Jeszcze jedno wyzwanie i… magiczne miejsce w sieci

Postanowiłam dołączyć do jeszcze jednego wyzwania czytelniczego. Miałam się ograniczać, ale kiedy dowiedzałam się, że wyzwanie w 200 książek dookoła świata rusza w tym roku po raz kolejny, zdecydowałam się zgłosić. Mój cel: minimum jedna książka zagranicznego (bardziej egzotycznego) autora miesięcznie. Prawda jest taka, że chętnie w ten sposób podróżuję literacko. Czytanie książek zagranicznych autorów pozwala poznać inną kulturę, inny sposób patrzenia na świat. Tak odkryłam prozę Mahfuza, Murakamiego, Pamuka… I pewnie odkryję kolejnych rewelacyjnych autorów!

banerek

Największym problemem jest oczywiście znalezienie odpowiednich książek. To wyzwanie rzeczywiście zmusza do wysiłku poszukiwawczego.Prawda jest taka, że w księgarniach pojawiają się najczęściej pozycje autorów już dość dobrze znanych. Zasoby mojej biblioteki pod względem autorów bardziej egzotycznych też nie powalają. Pmyślałam o antykwariacie, ale ten zabrzański już bardzo niewiele ma z antykwariatu z prawdziwego zdarzenia, takiego z milionem książek i z właścicielem, z którym można porozmawiać na każdy literacki temat. Więcej tam teraz różnego rodzaju bibelotów niż książek, po które warto sięgnąć. Od czego jednak mamy Internet!

Trafiłam ostatnio na stronę http://tezeusz.pl/Okazuje się, że to jeden z największych w polsce internetowych antykwariatów. Na stronie tej spędziłam kilka godzin i to i tak nie wystarczyło, by przejrzeć całą ofertę. Nie będzie przesadą, jeśli powiem,  że znajdziemy tu niemal wszystko: książki dla dzieci i nowsze wydania, i te starsze, trochę już zapomniane, a jednak budzące tak wiele sentymentów! Znalazłam nawet tę książkę, którą dumna i blada w wieku czterech lat przeczytałam całkowicie sama. Swój egzemplarz oczywiście przechowuję, ale jednak gdy ujrzałam tę książke na wirtualnej półce, łza mi się w oku zakręciła ze wzruszenia.

Oczywiście najbardziej w tej chwili interesuje mnie literatura piękna obca. Ale czegóż tam nie ma! Obok takich klasyków jak Tołstoj, jak Szekspir czy Hugo są też twórcy, których uwielbiam, bardziej egzotyczni: Mahfuz (no nie mogłam się oprzeć – zamówiłam, zwłaszcza, że ceny zachęcające), Murakami, Singer… Mój prywatny raj po prostu!

I jeszcze to, że można tu znaleźć i książki używane, i zupełnie nowe. A na dodatek na stronie jest też informacja, że Tezeusz skupuje książki, odbierając je z każdego miejsca w Polsce… Hmmm… chyba czas zrobić kolejny przegląd i wietrzenie bibliteczki.

Reklamy

8 thoughts on “Jeszcze jedno wyzwanie i… magiczne miejsce w sieci

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s