Wybrać taką chwilę…

… w której kocha się życie…

To było jak grom z jasnego nieba. Spadło na mnie nagle, zupełnie nieoczekiwanie. Zwykły dzień, zwykła chwila. Nie doniosła uroczystość, nie medytacja, podczas której spodziewać by się można jakiegoś nagłego oświecenia. Nawet nie bieganie, kiedy umysł wchodzi na trochę inne obroty. Ot, zwykły spacer. Może nie do końca zwykły, bo na wsi, w drodze na dożynki, z pędzącym przede mną na hulajnodze synem… Właśnie wtedy to poczułam. Taką wszechogarniającą radość. Radość z bycia Tu i Teraz. Podczas tej jednej chwili po prostu BYŁAM.


Czułam ciepło słońca na twarzy, wiatr we włosach. Słyszałam szum drzew rosnących po obu stronach drogi i odgłos kółek hulajnogi, na której jechało dziecko. WP_20160827_13_36_32_ProNie było myśli – tego, co kiedyś, tego, co za chwilę. Byłam ja i to, co mnie właśnie wtedy otaczało. I spokój. I poczucie szczęścia tak wielkiego, że zaczęłam płakać, jednocześnie uśmiechając się do świata i do samej siebie…

Jak być szczęśliwym?

Naprawdę długo czekałam na coś takiego. Te chwile spędzane na medytacji, starania, by przestać przywiązywać się do myśli, oczekiwań, planów, by przestać wybiegać daleko w przyszłość albo wracać do przeszłości. I mnóstwo mądrych książek, które czytałam, poszukując odpowiedzi na pytanie, jak być szczęśliwym.

A to okazało się być takie proste: trzeba po prostu BYĆ. Otworzyć się na radość, na piękno i dobro, którego jest wokół nas mnóstwo. Czerpać z tego, co akurat w danej chwili, w danym momencie nas otacza. Nie myśleć o niczym… A jednak to takie trudne, no bo jak to – nie myśleć? Jak to nie zastanawiać się, co dziś ugotować na obiad, co będziemy robić w przyszły weekend i co jeszcze trzeba załatwić przed kolejnym dniem pracy albo przed pójściem dziecka do przedszkola?

Ciągle się tego uczę. Ale ten jeden moment na wiejskiej drodze pokazał mi, że warto. I że można, że da się. A przy okazji zmotywował też do podjęcia kilku ważnych decyzji, bo pokazał, że są rzeczy, których nie warto odkładać na później…

Poczułam radość z odnalezienia czegoś, czego szukałam bardzo długo i zrozumiałam, że było warto. Że wciąż warto… I właśnie tym chcę się z Wami podzielić na blogu. Dlatego tu wróciłam. Dlatego zamierzam znów tu być… Mam nadzieję, że i Wy zostaniecie na dłużej…

P.S.

A jeśli chcecie więcej, zapraszam do polubienia strony fejsbukowej. O tutaj: SonrisaArt

Reklamy

3 thoughts on “Wybrać taką chwilę…

  1. Płaczę ze szczęścia. Przed Tobą wspaniałe życie. Wracaj do tego wspomnienia zawsze w chwili zwątpienia 💖

  2. Radość czerpana z drobnych chwil, gotowość na przyjęcie uśmiechu drugiego człowieka, dostrzeżenie piękna w otaczających nas krajobrazach czy przedmiotach, naprawdę bezcenne, bo składające się na pełny blask naszego życia. 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s