„Dziewczyna w lodzie” Roberta Bryndzy, czyli w końcu kryminał

Długo miałam ochotę na przeczytanie jakiegoś dobrego kryminału. Problem w tym, że ciągle w kolejce czekały inne książki, bo gonił termin w bibliotece, bo booktour, bo coś tam jeszcze. A „Dziewczyna w lodzie” Roberta Bryndzy czekała spokojnie na półce.

Wypożyczyłam tę książkę pod wpływem całkiem niezłych recenzji znalezionych w sieci. Tyle słyszałam o tej lekturze, że postanowiłam sama sprawdzić, czy naprawdę jest taka dobra. Trochę bałam się rozczarowania takiego, jak w przypadku „Dziewczyny z pociągu”, która przecież zła nie była, ale… taka rewelacyjna, jak o niej mówiono, też nie. Moim zdaniem. Do „Dziewczyny w lodzie” podeszłam więc troszkę z dystansem…

 

Wciągająca intryga, ciekawi bohaterowie

 

dziewczyna w lodzieRobert Bryndza w swojej książce przedstawił niezwykle ciekawą historię. W czasie niezwykle mroźnej zimy w Londynie zostają znalezione zamarznięte zwłoki dziewczyny. Okazuje się, że to córka jednego z bardziej wpływowych mieszkańców Londynu, co powoduje, że sprawa jej zabójstwa zostaje potraktowana priorytetowo. Jednak oznacza to także, że sprawą interesują się media, a sami zainteresowani, czyli rodzina ofiary, nie ma zamiaru ujawniać wszystkich rodzinnych sekretów. Czy w takiej sytuacji znajdzie się ktoś, kto będzie dążył do rozwiązania sprawy za wszelką cenę? Nawet, jeśli oznaczać to będzie zagrożoną karierę i wystąpienie przeciwko swoim przełożonym? Tym bardziej, że śledztwo okazuje się znacznie bardziej skomplikowane, niż początkowo można byłoby przypuszczać, a w jego trakcie na jaw wychodzą inne zbrodnie…

Prowadzeniem dochodzenia zajmuje się kobieta, która wraca do pracy po trudnych wydarzeniach. Nie wszyscy zgadzają się, że jest gotowa, by zająć się tak poważną sprawą, jednak Erica jest naprawdę dobrą i doświadczoną policjantką. A przy tym jest zdecydowana, by śledztwo doprowadzić do końca i sprawić, aby zwyciężyła sprawiedliwość. Nie poddaje się naciskom przełożonych, nie pozwala na zatuszowanie faktów tylko dlatego, że dotyczą wpływowych ludzi i nie godzi się na zbagatelizowanie innych zbrodni, chociaż dotyczą ludzi z tak zwanego marginesu społecznego…

 

Lektura trzymająca w napięciu

 

Przyznam, że nie zawiodłam się na tej książce. Nie jest może idealna i pewnie dałoby się wymienić przynajmniej kilka niedociągnięć. A jednak z niecierpliwością czekam na możliwość przeczytania kolejnej powieści tego autora (w Polsce niedawno ukazał się „Nocny stalker” Roberta Bryndzy). Przede wszystkim autor podbił mnie postacią głównej bohaterki. To naprawdę ciekawa osoba i chętnie potowarzyszę jej podczas kolejnego śledztwa.

Sama akcja też zresztą jest bardzo ciekawa. Początkowo lektura troszkę mi się nużyła. Potem jednak wciągnęła mnie tak, że trudno było mi odłożyć książkę. I jeszcze ten dreszczyk emocji wywołany faktem, że czytelnik wiedział już jak blisko jest zagrożenie, choć niemal do końca trudno było domyślić się, kto jest mordercą. Właśnie takiej lektury było mi trzeba!

Polecam wszystkim miłośnikom dobrych, wciągających kryminałów.

A czytałam w ramach wyzwań:
Pod hasłem (moje pierwsze spotkanie z autorem, który pochodzi z Wlk. Brytanii, a mieszka na Słowacji)
WyPożyczone (egzemplarz z biblioteki).

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s