Nauka angielskiego nie musi być nudna! Jak skutecznie nauczyć się języka, zwiedzając świat?

Podróżowanie jest ogromną przyjemnością, a przy tym daje tyle korzyści, że nie sposób wymienić ich w jednym zdaniu. Ba… to temat rzeka, na co najmniej kilka postów. I potwierdzi to każdy, kto choć raz poczuł urok związany z odkrywaniem świata. Odkrywaniem rozumianym nie tylko, jako zwiedzanie kolejnych miejsc, cykanie selfie na tle fajnych krajobrazów, ale też… poznanie kultury, ludzi, tradycji. Tyle, że do tego wszystkiego konieczna jest komunikacja.

O tym, że język angielski jest w dzisiejszych czasach niezbędny też chyba nie muszę Ci mówić, prawda? Już nie o same podróże chodzi, ale przecież umiejętność prowadzenia rozmowy w obcym języku przydaje się i w pracy, i w życiu prywatnym. No i nie ukrywajmy, angielski jest tutaj podstawą. Nie bez przyczyny to właśnie tego języka uczą się dzieciaki już w przedszkolu, potem w szkole, szkole średniej. A potem (albo jednocześnie) zapisują się na kursy dodatkowe. Dlaczego? Bo często nauka języków obcych w szkole nie przynosi oczekiwanych efektów.

Blokada językowa – największa bolączka w nauce języka obcego

Znam ten ból. Naprawdę. I nie chodzi nawet o to, że program nie taki, że za mało godzin, podręczniki źle wydrukowane albo o to, że jak coś jest przymusowe (no a nauka w szkole, jakby nie było taka jest) to jakoś trudno znaleźć motywację. Chodzi o to, że w szkole rzadko zyskuje się szansę, by naprawdę posługiwać się danym językiem. Bo przyznaj tak szczerze, jakie są szanse poprowadzenia dłuższej niż wymiana pojedynczych zdań rozmowy w ciągu lekcji, która trwa 45 minut?

jak-nauczyc-sie-angielskiego

Powiesz – wszystko zależy od szkoły, od nauczyciela. No zgadza się. Można po prostu lecieć z materiałem z książki, a można organizować godziny konwersacji, oglądanie filmów. Baaa… coraz więcej szkół organizuje wymiany! I to już oznacza zmierzanie w dobrym kierunku. Bo wiesz, co jest najważniejsze w nauce języka obcego? Nie regułki gramatyczne, nie miliony słówek wkuwanych na pamięć, ale to, żeby zacząć mówić! Dla wielu osób najgorszą przeszkodą jest blokada: mogę znać milion słówek, mieć najlepsze oceny z testów gramatycznych, ale… nie czuję się swobodnie w trakcie rozmowy.

Też tak miałam. Zamiast skupić się na tym, by przekazać to, co chcę przekazać, cały czas myślałam o tym, jakie użyć czasu. Tego nauczyła mnie szkoła. Właściwy czas, rodzajnik, końcówka… A potem pojechałam do Anglii na zlot skautów. I nagle okazało się, że te końcówki, czasy i miliony skomplikowanych konstrukcji nie mają znaczenia, gdy chcę poprosić w barze o colę albo kupić najnowszą książkę o Harrym Potterze. Bo z czytaniem w oryginale nawet tak opasłych tomisk nie miałam problemu. Problemem było MÓWIENIE. A bez tego… No cóż, bez tego nie da się podróżować w taki sposób, jaki ja lubię najbardziej. Bez przewodnika, bez pilota i sztabu ludzi, którzy wszystko (czasem łącznie ze wskazaniem, gdzie zrobić zdjęcie, a gdzie sobie podarować), zrobią za Ciebie.

Jak skutecznie nauczyć się języka obcego? – Wyjedź tam, gdzie w nim mówią!

Trafiłam między ludzi, z którymi mogłam się porozumieć tylko po angielsku. Pierwsze dwa dni – masakra. Moje ledwo wydukane Yes, No, Thank you, Hi… Ale potem było coraz lepiej. Coraz więcej rozumiałam, coraz mniej przejmowałam się gramatyką. Żeby korzystać z wyjazdu musiałam zacząć mówić. W końcu zaczęłam! Właśnie dlatego chcę Cię przekonać, że najlepszym sposobem na naukę języka są podróże.

wyjazdowy-kurs-angielskiego

Rzuć się na głęboką wodę. Wyjedź gdzieś, gdzie po polsku nic nie zdziałasz. Jeśli masz podstawy, dasz sobie radę. A jeśli nie lub jeśli się boisz wyjazdów, w czasie których wszystko może się zdarzyć i nie ma nic pewnego, poszukaj wyjazdowego kursu w jakimś fajnym miejscu. Na przykład na Malcie. Zyskasz możliwość nauki języka i przełamania bariery komunikacyjnej, tej blokady, która siedzi w Twojej głowie. Zyskasz też możliwość poznania ciekawego kraju z fantastyczną kulturą. Wreszcie – będziesz miał możliwość poznania fantastycznych ludzi, z którymi po powrocie do domu nadal możesz utrzymywać kontakt i… rozwijać swoje kompetencje językowe. Takie wyjazdy, na bardzo dobrym poziomie i z genialną, moim zdaniem, koncepcją nauczania języka znajdziesz tutaj: http://angloville.pl/na-malcie/. Native speakerzy, bardzo małe grupy, co sprawia, ze na zajęciach nie znikniesz w tłumie i… wypoczynek w fantastycznym miejscu! Żyć nie umierać! Bo przecież podróżowanie może być naprawdę pożyteczne i rozwijające. Także językowo!

