Poświąteczny chillout… z książką!

Czy Was też męczy okres świąteczno-sylwestrowy? Mnie bardzo! Mimo, że przecież jest wolne, mimo, że powinien być to czas odpoczynku, czuję się po świętach strasznie zmęczona. Potrzebuję chwili wytchnienia, chwili nicnierobienia: z dala od kuchni, od łazienki, w wygodnym fotelu, z ulubioną kawą lub herbatą. I oczywiście z książką. Taką, która idealnie pasuje do tego czasu…

cicha 

Zbiór zimowych opowiadań jest na ten czas idealny. Na tę książkę miałam ochotę już dawno, zwlekałam jednak do czasu poświątecznego, gdy choinka jeszcze stoi, gdy delikatne zapachy świąteczne wciąż unoszą się w domu , ale gdy już mam tę odrbinę spokoju, czas, by bez przeszkód zanurzyć się w lekturze. Przyznam szczerze, warto było czekać…

„Cicha 5” to wydany w zesżłym roku (a właściwie w 2014, czyli jeszcze wcześneij!) zbiór świątecnzych opowiadań napisanych przez najbardziej znane i najchętniej czytane polskie autorki. Wśród nich są i Katarzyna Bonda, i Krystyna Mirek, i Magdalena Witkiewicz, i jeszcze kilka innych. Część z nich znam, z innymi spotkałam się dopiero teraz, czytając opowiadania.

Każde z tych opowiadań jest inne: w stylu, bo przecież i każda z autorek ma swój własny styl pisania, i w treści. Niektóre nostalgiczne, inne ciepłe i optymistyczne. Wszystkie łączy miejsce akcji: kamienica przy ulcy Cichej. W niektórych opowiadaniach przewijają się bohaterowie innych. Dzięki temu ten zbiór tworzy swego rodzaju całość.

„Ccha 5” to książka, po którą warto sięgnąć. Podczas lektury czasem śmeijemy się, czasem wzruszamy. Dzięki tej pozycji udało mi się poznać też twórczość kilku autorek, po których książki z pewnością sięgnę.

I wcale nie żałuję, że z lekturą czekałam tak długo. Bo czytanie świątecznych opowiadań przy zapalonej choince i kubku kawy z cynamonem ma niepowtarzalny klimat… Teraz pora na „Siedem życzeń” – zbiór opowiadań z 2015 roku, ale to już chyba za rok, przy okazji kolejncyh świąt…

A czytałam w ramach wyzwania Pod hasłem (PANI) i Cztery pory roku.

P.S.

O wyzwaniach bedzie pojutrze!

Reklamy

6 thoughts on “Poświąteczny chillout… z książką!

  1. Przede wszystkim gratuluję! To pierwszy zgłoszony link w wyzwaniu „Cztery Pory Roku” 🙂
    Gratuluję szybkości 🙂
    U mnie ten okres świąteczno – sylwestrowy nieco łaskawiej się ze mną obchodzi… Pewnie dlatego, że w środę przed świętami gdy byłam w pracy mąż umył okna i posprzątał całe mieszkanie. Na wigilię i I święto poszliśmy do mojej mamy, a wychodząc dostaliśmy jeszcze całą „wyprawkę” jedzenia na wynos. Jak widzisz nie musiałam się specjalnie namęczyć i w zasadzie cały czas odpoczywam. Wydaje mi się nawet, że przez te dni wypoczęłam lepiej niż w czasie wakacji!

    Lubię opowiadania, choć tak się jakoś składa, że rzadko je czytam. To doskonała forma gdy się czyta „z doskoku”. Na te szczególny czas „Cicha 5” idealnie wpasowuje się też klimatycznie… jak sądzę.
    Najbardziej jestem ciekawa opowiadania Magdy Witkiewicz, mojej ulubionej pisarki.

    1. Oj opowiadanie Magdy Wtkiewicz bardzo mi się podobało! Ale trzeba przeczytać wszystkie, bo ono tak trochę jakby zamyka cały zbiór… Fantastyczne jest też opowadanie Sochy, to własnie miedzy innymi ją miałam na myśli pisząc o tym, że chciałabym się bliżej zapoznać z jej twórczością..
      A za gratulacje dziekuję;) Mam nadzieję, ze uda mi się znaleźć więcej zimowych okładek!

  2. U nas skończyło się poświąteczne zmęczenie od momentu, kiedy zadecydowaliśmy, że nie szalejemy z przygotowaniami – połowę rzeczy zamawiamy, drugą połowę kupujemy – i dzięki temu na kawę i książkę jest czas zarówno przed Świętami, jak i podczas Świąt, no i oczywiście po 🙂

    1. Hmmm… no ja w tym roku przygotowania ogranczyłam do… kupna prezentów. I to też w okolicach przełomu listopada i grudnia. Ale do Wigili pracowałam. A poza tym męczy mnie siedzenie przy stole i jedzenie. Albo patrzenie na jedzenie. nie narzekam, w tym roku było całkiem przyjemnie. A jednak najbardziej lubię ten moment ciszy, gdy dziecko zaaferowane prezentami już zaśnie, gdy goście pojadą do domu, gdy mogę ubrać dres i ciepłe kapcie… A jak jeszcze dziecko z moimi rodzicami jedzie sobie na wyjazd a ja nie musze totalnie nic to już w ogóle jest super!!!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s