Urlop bez stresu – 10 rzeczy, które sprawią, że wyjazd naprawdę będzie przyjemnością

Ostatnio rzucił mi się w oczy pewien artykuł o stresie. Trochę się zdziwiłam, kiedy przeczytałam, że podróże zostały wymienione wśród najbardziej stresujących wydarzeń. Podobno ludzie stresują się urlopem prawie w takim samym stopniu jak pracą. Brzmi absurdalnie, prawda?

A jednak, kiedy przypomnę sobie tłumy bezradnie rozglądających się wokół ludzi na lotnisku. Ich dłonie ściskające bagaż (nota bene ogromny bagaż) zbyt mocno, oczy rozglądające się niepewnie po twarzach towarzyszy podróży. Albo tych, którzy denerwują się, już na miejscu, w hotelu, że nie zdążą na kolację, więc pół godziny przed jej podaniem okupują wejście do restauracji. I jeszcze tych, którzy zrywają się z ręcznikiem o godzinie 5.00 rano tylko po to, by pobiec na plażę i zając sobie wypatrzony wcześniej leżak, zaczynam przekonywać się, że jest jakieś ziarno prawdy w stwierdzeniu o tym, iż urlop potrafi być stresujący. Tylko, że ja nadal nie potrafię tego pojąć.

10 rzeczy o których warto zadbać, by podróż ze stresującej zmieniła się w przyjemną

Uwielbiam podróżować! Przede wszystkim dlatego, że dzięki wyjazdom, nawet tym krótszym, mogę naładować baterie i oczyścić umysł z codziennych myśli i problemów (które z perspektywy podroży przestają mieć tak wielkie znaczenie). Zaczęłam się zastanawiać, co różni to moje podróżowanie od wyjazdów innych i… stworzyłam listę 10 rzeczy, o które warto zadbać, by urlop stał się przyjemnością, a nie wydarzeniem szargającym nerwy!

podróz

1. Ustal cel wyjazdu

Nie! Nie chodzi o to, by już teraz decydować, gdzie pojedziesz, by wybierać odpowiedni hotel, miejscowość z najlepszą plażą albo miejsce najmodniejsze w tym sezonie. Chodzi o to, żebyś usiadł spokojnie i… pomyślał! Zastanów się, po co chcesz jechać na urlop. Czy Twoim celem jest odpoczynek od zgiełku miasta? A może masz ochotę poimprezować, bo w ciągu roku rzadko zdarza się okazja? Chcesz całymi dniami wylegiwać się na plaży, zwiedzać muzea, czy może raczej poznać „od środka” jakąś inną kulturę? A może lubisz poznawać nowe smaki i to właśnie dla nich wyjeżdżasz? Już wiesz? Zapisz to na kartce i przejdź do punktu drugiego.

2. Wybierz kierunek podróży

Tak, teraz jest ten moment, by zastanowić się, gdzie wyjechać. To wcale nie musi być najmodniejszy kierunek sezonu. Jeśli chcesz odpocząć od tłumów, lepiej pojedź w drugą stronę! Szukasz wrażeń kulinarnych? Przeglądnij oferty bur podróży pod tym katem albo zarezerwuj hotel w miejscu, które słynie z oryginalnej kuchni. A może Twoim celem jest spędzenie czasu z dziećmi? Wybierz ośrodek, w którym jest dużo atrakcji dla najmłodszych. Lubisz ciepło? – Jedź na południe! Zbyt dużo słońca Ci przeszkadza? Więc może warto pojechać pod prąd i zwiedzić Skandynawię? Pamiętaj, by wybierając kierunek wyjazdu, szukając odpowiedniego hotelu pamiętać o celach, które wypisałeś przed chwilą.

3. Zarezerwuj bilety i noclegi

Jeśli decydujesz się na wyjazd zorganizowany przez biuro podróży, z tym nie powinno być problemu. Wystarczy, że pójdziesz wykupić wycieczkę, a potem schowasz wszystkie vouchery, bilety i dokumenty w jednym miejscu, żeby przed samym wyjazdem nie biegać w panice po całym domu i nie przeszukiwać wszystkich szafek, szaf i szuflad, bo zapomniałeś, gdzie je włożyłeś. Ale jeśli decydujesz się na samodzielnie zorganizowany wypad, pamiętaj, że im szybciej zaczniesz szukać ciekawych ofert, tym większe masz szansę, że trafisz na fajne promocje! Poza tym – rezerwacja noclegów na długo przed urlopem pozwoli na wybór hotelu, hostelu czy pensjonatu odpowiadającego Twoim potrzebom. Im bliżej sezonu, tym mniejsza szansa na wolne pokoje! W tym przypadku też pamiętaj o wydrukowaniu biletów czy potwierdzeń rezerwacji (i płatności za nie!) w odpowiednim miejscu.