No i jeszcze, tak szczerze Ci powiem, ale nie mów tego swojemu nauczycielowi, taki kilkudniowy pobyt na Malcie na pewno da więcej Tobie (lub Twojemu dziecku, bo propozycje obozów językowych dla dzieci i młodzieży też znajdziesz na podanej wyżej stronie), niż ślęczenie nad podręcznikiem przez cały rok szkolny. Sprawdziłam na sobie. I tylko żałuję, że doszłam do tego tak późno! Trzeba było rodziców ubłagać, żeby wysłali mnie na taki obóz językowy, kiedy miałam tych kilkanaście lat…

Reklamy

16 thoughts on “Nauka angielskiego nie musi być nudna! Jak skutecznie nauczyć się języka, zwiedzając świat?

  1. Masz rację, że przymus obcowania z innymi nacjami w ich ojczystym języku mobilizuje, ale to nie jedyny sposób. Co powiesz tym, którzy nie mają szansy przebywać w takim środowisku?

    1. Jasne, nie każdy ma możliwość, chociaż… no cóż, zawsze jest jeszcze internet i rozmowy z nativem przez skype. Jako, że ja uwielbiam podróże, zachęcam do połączenia ich z nauką języków. Choćby dlatego, że u mnie się sprawdziło…

  2. Nie każdy ma możliwość wyjechać by rozmawiać wyłącznie w danym języku. Ale dobrym sposobem jest oglądanie filmów czy seriali bez lektora czy napisów. Świetnie osłuchujesz się z językiem a sens wyłapujesz z kontekstu 🙂

  3. To prawda, że najlepszym sposobem na szybką naukę jeżyka obcego jest wyjazd do kraju, w którym sie go używa – szybko pozbywasz się blokady językowej, bo musisz mówić. Jak nie będziesz mówić, nie dasz sobie rady. Jednak nie każdy może sobie pozwolić na taki wyjazd i wtedy dobrym rozwiązaniem jest „zanurzenie się” w języku: obcowanie z nim najwięcej jak się da, słuchając radia, oglądając, czytając, nawet jeśli początkowo niewiele się rozumie 🙂

    1. Dokładnie. Moja nauczycielka hiszpańskiego mówiła jeszcze, że warto zakochać się w jakimś przedstawicielu nacji mówiącej w języku, którym się uczymy 😉 No ale to już rozwiązanie bardzo indywidualne…

  4. Również dzieci rodziców mówiących w różnych językach mają fajną możliwość samoistnego nauczenia się dwóch języków 😉

    1. Dokładnie. Dzieciaki w ogóle mają niesamowitą zdolność do nauki języka, a umożliwienie im znalezienia się w sytuacji, gdzie inni mówią w obcym języku przynosi spektakularne wręcz efekty!

  5. Nauka przez podróże to z pewnością fantastyczny sposób. Niestety osoby takie jak ja, z panicznym strachem przed oddalaniem od własnego komina mogą mieć z tym problem. Zauważyłam, że mój angielski znacznie poprawił się odkąd nałogowo oglądam tutoriale i vlogi na youtube. Kontakt z żywym językiem jest najskuteczniejszy.

    1. Zgadzam się, nie każdy ma możliwości i predyspozycje. W takiej sytuacji internet daje naprawdę duże możliwości!

  6. Oj Kochana, jak ja to dobrze znam 😀 gdybym nie oglądała seriali z napisami i nie osłuchała sobie języka to bym nie zdała chyba matury z angielskiego! Jakież było zdziwienie że dziewczyna która ma same 3 z Anglika dostała 75% z ustnego ! 😀 byłam z siebie taka dumna i wiedziałam że kluczem jest osłuchanie się z językiem i mówienie. Z gramatyką zawsze miałam problemy… do dziś 🙂 Zainspirowałaś mnie do napisania postu na moim blogu 😀

  7. Najświętsza prawda- wyjedź tam! Przerabiałam to z jęz. włoskim, który kocham. Pojechałam na kilka miesięcy. Nigdy nie zapomnę tego momentu, kiedy moi rozmówcy robili coraz większe oczy, gdy bezbłędnie budowałam skomplikowane zdania z conguntivo itp., po czym zapytali, po co ja tego używam? Można prościej, tak nikt nie mówi, to język bardzo literacki- usłyszałam…Tak mnie uczyli w szkole….Podróże to sól życia:) Pozdrawiam serdecznie.

    1. Oj stanowczo. ja miałam dokładnie to samo z hiszpańskim. najwięcej nauczyłam się podczas dyskutowania z barmanem w mojej ulubionej knajpce w Cadiz;)

    1. No niestety, ale też trzeba pamiętać, że szkoła nie zawsze ma możliwości. W przypadku języków obcych możliwości szkoły publicznej są dość mocno ograniczone, choć nie można powiedzieć, że nic nie da się zrobić. Ale też dużo zależy od chęci nauczycieli

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s