Czy umiesz zadbać o siebie i swoich bliskich?

Dbanie o siebie jest dziś w modzie. W gazetach pełno jest złotych rad dotyczących tego, jak dbać o własną kondycję, zdrowie swoje i swoich najbliższych, co jeść, a czego unikać, co robić, by być pięknym, szczupłym, długowiecznym. W sieci to samo. I w telewizji, nawet w reklamach. Można dostać oczopląsu i zwariować, bo tak naprawdę już trudno stwierdzić, którym radom warto zaufać, którym nie. Najczęściej jednak, gdy przychodzi do działania w praktyce, okazuje się, że tak naprawdę kompletnie nie wiem, jak dbać o siebie i swoją rodzinę. W gąszczu dobrych rad płynących zewsząd, cud kuracji i sposobów na lepsze życie, zapominamy o rzeczach najprostszych i tych najbardziej istotnych…

Priorytety w życiu

 

Jest w tym wszystkim coś niepokojącego. Zaczynamy ślepo podążać za zdaniem kolejnych specjalistów (lub pseudo-specjalistów, bo uwierz mi, to, że kogoś w reklamie podpisują słowem „lekarz” wcale nie oznacza, że tym lekarzem jest rzeczywiście). Tylko, że gubimy się w tym pędzie za nowinkami, zamiast skoncentrować się na tym, co rzeczywiście ważne. Bo, tak z ręką na sercu, co jest najważniejsze?

Zdrowie? Tak! Ale osiągniemy je tylko naprawdę o siebie dbając, zmieniając swoje codzienne, niekorzystne nawyki na lepsze: powoli modyfikując swój codzienny jadłospis, zwiększając dawkę aktywności, ograniczając ilość używek… Na ten temat planuję kilka osobnych wpisów. Baaa… całoroczny projekt, który chcę zrealizować „na sobie”, ale zaproszę Cię, byś się przyłączył, także… stay tuned.

Pieniądze? Same w sobie niekoniecznie, ale poczucie wolności i bezpieczeństwa, które dają – pewnie tak. Tylko, że nie osiągniemy ich dzięki braniu kolejnych kredytów, do których namawiają kolejne reklamy i raczej nie dzięki cudownym, obiecującym natychmiastowe zyski inwestycjom, ale dzięki ograniczeniu niepotrzebnych wydatków (i potrzeb!) i dzięki przemyślanemu planowaniu wydatków, zarządzaniu pieniędzmi, pracy, która da nam, oprócz wypłaty, także radość i satysfakcję.

Co jeszcze? Moim zdaniem – bezpieczeństwo. A raczej takie swoiste zaopiekowanie się sobą. Widać to na przykładzie dzieci, które zawsze w stresującej sytuacji szukają mamy lub taty – trzymają się ich kurczowo, chcą się przytulić. W życiu często zostajemy postawienie w sytuacjach stresowych. Zazwyczaj nie mamy się wtedy do kogo przytulić. Musimy zaopiekować się sami sobą – dać sobie chwilę relaksu, sprawić sobie drobne przyjemności i nie… stawiać sobie wymagań zbyt trudnych do spełnienia. Warto popracować nad tym, by poczuć się ze sobą dobrze. I mieć do siebie zaufanie…

miś

Bezpieczeństwo – zapewnij je sobie i innym

Jest jeszcze jedna sprawa. Trzeba skupić się na tym, by być w stanie jak najlepiej zadbać o to bezpieczeństwo. Nie chodzi tylko o to, by zgromadzić jakiś kapitał niezbędny do życia i zapewnić sobie realizację podstawowych potrzeb. Chodzi też o to, by być przygotowanym na sytuacje kryzysowe, na wydarzenia, które nie muszą, ale mogą czasem się pojawić. Nie! Nie chcę tu snuć czarnych wizji, ale… przezorny zawsze ubezpieczony, jak to mówią. Lepiej też wiedzieć, jak się zachować, gdy zdarzy się wypadek, pożar lub dziecko przewróci się i skręci kostkę. Taka wiedza w razie niespodziewanych zdarzeń może uratować życie. Na co dzień da nam pewność, że nie zawiedziemy. Siebie i innych.

Gdzie się jednak nauczyć, jak postępować w przypadku pożaru czy wypadku? Nie czarujmy się – szkolenia prowadzone przez pracodawców czy podczas kursu na prawo jazdy ograniczają się do pokazania kilku slajdów z gaśnicą, z zabandażowaną ręka i z numerami telefonu do straży pożarnej czy na pogotowie. Czy to wystarczy? Hmmm… nie wiem, jak Ty, ale ja wolałabym jednak wiedzieć, jak pomóc swojemu dziecku, które akurat się dusi albo jak ugasić pożar w swoim mieszkaniu…

dym

Dlatego, jeśli tylko mam okazję, biorę udział w profesjonalnych kursach i szkoleniach. Wybieram firmy, które organizują wysokiej jakości, świetnie przygotowane szkolenia ppoż czy pierwszej pomocy. Dlaczego? Bo to specjaliści, którzy często oprócz uczenia innych, jak radzić sobie w różnych kryzysowych sytuacjach pracują też jako strażacy, ratownicy medyczni czy lekarze. Poza tym firmy specjalizujące się w organizacji szkoleń dysponują dobrej jakości sprzętem i proponują taki program kursu, który nie tylko obejmuje teoretyczne przygotowanie, ale także ćwiczenia praktyczne. Niby każdy wie, że ogień gasimy odpowiednio dobraną gaśnicą, ale… wiesz jak w praktyce się nią posłużyć? Albo jak mocno ucisnąć klatkę piersiową podczas wykonywania resuscytacji krążeniowo-oddechowej? Firmy takie jak GPS-BHP właśnie tego uczą. Dlatego chętnie im zaufam i wezmę udział w szkoleniu, które przygotowały. Moim zdaniem warto, nawet, jeśli takie szkolenie trochę kosztuje. Ale życie, zdrowie i bezpieczeństwo moich bliższych jest o wiele cenniejsze…

 

Reklamy

2 thoughts on “Czy umiesz zadbać o siebie i swoich bliskich?

  1. Super post! Zgadzam się w 100%. Czytałam ostatnio książkę „Zatrzymać dzień”, w której mowa o zdrowej diecie, naszym zdrowiu, motywacji. Szczerze polecam. Książka otwiera oczy na wiele ważnych spraw.
    Pozdrawiam i czekam na kolejny post 🙂

    1. O muszę sięgnąć po tę pozycję! Dziękuję za polecenie i już wkrótce zaparszam an kolejne posty;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s