Tylko strach może powstrzymać marzenia – „Bursztynowy Anioł” Anny Tabak

Rzadko zdarza mi się sięgnąć po książkę, o której nie wiem prawie nic. Nie czytałam opisu na okładce, nie sprawdzałam recenzji w sieci. Zgłosiłam się do BookToura w fejsbukowej grupie Przeczytaj&Podaj Dalej, prowadzonej przez nieocenioną Magdę z bloga Save the Magic Moments, właściwie dlatego, że autorką jest jedna z grupowych koleżanek. Przeczytałam w dwa dni. Tylko dlatego, że oprócz czytania musiałam jeszcze zjeść obiad, coś tam posprzątać, coś tam wyprasować…

Kiedy przeczytałam pierwsze zdanie, trochę się przeraziłam. Kolejna książka o studentce, która ma kłopoty sercowe. O nie…! Nie lubię takich lektur, bo bohaterki z tą swoją naiwnością, właściwą ich wiekowi, irytują mnie strasznie. Pewnie dlatego, że popełniają błędy, które ja też popełniłam. I dlatego, że wiem, jak skończą się niektóre z ich pomysłów. Ale chyba jest też tak, że każdy etap życia rządzi się swoimi prawami. Pewne rzeczy trzeba przeżyć, pewne błędy popełnić. Tak już jest.

 

„Życie jest za krótkie, żeby czekać i przejmować się każdą głupotą.”

 

Bursztynowy anioł„Bursztynowy Anioł to opowieść o dziewczynie, która jest na życiowym zakręcie – rozpada się jej związek, studiuje coś, czego studiować nigdy nie chciała, zmuszając się do nauki, choć to zupełnie nie jej dziedzina, nie jej zainteresowania. Żyje według scenariusza, jaki przygotowali dla niej inni. I zaczyna ją to uwierać… Oczywiście mamy tu do czynienia z historią miłosną. Ciekawą, choć łatwo przewidzieć, jak te wszystkie znajomości się skończą. Ale nie te perypetie damsko-męskie głównej bohaterki są tu najważniejsze. Przynajmniej dla mnie – żony i matki, która etap poszukiwań księcia z bajki ma już za sobą.

Dużo ważniejsze jest to, że książka pobudza do działania. Kilka jej fragmentów odczułam jako takie potężne kopniaki motywujące, by w końcu coś zrobić! Bo oprócz rozterek miłosnych, bohaterka przezywa też rozterki życiowe. I te już są uniwersalne, bo dotyczą sytuacji, w której mamy marzenia, ale boimy się je spełnić, szukając, często na siłę mnóstwa wymówek. I przez to jesteśmy niespełnieni, nieszczęśliwi… To akurat jest aktualne zawsze i wszędzie. Iluż ludzi chodzi codziennie do pracy, której nie lubi? Iluż boi się zmian, bo łatwiej jest trwać w znanym, utartym schemacie? A przecież wystarczyłoby w końcu się odważyć. Tak, wiem, czasem oznacza to wielkie zmiany, ryzyko, że coś się może nie udać. Ale tylko w ten sposób będzie można być szczęśliwym, tak naprawdę szczęśliwym…

 

„Są chwile, których nie ma sensu uwieczniać za wszelka cenę, trzeba je po prostu przeżywać, chłonąć całym sobą.”

 

Czasami trudno jest nam określić, dlaczego coś nas uwiera, dlaczego nie czujemy się dobrze w swoim własnym życiu. Anna Tabak swoją książką pomaga nam sobie to uświadomić. Popycha do tego, by zrobić ten pierwszy krok, dodaje odwagi… Właśnie dlatego ta książka tak mnie oczarowała (Magda, miałaś rację!;). Sprawiła, że znów postanowiłam odsunąć strach i sięgnąć po swoje marzenia, skupić się na tym, czego naprawdę chcę, co sprawia mi przyjemność… I jeszcze uświadomiła mi, że wokół jest mnóstwo szczęścia. Trzeba tylko otworzyć się na nie. Otworzyć oczy i zacząć dostrzegać tych wszystkich ludzi, dla których jesteśmy ważni i te wszystkie momenty, w których naprawdę jesteśmy w stanie poczuć, że żyjemy, tak prawdziwie…

Jestem też pod wrażeniem ogromnego oczytania autorki. Ileż w tej książce znaleźć można nawiązań do różnych tekstów kultury! Ileż wartościowych i mądrych cytatów! I jak umiejętnie wplecionych w treść! Dla mnie, miłośniczki literatury, kulturoznawczyni, czytanie takiej książki było prawdziwą przyjemnością!

Są książki, które trafiają w nasze ręce we właściwym momencie. „Bursztynowy Anioł”, choć to z pozoru historia nieco banalna, też jest taką pozycją. Dużo się z niej można nauczyć, dużo dzięki niej zrozumieć. A przy tym jest lekturą lekką, przyjemną. Idealnym przerywnikiem między książkami trudniejszymi, po które ostatnio sięgałam…

 

Advertisements

7 thoughts on “Tylko strach może powstrzymać marzenia – „Bursztynowy Anioł” Anny Tabak

  1. Szczerze mówiąc miałam pewne obawy, jak książka zostanie odebrana przez osoby mające więcej niż naście-dwadzieścia lat. Tym bardziej cieszę się, że znalazłaś w niej coś dla siebie i miło spędziłaś czas 🙂 Piękna recenzja, dziękuję!

    1. Mnie własnie takiej książki było potrzeba. Fakt, że nie jestem fanką powieści, w których bohaterka jest młodsza ode mnie. A jednak bardzo mi się podobało. Zobaczysz, ile pozakreślałam;) To świadczy samo za siebie;) I dziękuję za możliwość przeczytania!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s