CALendarz majowy (czyli nadrabiam zaległości)

Mamy już końcówkę czerwca, a ja wciąż nie pokazałam majowego CALendarza. A przecież tyle się działo! I tyle miałam przyjemnych chwil do zamknięcia na małych kwadracikach, których bok ma długość około 2,5 cm! Ale już wróciłam do regularnego (mam nadzieję) blogowania. I… w końcu mogę pokazać, jaki ten mój maj był.

Aktywnie, wyjazdowo

Tegoroczny maj pełen był różnych spotkań i wyjazdów. Tych zaplanowanych i tych całkowicie spontanicznych: Papiorzany Comber,który udał się wręcz wspaniale; wyjazd do Ostravy i wizyta w rewelacyjnym DinoParku; wreszcie wycieczka w okolice Poznania na bardzo sympatyczne wesele i przy okazji zwiedzanie arboretum w Kórrniku i muzeum Arkadego Fiedlera. A w międzyczasie? Kawa w ulubionej kawiarni, basen, capoeira… I tak jakoś kolorowo wyszło:

CALendarz Maj

Przestałam się już przejmować i w tworzeniu CALineczek korzystam ze wszystkiego, co akurat mam pod ręką: zdjęć, ulotek, biletów, papierów, nawet elementów wyciętych z opakowań. Recykling pełną gębą! Ale właśnie to mnie najbardziej bawi – szukanie malutkich elementów, które mogę wykorzystać w CALendarzu.

CALendarz maj3

Znalazły się nawet fragmenty starych książek ( to z warsztatów z Janką) i mapy Poznania. A co? Jak szaleć to szaleć, prawda? Wszystko się przyda! Takie podejście pozwala na spojrzenie na różne przedmioty w inny sposób. I coś czuję, że już niedługo zacznę wykorzystywać takie materiały ‚z odzysku” także w większych pracach – PL, LO, journale…

CAALendarz maj4

W CALendarzowanie wciągnęłam się dzięki zabawie na blogu UHK Gallery. Tam też wklejam spóźniony nieco link z moim CALendarzem majowym. Co mi przypomina, że czas nadrobić CALendarzowe zaległości czerwca, bo tym razem trochę zaniedbałam codzienne tworzenie CALineczki…

CALendarz maj 6

A jak tam Twój CALendarz? Tworzysz? Jeśli tak, chętnie zobaczę. A jeśli nie – zachęcam do tworzenia. To świetne ćwiczenie na kreatywność i doskonały sposób na zachowanie miłych wspomnień z każdego dnia!

Reklamy

6 thoughts on “CALendarz majowy (czyli nadrabiam zaległości)

  1. Masz podobne podejście jak ja – wszystkie małe fragmenty składają się na nasze calineczkowe dni 🙂 czy to kawałki ulotek, etykiet, logo, same napisy, jakieś kropki z perlen pena, czy brokatu w płynie – uwielbiam taką wolność 🙂

  2. Pierwszy raz się spotykam z taką formą pamiętnika, ale w całości pochłonęła moje serce! Zamierzam pomysł podkraść! ❤

  3. Jakie piękne strony! Uwielbiam ten papier, z którego jest baza, a calineczki są takie różnorodne przez te wszystkie wycinanki! Ja chyba też zrobię sobie osobną kopertkę na drobiazgi do calineczek, genialnie to wychodzi 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s