Księgozbiór #2, czyli o tym, co czytałam we wrześniu

To już połowa października, a ja dopiero teraz mogę cieszyć się (o tyle, o ile, ale zawsze coś!) złotą polską jesienią… Tak wiele rzeczy mam do nadrobienia, że o niektórych po prostu zapominam. Tak, jak zapomniałam o zgłoszeniu książek do Ejotkowego wyzwania Pod hasłem. Ewelina na szczęście mi podarowała gapiostwo i… pozwoliła zgłosić po czasie (dwa tygodnie po czasie – Ewelinko, dziękuję!). Tym samym zmotywowała mnie do napisania kolejnej notki z cyklu Księgozbiór.

Continue reading „Księgozbiór #2, czyli o tym, co czytałam we wrześniu”

Reklamy

Czy Ty się boisz? – Nie pozwól, by to lęk kierował Twoim życiem!

Moja nauczycielka jogi powiedziała kiedyś, że tak naprawdę u podstaw wszelkich naszych zachowań leża dwie emocje: miłość i strach. To one kierują naszym życiem, decydują o naszych wyborach. To one stanowią podstawę wszystkich innych emocji: szczęścia, akceptacji, zaufania, ale też złości, niechęci, smutku… Na początku nie chciałam uwierzyć. No bo jak to? Przecież choć czasem się boję, to jestem szczęśliwa. Choć czasem się zdenerwuję – czuję miłość i spokój. Wciąż jednak na ten temat myślałam. I… kurczę, no coś w tym jest!

Continue reading „Czy Ty się boisz? – Nie pozwól, by to lęk kierował Twoim życiem!”

Weekendowy chill, czyli kilka czytelniczych faktów o mnie.

Nie jestem fanką blogowych łańcuszków. A jednak… czasem miło, gdy ktoś Cię w takim nominuje, bo chce dowiedzieć się o Tobie czegoś więcej. Tym razem chętnie odpowiem na pytania, które zadała Sandra z bloga Rosa Czyta. Śledzę jej wpisy już od dłuższego czasu i choć nie zawsze nasz czytelniczy gust się pokrywa, to chętnie sięgam po książki, których ja sama nie czytałam, a które ona poleca. Poza tym łączy nas to, że obie lubimy powieści Cherezińskiej. Dziś więc mocno chilloutowa notka, w której odpowiem na pytania Sandry i zdradzę kilka czytelniczych faktów o mnie.

Continue reading „Weekendowy chill, czyli kilka czytelniczych faktów o mnie.”

Nauka angielskiego nie musi być nudna! Jak skutecznie nauczyć się języka, zwiedzając świat?

Podróżowanie jest ogromną przyjemnością, a przy tym daje tyle korzyści, że nie sposób wymienić ich w jednym zdaniu. Ba… to temat rzeka, na co najmniej kilka postów. I potwierdzi to każdy, kto choć raz poczuł urok związany z odkrywaniem świata. Odkrywaniem rozumianym nie tylko, jako zwiedzanie kolejnych miejsc, cykanie selfie na tle fajnych krajobrazów, ale też… poznanie kultury, ludzi, tradycji. Tyle, że do tego wszystkiego konieczna jest komunikacja.

Continue reading „Nauka angielskiego nie musi być nudna! Jak skutecznie nauczyć się języka, zwiedzając świat?”

International Cardmaking Day, czyli dlaczego tworzę kartki handmade

Wiesz, że dzisiaj obchodzimy święto kartkowania? Naprawdę! Też nie wiedziałam, ale w gronie scraperek i osób, dla których tworzenie z papieru jest prawdziwą pasją informacja o tym rozeszła się bardzo szybko. Warto ten dzień uczcić w odpowiedni sposób. A jaki jest najlepszy? Oczywiście kartkowanie!

