Biblioteczka

5 książek, które warto przeczytać na początku roku

Styczeń to czas szczególny. Czas zmian, postanowień i celów, które stawiamy sobie na kolejnych ddwanaście miesięcy. Niedawno pisałam Wam o kilku kreatywnych sposobach na to, by swoje cele i marzenia realizować skuteczniej, by nie stracić motywacji. Dziś wciąż trochę w temacie. Bo nadal będzie o wprowadzaniu zmian w swoim życiu, o tym, jak sparwić, by po prostu być szczęśliwym. I o kilku książkach, które mogą nam w tym pomóc…

zdjecie8

„52 zmiany” Leo Babauta – czyli, jak tydzień po tygodniu być bardziej szczęśliwym

52zmianyTa niewielka książeczka, której autorem jest guru światowego minimalizmu to prawdziwa perełka. Warto ją mieć na półce i często z niej korzystać. Na kartach tej publikacji Leo Babauta zebrał 52 porady, dzięki którym naparwdę można osiągnąć szczęście i spokój. Wystarczy, zgodnie ze wskazówkami autora, wprowadzać kolejne zmiany. Co tydzień jedną. Zmiany sa tak proste, że czasem zupełnie nie zauważamy, kiedy rzeczy opisywane przez autora po prostu stają się naszymi codziennymi nawykami.

Wśród zmian, do których Babauta zachęca jest między innymi wprowadzenie codziennej, kilkuminutowej medytacji, przebywanie codziennie kilka, kilkanaście minut na świeżym powetrzu czy posprzątanie swojego biurka! Od tych mniejszych zmian przechodzimy do większych. Dzięki temu w ciągu roku można naparwdę zmienić swoje życie. Na lepsze oczywiście!

„Trochę inny dziennik. 52 listy na każdy tydzień roku” Moorea Seal

troche-inny-dziennikTę pozycję niekoniecznie można nazwać książką w dosłownym tego słowa znaczeniu. Jak sam tytuł mówi to raczej dziennik (albo tygodnik), który uzupełniamy sami. Autorka zostawia nam tu miejsce na stworzenie 52 list, dzięki którym możemy odbyc swego rodzaju podróż w siebie. Tworzenie każdej listy pomaga nam zastanowić się nad tym, czego najbardziej pragniemy, co jest dla nas najważniejsze, jacy jesteśmy lub chcielibyśmy być. Dzięki temu dużo łatwiej jest okreslać swoje priorytety, marzenia i cele. A potem je realizować. Każda lista zaopatrzona jest dodatkowo w zadanie do wykonania. Takie, które pomoże nam zadbać o swoj rozwój.

To nie jest książka do czytania czy uzupełniania na kolanie. Warto przeznaczyć sobie godzinę tygodniowo. Taką tylko dla siebie. Usiąść przy biurku z kubkiem dobrej herbaty pod ręką, z długopisem lub kolorowymi cienkopisami. Dla lepszej koncentracji i stworzenia przyjemnego nastroju można zapalić świecę i… po prostu dobrze zastanowić się, zanim stworzymy kolejną listę. Wypróbowałam już kilka z propozycji autorki i jestem bardzo zadowolona. Co tydzień czekam na niedzielne popołudnie, by pobyć chwilę sama ze sobą…

„Jestem tu i teraz”, czyli praktyczny trening uważności

jestem-tu-i-terazTo kolejna pozycja, która nie jest książką sensu stricte. Znów mamy do czynienia z książką, którą uzupełniamy, po której piszemy, którą kolorujemy i w której zagnamy rogi. Wszystko po to, żeby wykonać konkretne ćwiczenia, które mają nam pomóc być bardziej uważnym w codziennym życiu. Przebrnięcie przez wszystkie zadania zawarte na stronach książki może sprawić, że nasze życie (albo raczej nasze postrzeganie świata) mocno się zmieni. Będziemy starali się żyć bardziej świadomie, bardziej w rytmie slow.

