Zainspiruj się – Artjournal

Zauważyłam ostatnio, że największą frajdę sprawia mi tworzenie kolejnych artjournalowych wpisów. Powstaje ich coraz więcej i więcej, a ja eksperymentuję z kolejnymi bazami… I powiem Ci szczerze – artjournaling niesamowicie mnie wciąga…

Artjournal – emocje na papierze

mamdosc4Być może ta forma przypadła mi do gustu dlatego, że pozwala na nieskrępowane przelewanie na papier wszystkich emocji. Jak mówi Janka Mampouya, której artjournalowe wpisy niezmiennie mnie zachwycają, tworzenie kolejnych stron w takim artystycznym dzienniku może być świetną terapią. Rzeczywiście, gdybym miała odpowiedzieć na pytanie, czym jest artjournal, z pewnością na pierwszym miejscu wymieniłabym właśnie twórczy sposób na radzenie sobie z emocjami.

Czasem bywa tak, że wpis powstaje bardzo szybko. Dzięki temu można się uspokoić, a po skończonej pracy spojrzeć na całą sytuację w zupełnie inny sposób. I strach już nie jest tak straszny, smutek tak głęboki, a złość tak silna. Dzięki chlapaniu, malowaniu, wycinaniu (a często też darciu papieru) i klejeniu siła negatywnych emocji się zmniejsza. I świat staje się jakby piękniejszy.

A kiedy jest nam dobrze, kiedy jesteśmy szczęśliwi artjournal pomaga poczuć te emocje jeszcze bardziej. Zatrzymanie ich na papierze w formie gotowej strony sprawia ogromną przyjemność. I pomaga zapamiętać te najlepsze chwile, nie jako obrazki uchwycone na fotografiach (choć przecież zdjęcia też mogą się znaleźć w artjournalowych wpisach), ale jako emocje właśnie.

Bywa i tak, że jedna journalowa strona powstaje długo, tworzona z przerwami. I wtedy widać na niej zmianę stanu emocjonalnego. Łatwo dostrzec można, jak zmieniało się samopoczucie danej osoby, jak od ciemnych lub ostrych barw smutku i złości przechodził do łagodniejszych, jaśniejszych kolorów spokoju, zrozumienia, akceptacji…

Artjournal staje się więc swego rodzaju zapisem naszych uczuć. Tak jak album przechowuje wspomnienia konkretnych wydarzeń, tak journal pomaga zapamiętać nasze życie wewnętrzne. To forma bardzo intymna i nie zawsze zrozumiała dla kogoś, kto ogląda gotowy wpis z boku. A jednak, zaręczam, to forma, która potrafi zachwycić, zainspirować i pobudzić kreatywność!

Artjournal – poligon doświadczalny

DSCN1505 (2)

W tworzeniu artjournala kocham też to, że w tym przypadku wszystko jest dozwolone. Można tworzyć wpisy mediowe, ale można też po prostu rysować kredkami. Czasem powstają wpisy w stylu clean&simple, minimalistyczne aż do granic możliwości, czasem zaś gotowa strona to kolażowy chaos, w którym dzieje się tak dużo, że nie wiadomo, od czego zacząć oglądanie!

Wpis journalowy wcale nie musi się podobać. Może służyć próbom uporządkowania myśli, a te przecież nie zawsze są piękne. Ale journal to także świetne miejsce do eksperymentowania z nowymi mediami, bazami, technikami, przydasiami…

Żeby zacząć tworzyć artjournal nie potrzeba wiele. Przyda się baza – może być gotowa, że sklepu, taka jak droższa (ale podobno świetnej jakości) Tima Holza lub nieco tańsza  rodzimej produkcji z eco-scrapbooking czy Piątek13. Można też sięgnąć po starą książkę lub… stworzyć bazę samemu! Do tego… wystarczy pomysł. Na stronie można przyklejać fragmenty gazet, kawałki scrapowych papierów, można korzystać z serwetek papierowych i mediów, lub stworzyć wpis tylko za pomocą kredek, ołówka, długopisu. Przydają się stemple, ale też gaza, kawałki sznurka, zasuszone kwiatki albo piasek przywieziony z nadmorskiej wycieczki. Jednym słowem: wszystko, co sprawi, że w artjournalowym wpisie zapiszesz swoje emocje!

Artjournalowe inspiracje

Najtrudniej jest zawsze zacząć. Odważyć się, by sięgnąć po notes i… tworzyć. Na zachętę polecam podejrzenie artjournalowych wpisów dziewczyn, które mnie niesamowicie inspirują do szukania nowych sposobów wyrazu:

 – u Tores znajdziecie wpisy kolorowe, energetyczne i tworzone z taką lekkością, że tylko pozazdrościć! Byłam świadkiem powstawania kilku takich stron. Tores siedziała z nami przy stole, rozmawiała, a wpis… tworzył się sam!

– u Janki znajdziecie wpisy pełne emocji, intrygujące, zachwycające! Mnóstwo tu mediów, eksperymentów z kompozycją i kolorami.

– u Kolorowego Ptaka znajdziecie wpisy pełne warstw i czasem bardzo zaskakujących elementów!

A jeśli bardziej motywują Cię wyzwania, zerknij na bloga ArtJournaLove. Tutaj mnóstwo ciekawych tematów, na które można tworzyć wpisy, a przy okazji podejrzeć interpretacje innych. Artjournalowe wyzwania znajdziesz też na blogu UHK Gallery, gdzie wyzwanie journalowe trwa przez cały rok. Podobnie w ArtGrupie ATC – tu też przez cały rok możesz tworzyć wpisy na kolejne tematy!

Reklamy

6 thoughts on “Zainspiruj się – Artjournal

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s