Jesień to najlepsza pora na podróżowanie!

Właśnie wróciłam z tygodniowych wakacji nad polskim morzem. Wypoczęłam, naładowałam akumulatory, odetchnęłam pełną piersią i choć jestem bardzo zadowolona z tych naszych wakacji w polskiej Rewie już planuję kolejne wyjazdy. Tym razem ciągnie mnie gdzieś dalej… Właśnie teraz, gdy powoli zaczyna się jesień. Bo moim zdaniem to najlepsza pora na zwiedzanie świata.

 

 

Jesień – idealny czas na zagraniczne wyjazdy

 

To nie tak, że nie lubię polskiej jesieni. Kocham zmieniające się kolory liści na drzewach i wspólne z dzieckiem wypady do parku, by zbierać kasztany. Ale w pewnym momencie pojawia się taka typowa jesienna chandra, gdy nic się nie chce, gdy pogoda nie zachęca do wyjścia z domu a jedyną słuszną rzeczą, która można zrobić jest opatulenie się kocem, przygotowanie aromatycznej herbaty i zanurzenie się w lekturze. Gdyby tylko było możliwe spędzanie tak całego dnia… Ale przecież trzeba pracować, trzeba ogarnąć dom i dziecko, trzeba… A może by tak rzucić wszystko i wyjechać? Niekoniecznie w Bieszczady, w których prawdopodobnie też rozgościła się już jesienna plucha, ale może gdzieś, gdzie słońce wciąż przyjemnie ogrzewa twarz? Tym bardziej, że tanie linie lotnicze kuszą właśnie promocjami, proponując ciekawe kierunki krótkich, na przykład weekendowych wypadów, aż żal nie skorzystać.

Jesienne podróżowanie ma też wiele innych zalet. Ot choćby tę, że w większości miejsc, które latem oblegane są przez turystów, nie ma teraz tłumów. Ok, Wenecja zawsze jest zatłoczona, ale uwierz mi – dużo mniej ludzi przyjeżdża tu jesienią, niż latem lub zimą, w tracie karnawału. A przecież są też inne miejsce – Portugalia, w której nie natykamy się na każdym kroku na głośnych turystów i w której możemy dać się porwać tak charakterystycznej atmosferze wąskich uliczek i kamienistych plaż. Albo Hiszpania, z multikulturową Barceloną lub z bardziej tradycyjną (i chyba nieco cieplejszą) Andaluzją, w której też na plażach łatwiej jest spotkać ludzi trenujących sport niż tłumy turystów, których głównym celem jest przywiezienie do domu ładnej opalenizny i, nie ukrywajmy, tandetnych w większości pamiątek. A może bardziej egzotycznie – do Izraela, kraju, który nieustająco mnie fascynuje i który można odkrywać wiele razy, wciąż nie poznając dokładnie, od podszewki? Tu co prawda nie można liczyć na mniejszą ilość pielgrzymów, tych zawsze jest wielu w okolicach Jerozolimy, Betlejem czy Nazaretu, ale już izraelskie plaże i kurorty wypoczynkowe są na pewno jesienią mniej oblegane. A może polecieć gdzieś bliżej? Ot choćby do Niemiec, Belgii lub bardziej na północ – do Norwegii czy Szwecji. Na weekend, bo to, by zanurzyć się w atmosferze wybranego miasta, niespiesznie przejść się ulicami, wypić kawę w jakimś klimatycznym lokalu, podejrzeć miejscowych i zwolnić, choć na kilka dni. Bo przecież w październiku czy listopadzie mija już to podekscytowanie nowym – szkołą, nowym rozkładem zajęć na uczelni, zapisaniem się na siłownię, basen, capoeirę… Późną jesienią powoli zaczynamy być już zmęczeni codzienną rutyną, zabieganiem. Podróż, choćby weekendowa, pomoże się z tego wyrwać, urozmaicić czas i przede wszystkim znów obudzić w sobie ciekawość świata!

 podróz

Tanie jesienne podróżowanie

 

