52 zmiany – od nowa / 52 changes – start again

Plan był inny: zacząć od pierwszego września i realizować po jednej zmianie w ciągu tygodnia. Inspiracją do zmian miała być niewielka książeczka Leo Babaty, guru światowego minimalizmu, o wdzięcznym tytule „52 zmiany” właśnie. Jednak życie potoczyło się zaskakująco, zmuszając mnie do koncentracji na zmianach, które zaszły zupełnie nieoczekiwanie. W rezultacie więc zaprzestałam publikowania na blogu notek z cyklu 52 zmiany i… wprowadzania tychże zmian w życie. A jednak brakuje mi tego, teraz szczególnie. Teraz, gdy już wszystko powoli się stabilizuje znów zapragnęłam powalczyć o… odmianę. Na lepsze oczywiście…

52 zmiany 

W życiu często zdarzają się chwile, gdy po prostu bardzo chcemy coś zmienić. Najczęściej zmiany te wprowadzamy we własnym otoczeniu. W żartach powtarza się, że kobieta stojąca u progu zmian życiowych biegnie do fryzjera, by… zmienić fryzurę, coś w tym chyba jest, bo i ja w sytuacjach zwrotnych decydowałam się a to na obcięcie włosów, a to na zmianę koloru. Innym sposobem jest zmiana otoczenia. Podobno porządkowanie życia zaczynamy od uporządkowania biurka, pokoju, domu. Niektórzy idą jeszcze dalej i dokonują całkowitego remontu: zmieniają kolor ścian w całym mieszkaniu, a potem wymieniają też meble. Najlepiej na takie, które będą spełniać wszystkie wymagania, jakie mamy w danej chwili: indywidualnie dopasowane do naszego gustu. Takie, których producent pozwala samodzielnie, według własnego uznania dobrać tapicerkę, czy nawet ingerować w projekt. Takie możliwości są na rynku mebli coraz większe, ot choćby w tym sklepie: http://kdcmeble.com/, który zresztą proponuje naprawdę fajne rozwiązania.

U mnie jednak nie będzie zmian spektakularnych. No, może trochę jednak to biurko uporządkuję, bo ostatnio zrobiło się tu jakby mniej przestrzeni. A ja jednak lubię przestrzeń… Najważniejsze są jednak zmiany drobne, dokonywane drobnymi krokami. Leo Babauta proponuje ich 52, po jednej na każdy tydzień. Więc i ja tygodniowo chcę je wprowadzać. A po każdym tygodniu, w tym cyklu notek blogowych zdawać Wam (i sobie!) relację, jak mi poszło. Oczywiście, kto chce, może się przyłączyć, kto chce, może komentować. Zapraszam serdecznie…

Nie pozostaje już nic innego, tylko… postawić przed sobą zadanie na nadchodzący tydzień. Pierwszą zmianą, jaką proponuje Leo Babauta, jest poświęcenie codziennie chwili na medytację. Chodzi o to, by znaleźć choćby kilka minut na skoncentrowanie się na oddechu. To pierwszy krok. Trzeba koncentrować się na oddechu (można też na płomieniu świecy lub jakimkolwiek przedmiocie czy jego wyobrażeniu, jeśli to komuś pomaga), siedzieć bez ruchu i… obserwować myśli nie przywiązując do nich wagi. Wbrew pozorom takie siedzenie przez kilka minut i nie-myślenie może być bardzo trudne. A jednak pozwala oczyścić umysł, spojrzeć jasno na wiele spraw.

Zachęcam więc do spróbowania. Planuję, że moja codzienna medytacja będzie nieco dłuższa niż kilka minut. Prawda jest jednak taka, że już od pewnego czasu, choć z przerwami, praktykuję właśnie medytację. Na początek jednak warto spróbować choćby na kilka chwil i później ten czas wydłużać. Zresztą kiedy odkryjecie, jak wiele dobrego może zdziałać taka medytacja, sami będziecie chcieli robić to dłużej… choć, jak podkreśla Babauta i jak ja wiem z własnego doświadczenia, medytowanie naprawdę nie jest łatwe.

Życzę więc sobie i Wam wytrwałości i… powodzenia!

************

I’ve tried to do it once. I bought for myself, as my birthday gift, a small book written by Leo Babauta, who teaches people, how to live happily. This book’s title is “52 changes”. Babuata says, that we can change our whole life by changing one small thing every day. I started this challenge, but then life changes so much, that I had to concentrate on different things. But right now I want to start again. I saw last time that those changes really can make me feel better. So… let’s start.

And of course, if you want to join me, you’re welcome! Just make the changes I do every week, and, of course if you would like too, share your experience here, in comments on my blog.

The first change is… to meditate every day. Babauta says, it can be few minutes for start. I know, I want to do it longer, but I must say I meditate time to time. What is it about: just find one moment, as I said before – few minutes, when you can sit and concentrate on your breath. Just try to observe it, the feelings which come to u, when you breath. And observe your thoughts. But not concentrate of them, just let them go… It is good to do it every day in the same time. And if you feel good, just you can make it longer and longer…

Are you ready? So… let’s start on Monday. On Sunday I will tell you, how it was in my case… So… good luck to myself and to you!

Reklamy

2 thoughts on “52 zmiany – od nowa / 52 changes – start again

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s