Znów blskowschodnio – „Panna młoda” Nike Faridy

Ostatnio tematyka Bliskiego Wschodu mnie nie opuszcza. I to wcale nie dlatego, że teraz to jeden z najbardziej zapalnych rejonów świata. Prawda jest taka, że gdybym mogła, pojechałabym gdzieś do krajów Orientu na wakacje. Chciałabym znów poczuć ten charakterystyczny zapach, w którym mieszają sie nuty egzotycznych potraw, przypraw, ale i gorącej i brudnej ulicy. Chhętnie skosztowałabym tej mocnej, czarnej kawy. Albo herbaty, słodkiej, miętowej…

Niestety na razie mogę tylko podróżować literacko. Chyba tak jakoś naturalnie wybieram więc lektury, które związane są z tematyką bliskowschodnią. Po „Czwartej ścianie”, którą mocno odchorowałam, przyszła kolej na „Pannę młodą” Nike Faridy. To lektura dużo łatwiejsza, lżejsza, choć absolutnie nie jest to książka banalna. A przyznam szczerze, że poczatkowo tak właśnie o niej myślałam.

DSCN0725„Panna młoda” to opowieść o młodej dziewczynie, córce Polki i Amerykanina arabskiego pochodzenia. Koleje życia sprawiają, że większa część życia spędza w Libii. Tutaj borykać się musi z typowymi problemami każdej nastolatki, choć może jej życie nieco odbiega od typowego: w końcu mieszka i wychowuje sie w kraju egzotycznym, o którym jej koledzy z USA czy Polski mogą jedynie słuchać na lekcjach czy czytać w książkach. Ale to własnie tu przeżywa swoje rozterki miłosne, tutaj musi zmierzyć się z problemami rodzinnymi. Z drugiej strony wszystkie problemy rozgrywają się na tle skomplikowanej sytuacji politycznej Libii – do władzy dochodzi tu właśnie Kadaffi, którego reżim staje się coraz trudniejszy do zaakceptowania.

„Panna młoda” to nie tylko hstoria młodej dziewczyny, ale i pięknie napisana saga całej rodziny. To książka, w której wyczytać można zachwyt Orientem, uzupełniona wspaniałymi opisami arabskich potraw, których zapach można niemal poczuć, czytając kolejne rozdziały. To także opowieść o tym, jak kręte mogą być koleje losu. I o tym, w jaki sposób można zostać wciągniętym w trudne i niebezpieczne meandry hstorii. Czasami z własnej woli, czasem wbrew sobie.

Przyznam, że nie byłam pewna, czy jest sens sięgać po tę książkę. Balam się, że „Panna młoda” to kolejna pozycja z serii: ona szczęśliwa, wychodzi za mąż za Araba, który po ślubie z księcia zmienia się w tyrana. Tymczasem tutaj nie ma nic sztampowego. Ta książka nie ocenia, ta książka opisuje kulturę Orientu ze wszelkimi niuansami. To historia, która dowodzi, że nic nie jest czarno-białe. Na pewno nie jest to pozycja, której celem jest wywołanie sensacji bazującej na wzmagającej się w ostatnim czasie islamofobii. To po prostu naprawdę dobra, wciągająca książka. Dlatego już nie mogę doczekać się, kiedy będę mogła sięgnąć po kolejną część…

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s