Czy też jesteś pionkiem? – kilka refleksji po lekturze „Pionka” Kuźmińskich

Mam wrażenie, że temat śląskiego wampira zrobił się w ostatnim czasie popularnym motywem wielu książek. Być może dlatego, że człowiek, który swego czasu został skazany za wiele okrutnych zbrodni, a znany jako ów wampir, niedługo kończy swój wyrok i coraz częściej temat ten pojawia się w społecznych dyskusjach? A może dlatego, że ludzie coraz chętniej sięgają po książki, które szokują, po „krwiste historie”, jak to określiła jedna z moich znajomych? Może kryminały, te najbardziej klasyczne, w stylu Agathy Christie, już przestają wystarczać? Tłumaczyłoby to popularność mocnych kryminałów skandynawskich. I historii rodzimych, jeśli nie opartych na faktach to przynajmniej do tych faktów nawiązujących. Historii mrocznych, przerażających…

Continue reading „Czy też jesteś pionkiem? – kilka refleksji po lekturze „Pionka” Kuźmińskich”

Reklamy

Śleboda znaczy wolność – kilka refleksji po przeczytaniu książki Małgorzaty i Michała Kuźmińskich

Antropologia kulturowa od zawsze była dziedziną nauki, która interesowała mnie w sposób szczególny. Głód wiedzy na temat innych, obcych, nieznanych mi kultur powodował (i nadal powoduje) tak chętne wyruszanie w podróż. Tę w przestrzeni i tę literacką – szczególnie teraz, gdy z powodu złamanej nogi jestem na kilka tygodni uziemiona. Sięgniecie po książki Kuźmińskich było więc dla mnie czymś naturalnym. Kryminał antropologiczny? Poproszę!

Continue reading „Śleboda znaczy wolność – kilka refleksji po przeczytaniu książki Małgorzaty i Michała Kuźmińskich”

Cudze chwalicie… A może jednak najpierw warto poznać Polskę?

Cudze chwalicie, swego nie znacznie głosi znane polskie przysłowie. Powstało kilka wieków temu, ale jak bardzo aktualne jest dzisiaj! Niedawno skończyły się wakacje. Na portalach społecznościowych i blogach zaroiło się od zdjęć z najbardziej egzotycznych krajów. A ja się pytam, gdzie w tym wszystkim Polska?

Continue reading „Cudze chwalicie… A może jednak najpierw warto poznać Polskę?”

Slow reading – moja filozofia czytania

Tym postem nie odkryję Ameryki, nie stworzę nowej idei czy filozofii. Bo o slow reading napisano już wiele. Wystarczy w pisać w wyszukiwarkę to hasło, by wyskoczyło tak dużo odnośników, że trudno byłoby ogarnąć je w ciągu całego dnia. A jednak muszę Ci o tym napisać. Bo w końcu na nowo odkryłam przyjemność czytania! I Ciebie też do tego namawiam.

Continue reading „Slow reading – moja filozofia czytania”

Sierpniowe oczarowania, czyli o tym, co działo się w sierpniu i co z tego było najfajniejsze

Sierpień był baaardzo aktywnym miesiącem. Obfitował w dalsze i bliższe podróże. Kiedy więc postanowiłam rozpocząć na blogu cykl comiesięcznych notek o moich ulubieńcach, notek, które podsumowywałyby dany miesiąc i wyłuskiwały z niego taką garść rzeczy best of the best, pomyślałam sobie, że w tym miesiącu byłoby to chyba niemożliwe…

Continue reading „Sierpniowe oczarowania, czyli o tym, co działo się w sierpniu i co z tego było najfajniejsze”