„Bóg nigdy nie mruga” Reginy Brett – książka dla każdego, na każdy czas

Kiedy jeszcze pracowałam w księgarni niemal codziennie klienci pytali o książki Reginy Brett. Wtedy fenomen tej autorki nie zainteresował mnie tak bardzo, żebym sięgnęła po którąś z wydanych przez nią lektur. Dopiero kiedy w ramach grupowego booktoura grupy fejsbukowej Przeczytaj&Podaj Dalej pojawiła się jedna z pozycji Reginy Brett postanowiłam dać szansę autorce…

Książka „Bóg nigdy nie mruga” (ale i inne książki Reginy Brett) przyciąga uwagę okładką, które są minimalistyczne, a jednocześnie mocno rzucają się w oczy. Nie sposób przejść obok nich obojętnie. Co więcej, już same okładki, ich kolorystyka – niebieska, pomarańczowa, błękitna – napawają optymizmem. Trzeba jednak zanurzyć się w treść, by zrozumieć, że te książki naprawdę mają moc. Potrafią dodać otuchy i… mocno kopnąć w tyłek, żeby zacząć działać, zamiast się nad sobą użalać.

Reginy Brett przepis na szczęście

bog nigdyRegina Brett nie miała łatwego życia. Trudne dzieciństwo, gwałt, nieplanowana ciąża z nieodpowiednim facetem, samotne macierzyństwo i próby wiązania końca z końcem. A gdy już prawie wszystko powoli zaczęło się układać – rak piersi, obustronna mastektomia i rok chemioterapii. A mimo to udało się jej! Nie tylko przeżyć. Udało się jej nie stracić hartu ducha. Wręcz przeciwnie – ta kobieta potrafi zarażać optymizmem i motywować do działania jak mało kto!

Książka „Bóg nigdy nie mruga” jest tego przykładem. To zbiór felietonów, które na początku ukazywały się cyklicznie w gazecie, w której pracowała autorka. Chociaż wcześniej specjalizowała się w pisaniu reportaży, po przebytej chorobie postanowiła publikować właśnie felietony – to bardziej osobista forma, ale dzięki niej mogła dzielić się swoimi doświadczeniami i… uczyć innych , jak cieszyć się życiem!

„A wszystko zaczyna się od decyzji, żeby być szczęśliwym.”

Bo właśnie o to chodzi w przesłaniu Reginy Brett. Przynajmniej ja właśnie to wyczytałam w jej książce. Chodzi o to, by być szczęśliwym. Ale tak naprawdę, z głębi serca. W pięćdziesięciu krótkich rozdziałach autorka przytacza różnego rodzaju historie, dzieli się własnymi przeżyciami i podpowiada, jak ogarnąć kolejne elementy naszego życia. Radzi, że czasem warto odpuścić, innym razem pisze o tym, że należy zaufać. Bogu, energii wszechświata albo własnej intuicji. I wtedy życie zaczyna się układać dokładnie tak, jak chcemy…

Regina Brett w swojej książce nawiązuje do Boga i religii (sama jest katoliczką). Ale jej przesłanie jest uniwersalne. Każdy jest w stanie znaleźć w tej lekturze coś, co szczególnie przypadnie mu do gustu. Autorce nie chodzi o to, by kogoś przekonać do swojej wiary. Raczej jej celem jest, by przekonać wszystkich, że nawet po najtrudniejszych doświadczeniach można być szczęśliwym.

Dla mnie to pozycja niezwykle optymistyczna. Taka, którą każdy powinien przeczytać. Czyta się szybko i z zainteresowaniem. A po skończonej lekturze pozostaje przekonanie, że życie może być piękne i notes zapisany cytatami.

„Tak wiele można zdziałać każdego dnia. Możesz kogoś rozbawić, wywołać na jego twarzy uśmiech, dać mu nadzieję albo skłonić go do zastanowienia. Najważniejszym dniem w roku nie jest Boże Narodzenie ani Wielkanoc, twoje rocznice ani urodziny, tylko ten dzień, który właśnie trwa, więc wykorzystaj każdą minutę.”

Advertisements

8 thoughts on “„Bóg nigdy nie mruga” Reginy Brett – książka dla każdego, na każdy czas

  1. Tak, wszytsko zaczyna się od DECYZJI o byciu szczęśliwym. Szczęście to stan umysłu, który nie zależy od niczego z zewnątrz i od nikogo z zewnątrz. Banalne, a jednak trudne do pojęcia.

    1. Ja myślę, ze to trudne także dlatego, że kultura nie przyzwyczaiła nas do bycia szczęśliwym. Cały czas ktoś wymaga od nas, by być lepszym, by mieć więcej itd. Bycia szczęśliwym, pozwolenia sobie na bycie szczęśliwym trzeba się nauczyć…

  2. Jak już wspominałam, rzadko sięgam po tego typu pozycje, jednak uważam, że maja niepodważalną wartość. Taka książka jest miejscem z drogowskazem, z którego nikt nie musi korzystać, ale z pewnością sprawi, że zastanowi się, czy w dobrą ścieżkę skręcił, uświadomi, że prawie zawsze jest czas na zawrócenie lub zmianę kierunku 🙂

    1. Dokładnie tak. Ja myślę, że od czasu do czasu warto sięgnąć po taką właśnie pozycję… No i też wierzę, ze tego typu książki „przychodzą” do nas zawsze w najlepszym momencie!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s