Księgozbiór#2: olśnienia i rozczarowania

Nadrabiam zaległości z prawie całego miesiąca. Nie było mnie tu dość długo, ale… no cóż. Inne rzeczy mnie absorbowały, w tym wiele książek. Nie chcę odkładać pisania o nich na potem, bo lista się wydluża niemal w tak samo zastraszającym tempie jak lista książek, które chcę przeczytać…

Tym razem książki bardzo różne. Niektóre wspaniałe, inne – rozczarowujące…

Literki 

img1443191592950_66367_4„Cappucino z cynamonem” Edyty Świętek to pierwsza z książek, które, mówiąc szczerze mnei rozczarowały… Skusiła mnie okładka i apetyczny tytuł. Liczyłam na pełną ciepła, optymistyczną i lekką lekturę. I ta rzeczywiście taka była. Problem w tym, że była też… płytka. W historii bohaterki, która musi borykać się z przeciwnościami losu, wplątuje się w nie najlepszą relację po to, by w końcu odnaleźć swoje szczęście jest co prawda wiele fragmentów, które były zabawne, czasem wzruszające. Ale ogólnie wszystko było takie… njakie. Brakowało mi jakiejś głębi. Autorka w fabułę wplata kilka ciekawych wątków, ale po wszystkich się jakby prześlizguje. Ot, taka lektura do poczytania bez większej refleksji. jeśli ktoś lubi – polecam. Dla mnie troszkę strata czasu, bo rzecież tyle jest innych ciekawych książek…

Czytałam w ramach wyzwań: Grunt to okładka (kwiaty), Cztery pory roku (filiżanka z gorącą kawą).

img1445350719211_94154_5„W krainie srebrnej rzeki” Sofii Caspari to z kolei powieść, która mnie urzekła. Pięknym wydaniem (naprawdę poważnie myślę o zakupie całej sagi tylko po to, by postawić sobie na półce – te książki sa piękne!) i oczywiście treścią. Caspari po raz kolejny stwrzyła historię wciągającą, emocjonującą. Pięknie pokazane tło wydarzeń – Argentyna z początku wieku, czasy, gdy do Ameryki wciąż ściągały rzesze imigrantów z Europy, ale gdy w Buenos Aires oraz bliższych i dalszych estancjach rząziły rodziny już od pokoleń zadomowione w Nowym Świecie i gdy Indianie, wciąż spychani ze swoich ziem w głąb kontynentu zaczynają się wyraźnie buntować… „W krainie srebrnej rzeki” to powieść, w której znów spotykamy bhaterów znanych już z powieści „W krainie kolibrów”, ale tym razem autorka koncentruje się już na losach kolejnego poolenia: dzieciach Anny, Victorii… Pojawiają się też inne watki, które jednak splatają sie już z tymi znanymi. Jestem zachwycona i… mam ochotę na więcej,tym bardziej, ze kolejny tom już czeka w księgarniach…;)

Czytałam w ramach wyzwań: Grunt to okładka (kwiaty), 200 książek dookoła świata (Niemcy).

dworek_pod_lipami_image1_255265-jpg„Dworek pod Lipami” Anny Szepielak to książka, której być może nie nazwę rozczarowaniem, ale jednak liczyłam na więcej… Prawda jest taka, że „Zamówienie z Francji” mocno zaostrzyło mój apetyt na książki tej autorki: Wciągająca współczesna historia, która przeplata się z tajemnicą z przeszłości to jest to, co lubię najbardziej. W „Dworku pod Lipami” też to jest: tym razem poznajemy autorkę powieści, której towarzyszymy w procesie pisania powieści historycznej. Jednocześnie ze spisywaniem historii swojej bohaterki, pisarka stara się rozwiązać także własne problemy… Trudno mi powiedzieć, która historia wciąga bardziej, bo w książce są jakby zamkniete dwie powieści… Muszę jednak przyznać, że ta współćzesna bohaterka strasznie działała mi na nerwy. Jej postępowanie było po prostu irytujące. Moja koleżanka twierdzi, że skoro książka wywołuje takie emocje to znaczy, że jest dobrze napisana. A jednak… ja chyba nie lubię, gdy głowne bohaterki tak bardzo mnie irytują… mmo to jednak muszę przyznać, że lektura była przyjemna… Bardzo…