4. Zadbaj o samochód

Wiecie, czym najczęściej stresują się ludzie latający samolotami? Oczywiście oprócz tych, którzy boją się samego latania. Tym, że podczas ich wyjazdu, pozostawiony na przypadkowym parkingu samochód zostanie ukradziony lub zniszczony. Z kolei ci, którzy zostawiają auta na parkingu lotniskowym przez cały urlop śpią niespokojnie, bo boją się pomyśleć, ile ich to będzie kosztowało. Takich stresów można łatwo uniknąć. Wystarczy skorzystać z oferty takich firm jak http://orangeparking.pl/. Ten parking jest naprawdę wygodnym, bezpiecznym i tanim rozwiązaniem! To prywatny, ogrodzony i strzeżony przez profesjonalną firmę ochroniarską teren, na którym można zostawić samochód na cały czas urlopu! Ceny zachęcające (dużo niższe niż na parkingach należących do lotniska). Nie trzeba też martwić się o to, jak dostać się na terminal, bo wszyscy klienci parkingu mogą liczyć na wliczony w cenę parkowania transport busem – na samolot i, po powrocie z wyjazdu, na parking. Oczywiście nie muszę już chyba podpowiadać, że miejsce na takim parkingu warto zarezerwować zaraz po zakupie biletów lotniczych. Po co? Żeby przed samym wyjazdem w popłochu nie szukać miejsca, na pozostawienie samochodu. Wcześniejsza rezerwacja to pewność, że samochód będzie gdzie zostawić. I mniej stresu!

plaża2

5. Zredukuj bagaż do minimum

W podróży, jak w życiu – im mniej rzeczy, tym mniej stresu. Poza tym też mniej wydatków, zwłaszcza, gdy jedziemy na krótko i wybieramy tanie linie lotnicze. W takiej sytuacji warto pomyśleć, czy nie wystarczy nam tylko bagaż podręczny. W przypadku bagażu nadawanego też dobrze jest ograniczyć ilość rzeczy. Pamiętam, jak dawniej stresowałam się, czy nie przekraczam limitu wagi bagażu i nie będę musiała dopłacić (a wierz mi – ceny za nadbagaż są ogrooomne!). A potem okazywało się, że połowa rzeczy, które zabrałam, cały wyjazd przeleżały w walizce. Oszczędnego pakowania nauczyły mnie obozy wędrowne, gdy wszystko trzeba było nosić na plecach. Naprawdę, trzy, cztery koszulki w zupełności wystarczają na dwutygodniowym wyjeździe. Zabieranie pięciu par butów też nie jest koniecznością! Pomyśl, gdzie jedziesz i weź tylko to, co naprawdę tam się przyda! Zimowa kurtka na południu Hiszpanii w lecie raczej jest zbędna. Sandałki na obcasie na trampingu w południowoamerykańskiej dżungli też!

6. Poznaj kulturę kraju, do którego jedziesz

Zawsze bawi mnie widok ludzi zdenerwowanych tym, że w pewnych sytuacjach wymaga się od nich przestrzegania lokalnej kultury. Psioczą wtedy, bo na przykład nie mogą wejść do jakiegoś kościoła w krótkich spodenkach albo nie mogą zrobić zakupów w południe, bo sjesta. Już o problemie z kupne piwa w kraju muzułmańskim nie wspomnę. Przecież to skandal! 😉 A tak na poważnie – brak zrozumienia czy choćby poznania podstaw kultury odwiedzanego kraju to jeden z głównych czynników powodujących sytuacje stresowe. Zupełnie bez sensu. Wystarczy poznać ogólne zasady (czy w dobrym tonie jest podawanie ręki, picie alkoholu w miejscu publicznym, czy chodzenie w bikini do restauracji), okazać im trochę szacunku i… tyle! To naprawdę nie tak dużo. Wyobraź sobie, że ktoś przychodzi do Twojego domu i zupełnie nie respektuje zasad w nich panujących. Nie byłoby Ci miło, zacząłbyś zwracać mu uwagę lub traktować niegrzecznie, prawda? To teraz weź pod uwagę, że wyjeżdżając to Ty jesteś takim odwiedzającym.

