Jak z zapałem wkroczyć w nowy rok? – kilka inspiracji i pomysłów, by rok zacząć bardziej świadomie

Nowy rok – nowe plany i marzenia. Też tak macie? Przełom dwóch lat to zawsze taki moment graniczny. To najlepszy czas na to, by przyjrzeć się swoim potrzebom, marzeniom, by zrewidować cele i zdecydować, które wciąż chcemy zrealizować, a które sobie odpuszczamy. Bo to przecież nie jest tak, że raz określony cel nie może ulec zmianie. Zmienia się nasze życie, nasze postrzeganie świata, więc i cele, które sobie stawiamy również powinny się zmieniać.

Często jest jednak tak, że styczeń rozpoczynamy pełni zapału: kupujemy karnet na siłownię, przechodzimy na dietę, planujemy zagraniczne wyjazdy, zapisujemy się na kursy językowe, zaczynamy ostro trenować do maratonu… a potem po drodze gdzieś gubimy nasze marzenia. Zaczynamy zastanawiać się, po co nam to wszystko, przestaje starczać sił, plany rozbijają się o twardą rzeczywistość, a my rezygnujemy z tych celów, które z taka ochotą stawialiśmy sobie w styczniu.

Dlaczego tak się dzieje? Przyczyn może być oczywiście kilka. Ale według mnie najważniejsze są trzy. Po pierwsze brak samozaparcia i czegoś, co codziennie będzie nas motywowało do tego, by robić choć jeden krok w kierunku realizacji marzeń. Po drugie – często chcemy wszystko zrobić od razu, a jak się nie uda, po prostu się zniechęcamy. Trzeci powód jest taki, że być może cele wymyślone w styczniu wcale nie były nasze?

Dlatego, aby zacząć rok świadomie i określić sobie odpowiednie zadania warto posiłkować się kilkoma sprawdzonymi i bardzo prostymi sposobami…

One little word

joy
Źródło

Czyli po polsku: jedno małe słowo. Chodzi o to, by na początku roku (można to też robić co miesiąc, ale wtedy siła tego słowa będzie relatywnie mniejsza) wybrać sobie jedno słowo, które ma określić cel naszych całorocznych wysiłków, kierunek, w jakim chcemy podążać. Warto sprawę dokładnie przemyśleć: usiąść w ciszy, zrelaksować się i szczerze odpowiedzieć sobie na pytanie, czego tak naprawdę chcemy, co jest dla nas w tym konkretnym momencie największą wartością. Określ to jednym słowem. To będzie Twoje słowo na ten rok!

Tyle, że sam wybór tego słowa nie wystarczy. Dobrze jest je jakoś zwizualizować, sprawić, że zawsze będziemy je mieli przed oczami: można stworzyć sobie plakat z tym słowem, można kupić kubek, piórnik, długopis lub kalendarz z takim napisem… Można też obudować to słowo tzw. tablicą motywacyjną…

Tablica motywacyjna albo vision board

 

vision-board
Źródło

To kolejny sposób na to, by nie stracić motywacji. Aby stworzyć sobie taką tablicę trzeba zastanowić się, kim chcemy być pod koniec roku, co chcemy przeżyć w ciągu najbliższych dwunastu miesięcy, jakie wartości, jakie osiągnięcia są dla nas najważniejsze. A potem szukamy odpowiednich obrazków, grafik, zdjęć (lub rysujemy sami). I tworzymy z nich kolaż. Jeśli mamy wybrane nasze jedno słowo na cały rok, warto umieścić je w centrum tablicy. Gotowy projekt umieszczamy gdzieś, gdzie często będziemy na niego patrzeć – nad biurkiem, na lodówce, koło wieszaka na kurtki w przedpokoju… Chodzi o to, by każde spojrzenie na tablicę nas motywowało do podjęcia działań w celu realizacji naszych marzeń…

 

System małych kroków

Ostatnia ważną sprawą jest to, by uświadomić sobie, że wielkie cele nie mogą zostać osiągnięte od razu. Przykładowo, jeśli chcemy przebiec maraton, najpierw musimy przebiec 20 kilometrów, a wcześniej 10 i 5. Tak jest z każdą rzeczą, którą planujemy zrobić. Dlatego dobrze jest każdy z naszych dużych celów (tylko nie szalejmy z ich ilością, kilka w zupełności wystarczy), rozbijmy na poszczególne etapy. Moją mistrzynią w tym jest Kasia z bloga worqshop.pl, która co miesiąc dzieli się swoimi Małymi Celami. Zerknijcie do niej, bo naprawdę warto!
Oczywiście te małe kroki (czy małe cele) powinny być określone zgodnie z takimi samymi zasadami, jak duże cele. Muszą być więc konkretne, określone w czasie, ambitne, realne i mierzalne. Tylko dzięki temu naprawdę będziemy wiedzieć, w jakim kierunku podążać.

przyjaciele

Moje cele

Moje cele tak naprawdę wciąż jeszcze dopracowuję. Wciąż zastanawiam się, czego tak naprawdę chcę. O tych czytelniczych pisałam już na blogu Sonrisa Books. O tych craftowych wkrótce napiszę na Sonrisa Craft. A te życiowe? Marzy mi się przebiec maraton, marzy mi się kilka podróży (bliższych i dalszych), marzy mi się zadbanie o swoje zdrowie… A wszystko skoncentrowane wokół słowa, które najbardziej mnie w tej chwili motywuje i inspiruje: WOLNOŚĆ. W każdym aspekcie…

A Wy macie wybrane swoje słówko na ten rok? A może tworzycie swoje tablice motywacyjne? Podzielcie się w komentarzu albo na fanpage’u!

Advertisements

One thought on “Jak z zapałem wkroczyć w nowy rok? – kilka inspiracji i pomysłów, by rok zacząć bardziej świadomie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s