A czytałam w ramach wyzwania Grunt to okładka (kwiaty po raz trzeci), Cztery pory roku (filiżanka)

img1443108420626_21972_1„Świat równoległy” Tomka Michniewicza to największe olśnienie tego miesiąca. Książka, po którą sięgnęłam po wpływem impulsu – zauwazyłam na półce w bibliotece, gdy poszłam oddać jakieś inne pozycje. Wzięłam do ręki, żeby przejrzeć i od razu przeczytałam pierwszy reportaż. Oczywiście wzięłam ze sobą do domu i przeczytałam od razu całą. Dawno nie było książki, która tak bardzo by mnie zaaprobowała, wciągnęła. Po prostu nie potrafiłam jej odłożyć przed przeczytaniem ostatniej strony. „Swiat równoległy” to historie obnażające prawdę o miejscach i sytuacjach, o których wiemy tylko tyle, ile możemy zobaczyć w telewizji czy gazetach. Tomek Michniewicz pokazuje jednak, bardzo dobitnie, że każdy medal ma dwie strony: Pakistan, który przez media lansowany jest jako kraj będący wylęgarnią terrorystów, podczas gdy to właśnie mieszkańcy tego kraju cierpią najbardziej z powodu ataków terrorystycznych. Inny obrazek: uduchowiony sufi, który głosi miłość i łagodność wobec świata, ale bez mrugnięcia okiem zabija rytualnie wielbłądzicę na oczach młodego (najbardziej sugestywny, przynajmniej dla mnie obrazek tej książki). Albo jeszcze: historie polskich żołnierzy sił specjalnych, którzy są lansowani na bohaterów narodowych, przechodzą trudne szkolenie, a po emeryturze… zostają po prostu zapomniani. Takich historii w książce jest więcej. Na dodatek opisane zostały w taki sposób, że po prostu nie sposób oderwać się od lektury.

Michnewicz zwraca uwagę na to, że wyrażanie sądów, ocenianie z jednego tylko punktu widzenia może być krzywdzące, ale też po prostu często jest niemożliwe. Już we wstępie zaznacza: kiedyś z podróży wracał z mnóstwem twierdzeń, dziś w notatniku ma więcej znaków zapytania, a każdy kolejny wyjazd tylko tę ilość pytan powiększa… Czy da się odkryć prawdę o takich meijscach jak Pakistan, RPA czy Malediwy, będąc tam jedynie gościem? Michniewicz w to wątpi, ale pewnie jest bliżej prawdy niż ktokolwiek z nas kiedykolwiek będzie. Dlatego po tę ekturę warto sięgnąć…

A skoro polskiej książki jeszcze nie zgłosiłam do wyzwania 200 książek dookoła świata, to zgłaszam właśnie tę;)

352x500„Złodziej i psy” Nadżiba Mahfuza to powieść, po którą sięgnęłam, bo miałam ochotę poczytać jednego z moich ulubionych autorów. Wybór padł na tę niewielkich rozmiarów powieść, z przyczyny bardzo prozaicznej – tytuł na okładce wydrukowany został w kolorze czerwonym, ksiażka pasuje więc do lutowej edycji wyzwania „Pod hasłem”. A sama książka? Cóż mogę powiedzieć… Ten sam poetycki, sugestywny styl. Ten sam, znany mi już po kilku wcześniej przeczytanych powieściach Mahfuza sposób prowadzenia narracji. Idealnie pokazane problemy społeczne Egiptu sprzed… kilkudziesięciu lat. Powieść opowiada historię pewnego złodzieja, który w wyniku zdrady najbliższych zostaje osadzony w więzieniu. Poznajemy go w momencie, gdy to więzienie opuszcza i próbuje znaleźć sobie miejsce w społeczeństwie. Niestety nie jest to proste. Historia jest o tyle warta przeczytania, że daje do myślenia. Nie tylko na temat kultury, historii czy sytuacji społęcznej Egiptu, ale mechanizmów rządzacych społeczeństwem ogólnie. Polecam, choć nie mogę powiedzieć, że to najlepsza powieść egipskiego noblisty. Dla mnie za krótka – chciałoby się więcej…