Podróżowanie jesienią ma jeszcze jedną zaletę. Jest taniej. Dużo taniej niż w szczycie sezonu wakacyjnego. Nawet, gdy decydujesz się na wyjazd organizowany przez biur podróży. Ale też wtedy, gdy wszystko organizujesz sam. Warto jednak już teraz zaplanować taki wyjazd. Właśnie teraz tanie linie lotnicze oferują bilety na jesienne loty w bardzo atrakcyjnych cenach. Dobrze jest sprawdzić koszt podróży z różnych lotnisk, nie tylko tych najbliższych. Czasem bilet za 50 zł do Portugalii zagwarantuje tańszą podróż nawet, gdy doliczymy koszt dojazdu na lotnisko kilkaset kilometrów od miejsca zamieszkania i koszt parkingu. Tym bardziej, że można skorzystać z usług takich miejsc, jak http://modlinparking.pl/, gdzie zostawiamy samochód na bezpiecznym, strzeżonym parkingu zlokalizowanym blisko lotniska, dodatkowo zyskując wygodny transfer na terminal. I to wszystko w tak niskiej cenie, że nie ma sensu kombinować z jakimiś połączeniami autobusowymi czy kolejowymi, bo to się po prostu nie opłaca!

 

Jesienne podróżowanie ma dużo uroków. Ceny o niebo niższe w porównaniu z tymi wakacyjnymi, dużo mniej ludzi w odwiedzanych miejscach czy wreszcie ta jedyna w swoim rodzaju atmosfera, trochę nostalgiczna, trochę romantyczna. Tak… powoli planuję jesienny wypad. Może Portugalia, może Hiszpania, a może… Amsterdam? A Ty, wiesz już, gdzie uciekniesz jesienią choćby na kilka dni?

Reklamy

15 thoughts on “Jesień to najlepsza pora na podróżowanie!

  1. Przyznaję rację ! ❤ Druga sprawa jest taka – jak sama napisałaś ładowanie akumulatorów, więc gdy u nas brakuje słońca wtedy możemy jechać gdzieś dalej i je złapać 😀 no i oczywiście miejsca nie są naszpikowane turystami 😀 Same plusy 🙂

  2. Najczęściej gdzieś jadę właśnie jesienią, choć zatłoczenie zdecydowanie zależy od kierunku. Dla mnie na podróżowanie zawsze jest dobra pora.

    1. Stanowczo! Kierunek ma duże znaczenie. Ale nawet w zatłoczonej Wenecji ludzi jest nieco mniej jesienią niż w szczycie sezonu! No… chyba, ze jedziesz w takie zakątki świata, gdzie szczyt sezonu przypada na jesień właśnie;)

  3. Oj tak brakuje mi wakacji w tym roku, ale niestety z małym brzdacem czekamy do przyszłego roku na dłuzszy wyjazd.

    1. To tez zależy , jaki mały… No i w sumie od Was, bo podróżowanie z maluchem ma swoje plusy i minusy… Choć przyznam szczerze, że ja teraz trochę żałuję, ze nie zdecydowałam się zabierać Młodego na wyjazdy wcześniej…

    1. Oj tak! jesień jest świetna. No i ten klimat… Ja miałam plany, trochę pokrzyżowane przez kontuzję, ale… może jeszcze uda mi załapać na jesienną podróż. Choćby gdzieś blisko… Bo już mnie zaczyna nosić powoli!

  4. Moja babcia mówi, że na wakacje tylko na jesieni. Brak dzikich tłumów, trochę taniej. Ale co ma powiedzieć taka uczennica jak ja? Że zamiast robić trygonometrię to poleci do Toksanii?

    1. No tak… uczniowie zdecydowanie są poszkodowani. Ale pociesz się, ze jak już będziesz studiować i nie zawalisz sesji letniej to przynajmniej wrzesień będzie dla Ciebie!

  5. W pełni się zgadzam:) niestety z uwagi na pracę nie bardzo mogę podróżować wrzesień- październik ale zawsze listopad, grudzień, styczeń wykorzystuję na jakiś wypad:):)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s