Uncategorized

A może… spontaniczna podróż gdzieś daleko?

Od pewnego czasu chodzi mi po głowie myśl, żeby pewnego dnia, na przykład w jakiś całkiem wolny, no dobra, może trochę przedłużony weekend, po prostu sprawdzić oferty last minute linii lotniczych i… polecieć, zupełnei spontanicznie, gdzieś, gdzie mnie jeszcze nie było. Albo tam, gdzie lubię wracać, do Hiszpanii na przykład…

lotnisko2 

Lubię podróżować. Ostatno dkrywam uroki zwiedzania kolejnych zakątków Polski i pokazywania ich mojemu dziecku. To naparwdę ogromna frajda – patrzeć, jak chłonie piękno polskich gór, z jaką radością odkrywa pomnik Foczki w Niechorzu albo zwiedza skansen starych lokomotyw. Ale uwielbiam też podróże dalsze. Zauważyłam, że czasem, gdy za długo siedzę w jednym miejscu, po prostu zaczyna mnie nosić. I wtedy myślę, gdzie by sobie pojechać.

Problem polega na tym, że takie planowanie, a potem te wszystkie przygotowania do podróży, mogą być całkiem meczące… A skoro teraz ma to być krótki wyjazd, może lepiej oszczędzić sobie tej przedwyjazdowej gorączki? Może po prostu spakować do plecaka minimum potrzebnych rzeczy (w grę wchodzi Europa, więc nie ma problemu z zabieraniem specjalistycznego sprzętu), kupić tani bilet w kierunku, który akurat był w promocji i… wsiąść na pokład samolotu, zeby przeżyć kilkudnową spontaniczną przygodę?

Z samochodem też nie powinno być problemu. Wystarczy dojechać na parking, taki jak choćby ten: http://modlinparking.pl/. Wygodnie, bo blisko lotniska. Poza tym parking zapewnia też taksówkę pod sam terminal i odbiór po powrocie z wyprawy. Bezpiecznie, bo parking jest monitorowany, strzeżony, nie będzie trzeba się więc martwić o pozostawiony tu samochód. Tanio, bo ceny są tu znacznei bardziej atrakcyjne niż na oficjalnym, lotniskowym parkingu. Czegóż chcieć więcej?

A kierunek wyjazdu? A nocleg na miejscu – tu chcę zdać się na przypadek. O wyborze celu podroży zdecydują aktualne promocje linii lotniczych. marzy mi się Hiszpania, szczególnie Andaluzja, ale przecież może tez być i Francja (po lekturze książki „Zamówienie z Francji, chyba jednak mam ochotę zwiedzić Prowansję), może być i Skandynawia albo na przykład Rumunia (w którje już byłam i którą naparwdę mile wspominam), a może Budapeszt? Grecja? Szkocja?

Najbardziej chyba tęsknię za takim luzem, wolnością, jaką czuje się tylko w podróży. U mnie to uczucie pojawia się, gdy wchodzę do samolotu – to takie przekonanie, że mogę wszystko, że teraz zaczyna się coś niesamowitego, że wszystko moze się zdarzyć i że tylko ode mnie zależy, czy przywiezione z wyjazdu wspomnienia będą piękne… Lubię to uczucie, tę obietnicę czegoś fantastycznego… I chyba musze poważnie pomyśleć o zorganizowaniu takiego spontanicznego wypadu. Gdzieś…

Advertisements

2 thoughts on “A może… spontaniczna podróż gdzieś daleko?

  1. U nas nie ma miejsca na tego typu spontaniczne podróże. Moja choroba jest tylko jednym z powodów. Ważniejszym jest odpowiedzialność za zwierzęta. Możemy sobie pozwolić na spontaniczny wyjazd tylko w obrębie jednego dnia.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s