Obok samych ćwiczeń w książce znajdziemy trochę informacji na temat ruchu i filozofii mindfulness. To wstęp, dzięki któremu będziemy wiedzieli, czym tak naparwdę w dalszej pracy z książką będziemy się zajmować. Część ćwiczeń może wydawać sie śmieszna lub banalna, ale na pewno okaże się bardzo przydatna. Oczywiście pod warunkiem, że wykonamy je w sposób rzetelny, że będziemy skoncentrowani na swoich odczuciach i odważnie, z ciekawością będziemy odkrywać samych siebie.

„Cele! Zdobędziesz wszystko, czego pragniesz, szybciej niż myślisz” Brian Tracy

celeTym razem mowa o konkretnej książce – poradniku. Autora nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. To człowiek, którego nazwisko znane jest na całym świecie – trener, specjalista w zakresie rozwoju osobistego. Na koncie ma publikacje dotyczące zarówno rozwoju w sferze prywatnej jak i te z zakresu coachingu biznesowego. Rady zawarte w jego książkach można zresztą zastosować niemal w każdej dziedzinie życia.

W książce „Cele!” Tracy podpowiada, w jaki sposób formułować swoje cele i jak z nimi pracować, by rzeczywiście je realizować. Autor podkreśla, jak ważne jest określenie konkretnego celu. Dzięki temu łatwiej jest nam sparwić, że dany plan zostanie zrealizowany. Pomóc nam w tym mogą proste ćwiczenia, których wykonane Tracy proponuje pod koniec każdego rozdziału. Przyznam, że mnie ta książka mocno zainspirowała i bardzo chętnie z nią pracuję. Polecam serdecznie – w tym przypadku można oczywiście skorzystać z biblioteki, ale po trzech miesiącach przedłużania terminu zwrotu postanowiłam, że jednak chcę tę pozycję mieć na półce. Bo jest dobra, po prostu!

„Hygge”, czyli o tym jak być szczęśliwym (według Duńczyków)

hyggePojęcie hygge i cała literatura z nim związana robi ostatnio zawrotną karierę. Wszystko za sprawą kilku publikacji, które pokazują, w jaki sposób szczęśliwi są Duńczycy. Najpopularniejsza jest tutaj chyba książka autorstwa Meika Wikinga, który… zawodowo zajmuje się szczęściem! Nie zdziwiłabym się, gdyby ta niewielka książeczka była jednym z najczęściej ofiarowywanych gwiazdkowych prezentów. Tak naprawdę to książka o tym, jak budować wokół siebie przytulną przestrzeń. Kilka prostych (w gruncie rzeczy) porad, piękne ilustracje. Mam wrażenie, że w wielu przypadkach chodzi raczej o uświadomienie sobie, na czym warto się skoncentrować, choć podejrzewam, że dla wielu ludzi ta publikacja może stać się impulsem do wprowadzenia pewnych zmian w swojej codzienności.

Dla mnie to pozycja do czytania dla relaksu, najlepiej przy kominku, z kubkiem dobrej gorącej herbaty. To też książka do oglądania. Właśnie przepiękne zdjecia sprawiły, że zdecydowałam się ją kupić. Traktuję ją jako taką odrobinę luksusu na półce, którą zamierzam mocno odchudzić z nadmiaru książek. Czy warto kupić, przeczytać? Myślę, że tak. Choć niekoniecznie trzeba realizować wszystkie przepisy i porady, jakie zawarł tu autor. Chyba najlepiej potraktować tę lekturę, jako impuls do szukania swojego własnego hygge

Korzystaliście z którejś z tych pozycji? A może znacie inne książki, które warto przeczytać na początku nowego roku? Podzielcie się w komentarzach lub na Facebooku! Chętnie skorzystam z Waszych porad i poleceń!

 

 

Advertisements

2 thoughts on “5 książek, które warto przeczytać na początku roku

  1. Zdecydowanie wolę podejście Pani Swojego Czasu i samodyscyplinę od motywacji 😉 Dlatego – zamiast tracić czas na książki tzw. motywujące, wolę ten sam czas przeznaczyć na czytanie tych, które są po prostu dla mnie ciekawe 🙂

  2. Chyba najbardziej zainteresowało mnie „Jestem tu i teraz” 🙂
    Ale ogólnie nie przepadam za sztuczną, bezosobową motywacją jaka jest podawana w tego typu książkach 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s