7. Ustal priorytety

Wielu ludzi wychodzi z założenia, że urlop należy wykorzystać maksymalnie. Przed wyjazdem tworzą więc jakieś kompletnie nierealne plany, listy mnóstwa obiektów do zwiedzenia, rzeczy do zrobienia, a potem próbują realizować te plany punkt po punkcie. I zamiast odpoczywać, męczą się i stresują, że nie zdążą czegoś zobaczyć. Tylko, że jak coś zobaczą t pamiętają z tego tyle, ile pokazuje zrobiona naprędce fotografia. A gdzie czas na refleksję, na poczucie atmosfery miejsca? Przecież t jest w podróżowaniu najfajniejsze! Dlatego zamiast wypisywać wszystkie dostępne w danym miejscu atrakcje, znajdź te, które naprawdę chcesz zobaczyć! Uwielbiasz sztukę? Wybierz zwiedzanie muzeum zamiast szaleństwa w parku wodnym. A może wolisz w spokoju napić się kawy w lokalu, który odwiedzał znany artysta? Zaplanuj to, rezygnując ze skoku na bungee. Wybierz kilka rzeczy, które naprawdę, ale tak NAPRAWDĘ Cię kręcą. I na ich realizacji skup się podczas wyjazdu!

8. Nie planuj!

Ten punkt nierozerwalnie wiąże się z poprzednim. Wiesz, co jest dużym problemem wielu ludzi? Że do urlopu podchodzą jak do realizacji kolejnego projektu w pracy. Zapomnij o tym! Nie planuj pobytu z dokładnością, co do minuty! Daj się ponieść, posłuchaj intuicji, rób to, na co masz ochotę. Nawet, jeśli oznacza to cały tydzień leżenia na plaży i czytania książki. Być może właśnie tego potrzebujesz? Zaufaj sobie i… ciesz się urlopem, który sprawia Ci przyjemność!

9. Skup się na kolekcjonowaniu wspomnień, nie pamiątek

Zakupy. Dla niektórych najważniejszy moment każdego wyjazdu. Też tak miałam jeszcze do niedawna. Wertowałam przewodniki, w celu znalezienia informacji o tym, co z danego miejsca warto przywieźć. Oduczyłam się tego, gdy postanowiłam zredukować ilość posiadanych rzeczy i… wszystkie pamiątki trafiły do kosza! Naprawdę. Zostało dosłownie kilka. Takich, z których korzystam na co dzień: bluzka z tradycyjnym rumuńskim haftem, kubek, z którego codziennie piję kawę. Wolę kolekcjonować wspomnienia. Zamiast przeciskać się przez tłumy przy straganach z, nie czarujmy się, tandetnymi często pamiątkami, wolę poczuć zapach mieszanki przypraw, zrobić zdjęcie miejscowej kobiety wybierającej warzywa na targu. A potem ubieram te wspomnienia w albumy i scrapy. Ale… to zupełnie inna historia!

aparat5

10. Poczuj atmosferę miejsca

Kiedy już jesteś na urlopie – zwolnij. Nie goń za wrażeniami, ale się na nie otwórz. Poczuj zapach morskiej bryzy, aromatycznej kawy. Usiądź w jakiejś przyjemnej kafejce i przyglądaj się ludziom. Albo pójdź na spacer. Wyjdź ze strzeżonego hotelu i wczuj się w miejscowy klimat, porozmawiaj z ludźmi, skosztuj tradycyjnych potraw. Rozpieszczaj swoje zmysły na każdym kroku. Postaw na uważne bycie tu i teraz. To zawsze dobrze wpływa na obniżenie poziomu stresu. A w podróży gwarantuje naprawdę niezapomniane chwile!

Wystarczy tylko zadbać o tych kilka spraw, by cieszyć się udanym urlopem. Takim, na którym naprawdę odpoczniesz. Z którego wrócisz naładowany pozytywną energią. Kilka prostych rzeczy, a efekty gwarantowane! Warto o tym pamiętać szczególnie teraz, gdy powoli rozpoczyna się sezon urlopowy.

