Książka, po której miałam kaca…

Dużo czytam. Naprawdę. Zdarza się, że nawet kilka książek tygodniowo. Ostatno udaje mi się wybierać lektury, które nie rozczarowują. Ale ta książka po prostu mna wstrząsnęła. Rzadko zdarza się, żebym po lekturze mała kaca, żebym nie potrafiła tak po prostu przejść nad nią do porządku dziennego. „Czwarta ściana” wybiła mnie z rytmu, sprawiła, że musiałam usiąść, odetchnąć, uspokoić myśli. I zmusiła mnie, żeby o niej napisać…

DSCN0723

Sorj Chalandon stworzył opowieść, która nie jest latwa, ani przyjemna. Wrecz przeciwnie – to lektura brutalna aż do bólu, ktora pokazuje niezwykle realny, okrutny obraz wojny w Libanie w początkach lat osiemdziesiątych. To historia pewnego francuskiego reżysera, który próbuje właśnie w ogarniętym wojną Bejrucie wystawić „Antygonę”. Tyle, że przedstawienie to ma być niezwykłe, bo zagrać w nim mają aktorzy, którzy są przedstawicielami wszystkich zwaśnionych stron. Tych w Libanie jest kilka, bo konflikt tam nie dotyczy tylko chrześcijan czy muzułmanów. Tutaj są i Palestyńczycy (sunnici) i druzowie, i szyici, i Ormianie, i chrześcijańscy falangiści… I wszyscy oni stają przeciwko sobie na ulicznych barykadach, nieustannie celują do siebie z karabinów. Do tego dochodzi jeszcze interwencja Izraela…

W założeniu planowane przedstawienie ma byc krokiem w kierunku pokoju. Ale czy takie przedsięwzięcie ma sens? I czy w ogóle jest możliwe?

Dodatkowo w książce odnaleźć też można i inne wątki związane z ciemnymi kartami historii. Jest wspomniana tragedia holocaustu, są wspomniane zmiany ustrojowe w Grecji oraz sytuacja społeczno-poltyczna Francji… Dużo tego i to właśnie sprawia, że książka może być trudna w odbiorze, zwłaszcza dla kogoś, kto w tych wszystkich zawiłościach histrycznych po prostu się nie orientuje.

Ale jest to pozycja o ogromnej wartości. Taka, którą warto przeczytać, którą warto przeżyć, choć nie są to przeżycia przyjemne… Autorowi udało sięstworzyć dzieło, które porusza. I które ma szansę sprawić, że polekturze czytelnik będzie choc trochę lepszy. Że świat będzie choć trochę lepszy…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s