Czytałam w ramach wyzwań: Pod hasłem (czerwony tytuł) i 200 książek dookoła świata (Egipt).

c0731ecc8fa034b88dc98258728a5be5_9„Szyfr” Mai Jia to książka, która długo mnie kusiła. Minimalistyczna okładka opatrzona uwagą, że opisana w neij historia to połączenie powieści Dana Browna i „Piięknego umysłu” intrygowała. Niestety muszę przyznać, że to największe rozczarowanie tego miesiąca… Być może to kwestia specyficznej narracji, typowej chyba dla chińskich powieści. Spodziewałam się jednak jakiejś sensacji, tajemnicy, watków szpiegowskich. Tymczasem… miałam wrażenie, że w tej książce niewiele się dzieje. Owszem, jest tu motyw tajmenicy – wszystko kręci się wokół postaci genialnego kryptografa, który łamie jeden z najbardziej skomplikowanych szyfrów. Ale tak naparwdę nie ma tu napięcia, nie ma tu czegos, co mogłoby wciągnąć. Zmęczyłam tę książkę. Pod koniec już niemal zmuszałam sie do lektury. Cieszę się, że przeczytałam, bo było to coś innego, ale wiem też, że raczej nie będę już sięgać po chińskich autorów. Nie moje klimaty, ale… niech każdy oceni sam…

A czytałam w ramach wyzwań: Gra w kolory II (czarny) i Pod hasłem (czerwony tytuł) i 200 książek dookoła świata (Chiny).

 

 

 

Reklamy

3 thoughts on “Księgozbiór#2: olśnienia i rozczarowania

  1. Nie strasz mnie Cappuccinem, bo mam i liczyłam na dobrą lekturę…
    A jeśli chodzi o Dworek Szepielakowej to muszę Ci napisać, że Dworek jest inny niż Zamówienie, ale chyba to właśnie Dworek jest podobny do trylogii z CZarnym Potokiem… Ale mnie się podobało 🙂

  2. „Cappuccino z cynamonem” mam i liczę na to, że moje wrażenia będą lepsze niż Twoje – filiżanka jest pełna (kawa z pianką), więc zaliczam ją do wyzwania.
    „Dworek pod Lipami” też mam i również nie czytałam, ciągle wpada mi do czytania coś nowego, co nie wiedzieć czemu jest „ważniejsze” – tu niestety filiżanka jest pusta, więc nie ma w niej żadnego rozgrzewającego napoju, poza tym te rumianki… zimą to my nawet w kwiaciarni ich nie znajdziemy.
    „Szyfr” mnie zupełnie nie zachęca do lektury – w Grze w kolory oczywiście zaliczam.

    Książki o które pytałaś na marzec (Marzenie Łucji, Magnolia i Cisza w Pradze) zaliczę.
    „Marzenie Łucji” – postać kobiety ma brzoskwiniowy odcień.
    „Magnolia” – Ty pokazałaś zdjęcie z mniejszą ilością pomarańczowego, ale okładka, którą widziałam na żywo ma pomarańczowe liście oraz pomarańczowy odcień nieba, więc można powiedzieć, że większość okładki jest pomarańczowa.
    „Cisza w Pradze” – tu rzeczywiście tło jest bardzo jasne, ale barwa tak czy inaczej jest prawidłowa, więc się zgadza.
    —————-
    „W krainie srebrnej rzeki” niewiele mi mówi ten tytuł, ale skoro piszesz, że Cię urzekła to musi być szczególna i pewnie mnie się też spodoba. To saga rodzinna, tak? Jestem książki ciekawa (poprzedniej części oczywiście też).
    „Świat równoległy” – tytuł sugeruje, że to powieść fantastyczna o życiu na jakiejś innej planecie, więc pewnie książka nigdy nie trafiłaby w moje ręce, a szkoda, bo lubię reportaże i chciałabym poznać prawdę o otaczającym mnie świecie.
    Natomiast tytuł „Złodziej i psy” nie zainteresował mnie wcale.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s