Continue reading „International Cardmaking Day, czyli dlaczego tworzę kartki handmade”

Wrześniowe oczarowania, czyli o tym, że nawet z nogą w gipsie można cieszyć się życiem

W przeciwieństwie do sierpnia wrzesień nie był zbyt aktywny. Mimo, iż tyle było planów i zapowiadało się tak ciekawie… Życie po raz kolejny pokazało, że nie należy zbytnio przyzwyczajać się do swoich planów, bo ono samo ma już gotowy scenariusz. Dzięki temu jednak dużo się nauczyłam. Przede wszystkim tego, że życie jest takie, jakim je widzimy. To od nas zależy, czy czerpiemy z niego przyjemność, czy raczej obrażamy się na cały świat…

Continue reading „Wrześniowe oczarowania, czyli o tym, że nawet z nogą w gipsie można cieszyć się życiem”

Małymi krokami do większej zmiany – jak żyć bardziej ekologicznie na co dzień?

Ekologia to dziś modne słowo. Kupujemy jedzenie w ekologicznych sklepach i naturalne kosmetyki. Nawet w domu sprzątamy w stylu eko – pierzemy w kasztanach a do szorowania wanny wykorzystujemy kwasek cytrynowy i sodę oczyszczoną. Najlepiej jeszcze, gdy mamy własny kompostownik, panele słoneczne i pompy ciepła. I koniecznie ubrania wyprodukowane wyłącznie z ekologicznej tkaniny. Można zwariować, prawda? Nie mówiąc już o tym, że można zbankrutować. Ale czy na pewno?

Continue reading „Małymi krokami do większej zmiany – jak żyć bardziej ekologicznie na co dzień?”

Daj książce drugie życie, czyli zapraszam na Wielką Wymianę Książkową!

Już myślałam, że się nie wyrobię, że odpuszczę, że to nie ma sensu. Powiem Ci szczerze, że złamana noga naprawdę potrafi pokrzyżować plany i… zmienić sposób myślenia. Już mi się układa w głowie post na temat tego, czego może nauczyć taki uraz. Ale nie da się ukryć, że uziemienie, ograniczenie możliwości poruszania się sprzyja czytaniu. Czytam wiec dużo i coraz częściej zadaję sobie pytanie, co zrobić z książkami, które wędrują na półkę tych już przeczytanych. Mogłabym gdzieś wynieść, ale… nie bardzo mogę chodzić. Na szczęście jest internetowa Wielka Wymiana Książkowa. Zaczyna się własnie dziś, więc… dołączam!

Continue reading „Daj książce drugie życie, czyli zapraszam na Wielką Wymianę Książkową!”

Czy też jesteś pionkiem? – kilka refleksji po lekturze „Pionka” Kuźmińskich

Mam wrażenie, że temat śląskiego wampira zrobił się w ostatnim czasie popularnym motywem wielu książek. Być może dlatego, że człowiek, który swego czasu został skazany za wiele okrutnych zbrodni, a znany jako ów wampir, niedługo kończy swój wyrok i coraz częściej temat ten pojawia się w społecznych dyskusjach? A może dlatego, że ludzie coraz chętniej sięgają po książki, które szokują, po „krwiste historie”, jak to określiła jedna z moich znajomych? Może kryminały, te najbardziej klasyczne, w stylu Agathy Christie, już przestają wystarczać? Tłumaczyłoby to popularność mocnych kryminałów skandynawskich. I historii rodzimych, jeśli nie opartych na faktach to przynajmniej do tych faktów nawiązujących. Historii mrocznych, przerażających…

Continue reading „Czy też jesteś pionkiem? – kilka refleksji po lekturze „Pionka” Kuźmińskich”

Śleboda znaczy wolność – kilka refleksji po przeczytaniu książki Małgorzaty i Michała Kuźmińskich

Antropologia kulturowa od zawsze była dziedziną nauki, która interesowała mnie w sposób szczególny. Głód wiedzy na temat innych, obcych, nieznanych mi kultur powodował (i nadal powoduje) tak chętne wyruszanie w podróż. Tę w przestrzeni i tę literacką – szczególnie teraz, gdy z powodu złamanej nogi jestem na kilka tygodni uziemiona. Sięgniecie po książki Kuźmińskich było więc dla mnie czymś naturalnym. Kryminał antropologiczny? Poproszę!

Continue reading „Śleboda znaczy wolność – kilka refleksji po przeczytaniu książki Małgorzaty i Michała Kuźmińskich”