednio zaangażowanych, ale na całe pokolenia. To trochę przerażające, ale i bardzo pouczające, także w kontekście obecnej sytuacji społeczno-politycznej na świecie… Lektura takich powieści jak „Medalion z bursztynem” czy „Czas zamknięty” i „Pokonani” Hanny Cygler, o których pisałam wcześniej, powinny dać nam do myślenia. Problem tylko w tym, że nie każdy po takie książki sięga, nie każdy myśli o tym, że konflikty polityczne, społeczne mogą mieć skutki długofalowe, znacznie bardziej trwałe niż to, co możemy sobie teraz wyobrazić… To nie tylko  bezpośrednie ofiary, których i tak zawsze jest za dużo, ale także ofiary, często nawet tego nieświadome: ludzie pozbawieni swojej prawdziwej tożsamości i tacy, którzy po latach płacą za błędy poprzednich pokoleń… Czy nie lepiej byłoby zawczasu temu zapobiec? Przecież, gdyby wszyscy chcieli… No tak, ale są i tacy, dla których właśnie konflikty, właśnie podsycanie społecznych uprzedzeń jest korzystne…

Wszystkich pewnie nie zmienimy, ale może warto zastanowić się, czy i my naszym postepowaniem nie robimy tego samego? Bo każdą zmianę warto zaczynać od siebie, czasem drobiazg, niewielka zmiana naszego sposobu myślenia i zachowania, może wywołać lawinę zmian… „Bądź zmianą, którą chciałbyś widzieć w świecie” – mądre to zdanie i bardzo prawdziwe. Może więc warto i nad swoim zachowaniem, nad swoimi słowami się zastanowić..?

  • * * * *

I like reading, as many of you know. Especially, I like some novels, where is a kind of mystery from the past. Like in the book I’ve read last time: it is a polish novel “A necklace with an amber” by Anna Klejzerowicz. To say the truth, I have no idea if it’s possible to read it in English or any other language, except Polish of course.

The story is about a women, who found an old necklace with an amber and a mysterious letter from her grandma. This is the beginning of looking for answers about her identity, about the true story of her family. There came many questions to her mind, and she just felt she had to find out what is it about. But those answers are also very dangerous… There is someone, who really don’t want the truth to come out… Who is this person? And what really happened some years ago? You may find out, if you read the book…

But more important for me is, that this novel shows, how some political or social situations can have a great influence not only on people who live in that particular time, but also, who live some years after. It is interesting also now, when we have to face some social changes, when there are still some wars, not so far away from us. And when in our neighborhood are some people, who can’t imagine, how important their decision, even those small once, can be not only for today, but for years and years in the future, for our children and grandchildren…

That is why we should think about that now. And I really strongly belive that even small changes in our way of thinking and behaving can change the world. Some very clever words say: ”Be the change, u want to see in the world”. So maybe it  is time to make the first step and start to change ourselves, step by step, to build the better world? If anyone do it, it would be possible…

A książkę przeczytałam w ramach wyzwania “Pod hasłem” u Ejotka.

Reklamy

5 thoughts on “Historia pewnego bursztynu… / The story of one amber…

  1. Ehhhh… i znów ten ejotek winien 😛 Czytałam Medalion i podobał mi się, ja uwielbiam takie historie z poszukiwaniami, tajemnicami i mimo tych rzeczy, które mogłabym wytknąć autorce to byłam zaczytana, odprężona i zagłębiona w tej historii i dążyłam do jej wyjaśnienia.
    Czytałam też List z powstania autorki i akcja podobnie jak tutaj powoli zmierza do finału, który nagle po prostu jest „wow” w chwili odczytania tytułowego listu. Lubię styl autorki, pisze lekko i prosto i czas nie jest stracony, choć tak jak wspomniałam, można by się czepiać kilku rzeczy…

  2. Ciekawa, chociaż boję się w niej jak zwykle wątku wojennego… mam pewne uprzedzenia do takiej tematyki, bo często twórca stara się coś „przekombinować”, dlatego ostrożnie podchodzę do takich książek.

  3. U mnie leży w prywatnej półce, dostałam ją od mojego „Mikołaja” więc pewnie w najbliższym czasie się za nią wezmę, jak tylko odkopię się z 3 książek i dokończenia trylogii Kiery Cass.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s