Wrześniowe oczarowania, czyli o tym, że nawet z nogą w gipsie można cieszyć się życiem

W przeciwieństwie do sierpnia wrzesień nie był zbyt aktywny. Mimo, iż tyle było planów i zapowiadało się tak ciekawie… Życie po raz kolejny pokazało, że nie należy zbytnio przyzwyczajać się do swoich planów, bo ono samo ma już gotowy scenariusz. Dzięki temu jednak dużo się nauczyłam. Przede wszystkim tego, że życie jest takie, jakim je widzimy. To od nas zależy, czy czerpiemy z niego przyjemność, czy raczej obrażamy się na cały świat…

Continue reading „Wrześniowe oczarowania, czyli o tym, że nawet z nogą w gipsie można cieszyć się życiem”

Reklamy