A może Ty też masz sprawdzone sposoby na udany urlop bez stresu? Jeśli tak, podziel się w komentarzu. Chętnie poczytam!

Advertisements

17 thoughts on “Urlop bez stresu – 10 rzeczy, które sprawią, że wyjazd naprawdę będzie przyjemnością

  1. Właśnie, kolekcjonuj wspomnienia. Ludzie często o tym zapominają i zamiast cieszyć się chwilą, myślą o dobrych zdjęciach, o tym co przywiozą.
    Ja z wyjazdów mam dwie rzeczy, magnes na lodówkę i kartkę pocztową. Kartki wysyłamy zawsze i jedną do siebie do domu 😉

    1. Ej… pomysł z kartka do siebie jest genialny! Muszę zapamiętać. A wspomnienia… są dużo lepsze niż sterta kolejnych kurzołapek;)

      1. W kartkach wysłanych najfajniejsze jest to, że jest ten znaczek, stempel. Ta kartka jest po „przejściach” pocztowej drogi 😉 Mnie to bardzo cieszy 😀

      2. No właśnie, takie wspomnienie namacalne. Dowód, ze naprawdę tam byłam! Super! Chyba zacznę praktykować! 😉

    1. Ja znam takich, co przed wyjazdem są oazą spokoju, a na samym urlopie tak się martwią, że do domu wracają wykończeni po prostu! Ale jeśli potrafisz korzystać z urlopu, cieszyć się wyjazdem i na nim odpoczywać – tylko pogratulować! 😉

  2. Mnie generalnie wyjazdy nie stresują, no chyba że mamy mocno napięty plan, które z powodów nazwijmy to zawodowych, musimy się trzymać. Ale tak to podróżujemy bardzo na luzie, w swoim tempie, czasem wolniejszym, czasem szybszym. Bo po pewnym czasie, po odbytych iluś wyjazdach, człowiek zaczyna dochodzić do wprawy w planowaniu, pakowaniu, przygotowaniach itd.

    1. Stanowczo, trening czyni mistrza, ze tak powiem;) Gorzej, jak ktoś wyjeżdża raz w roku i oczekuje, że będzie idealnie i dokładnie tak, jak mu się przyśniło. Podróże uczą luzu i dystansu!

  3. Oj pięknie napisane! 😀 nawet nie wiedziałam ale w zeszłym roku w Grecji stosowałam się właśnie tych wszystkich zasad i były to najwspanialsze wakacje jakie do tej pory miałam 🙂

  4. Świetny artykuł o bardzo pociągającej tematyce! ;D Zgadzam się. że brzmi to absurdalnie… ale rzeczywiście urlop może przysporzyć stresów! Jeżeli chodzi o pamiątki to też myślę, że minimalizm się sprawdza. Po co nagromadzać tyle rzeczy w domu? Lepiej gromadzić piękne wspomnienia i przeżycia!;)

    1. Dziękuję za słowa uznania! tak sobie myślę… przeżycia zostają na dłużej, pamiątki z czasem się gubią, niszczą, szkoda czasu na ich wybieranie, szkoda miejsca na ch trzymanie, szkoda pieniędzy na ich kupowanie!

  5. Definitywnie punkt 7, 8, 9 i 10 uważam za kluczowe! Choć, paradoksalnie, wcale nie są takie łatwe w realizacji. Rozpędzeni codziennością musimy nauczyć się tak po prostu nagle zwolnić. Czego nam wszystkim życzę przed sezonem urlopowo-wakacyjnym 😉

    1. Otóż to! Te ostatnie punkty dotyczą już samego wyjazdu i… tak, masz rację, chyba są kluczowe!

  6. Z całą listą zgadzam się jak najbardziej, ale priorytety i wspomnienia, nie pamiątki to dla mnie kluczowe punkty. Bagaż z kolei to największe wyzwanie. Zawsze zabieram za dużo, ale i tak z wyjazdu na wyjazd jest coraz lepiej… 😉

    1. Trening czyni mistrza, jak to mówią. Jak sobie przypomnę moje pakowanie się jeszcze kilka lat temu… Masakra! 😉

  7. To cenne wskazówki, czasem stres odbiera nam całą przyjemność z wyjazdu.. a przecież nie o to w tym wszystkim chodzi 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s