Magiczne chwile – jak je zatrzymać?

Piątkowy cykl moich postów nazwałam „Magiczne chwile”. Chodzi o to, by podzielić się z Wami wspomnienami, tymi całkiem śwezymi i tymi z dawnych czasów… Najprościej byłoby oczywiście umieścić w takiej notce same zdjecia i pewnie czasem też tak będzie. Ale przecież jest tyle innych, fantastycznych możliwości… I własnie o nich dzisiaj króciutko!

magiczne chwile 

Scrapy, scrapy, scrapy…

Jedną z form najbardziej klasycznych i moich ulubionych, są oczywiście scrapy, inaczej LO. Uwiebiam tę dużą formę, która pozwala nie tylko zachować miłe wspomnienia w fajnej oprawie, ale też oddać atmosferę, jaka panowała podczas robienia zdjęcia, które własnie ozdabiam. Scrapy tworzę dość często, ale jest warunek: muszę mieć odpowiednio długą chwilę. Nie potrafię przerwać pracy w połowie i wrócić po kilku godzinach. Czasem eksperymentuję: z mediami, z dodatkami, z bazą. Takich moich scrapów pojawi sie w tym roku pewno trochę. na razie kilka moich ulubionych (dla tych, którzy nie wiedzą kompletnie, o co chodzi…):

DSC_0007 DSC_0141 (7) DSC_0142 (2)

Albumy, albumiki…

To z kolei pomysł na nadanie fajnej oprawy większej ilości zdjęć. Kiedyś robiłam często, potem przestałam, ale zachwycaja mnie albumy na przykłąd Cynki (KLIK), do której zapisałam się na warsztaty. Mam więc nadzieję, ze tej formy też będzie u mnie więcej…

Chwytane na gorąco…

W tym roku zapragnęłam też dokumentować te drobne magiczne chwile na gorąco. Do tego posłużyć może ProjectLife, do którego prowadzenia podchodziłam trzy razy i… poległam. Jakoś ta frma do mnei nie przemawia. Może dlatego, ze wszystkich przydasiów, dodatków, koszulek i segregatorów nie mogę nosić w torebce? Kto chętny dowiedzieć się wiecej, co to za twory, niech biegnie podpatrzeć u Ani (KLIK), którą podziwiam za systematyczne tworzenie kolejnych kart…

Ja z kolei wole chyba forme SMASH, czyli takiego pamiętnika, do którego wkeljamy wszystkie pamiątki itd. Już nawet miałam kupować sobie kolejny gotowy zeszyt, ale stwierdziłam, że mój Kalendarz Beaty Pawlikowskiej też się nada. Do tego genialne papiery BoBunny z kolekcji Calendar Girl, które kupiłam z myślą o planowaniu w moim plannerze oraz o prowadzeniu tego SMasho-kalendarza własnie. Papiery widać pod kalendarzem na tym zdjęciu z wpisem z 05.01. kiedy to w końcu spadł śnieg, wprawiając w stan szczególnej radosci moje dziecko. I o tym właśnie cały wpis!

magiczne chwile2

Advertisements

One thought on “Magiczne chwile – jak je zatrzymać?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s