Kwietniowe Tu i Teraz

Obiecałam miesiąc temu, że notki z serii Tu i teraz pojawiać się będą regularnie. I choć przeżywam obecnie pewien blogowy kryzys i postanowiłam wrócić do korzeni mojego blogowania i publikować tu przede wszystkim moje prace, nie rezygnuję całkowicie z tematów lifestylowych, być może napiszę tu też coś o podróżach lub o czytanych przeze mnie książkach, choć większość publikuję na Instagramie – to ostatnio moje ulubione medium. pewnie dlatego, że jest szybkie i… nie potrzebuję do niego komputera, który jest moim głównym narzędziem pracy i którego po realizacji kolejnych zleceń mam po prostu przesyt… Wracając jednak do tematu, zapraszam na kolejną notkę z cyklu Tu i Teraz.

Continue reading „Kwietniowe Tu i Teraz”

Reklamy

Artjournal „Babcia”, czyli kilka słów o pożegnaniach. Tych ostatecznych.

Odchodzenie bliskich osób to naturalny element życia. problem w tym, ze to zawsze trudne. ten moment, kiedy uświadamiasz sobie, że osoby, która przecież była zawsze, już nie ma. Że już nie wypijesz z nią herbaty, nie pośmiejesz się, nie porozmawiasz o rzeczach ważnych lub o niczym… I trzeba sobie jakoś poradzić z tymi emocjami. Dla mnie najlepszym sposobem jest tworzenie artjournala…

Continue reading „Artjournal „Babcia”, czyli kilka słów o pożegnaniach. Tych ostatecznych.”

Marcowe Tu i Teraz

Marzec minął szybko. I choć jakoś nigdy nie był to miesiąc dla mnie szczególnie istotny, w tym roku było inaczej. Dużo się wydarzyło. Takich rzeczy, które zmusiły mnie do refleksji i które sprawiły, że znów poczułam jak ważne jest koncentrowanie się na tym, co najważniejsze, na tym, co Tu i Teraz. Pewnie dlatego poczułam potrzebę napisania tej notki. Pomysł zrodził się, gdy na podobne podsumowanie trafiłam u Ani z bloga Przystanek Kłodzko. Myślę też, że notki z serii Tu i Teraz wpiszą się na stałe w moją blogową ramówkę.

Continue reading „Marcowe Tu i Teraz”

Capoeira – sztuka walki i styl życia! (wpis w ramach akcji #czytanie to nie jedyna moja pasja)

Kto mnie zna ten wie, że czytam dużo. Według niektórych nawet bardzo dużo. Czytam, bo lubię. To dla mnie jeden z lepszych sposobów na spędzanie wolnego czasu. Najlepsze zakończenie dnia. Od dziecka tak mam. Przed zgaszeniem światła obowiązkowo parzę sobie kubek dobrej herbaty (ostatnio Lipton na dobry sen – mieszanka ziołowa) i otwieram książkę (czasem włączam czytnik). I czytam. Przynajmniej jeden rozdział, czasem, dwa, trzy. Zdarza się, że cała książkę, jeśli historia jest szczególnie wciągająca…

Continue reading „Capoeira – sztuka walki i styl życia! (wpis w ramach akcji #czytanie to nie jedyna moja pasja)”

Uważność ma znaczenie

Żyjemy w biegu. Ostatnio sama łapię się na tym, że moje myśli biegną gdzie indziej, niż TU i TERAZ. Niby jestem gdzieś ciałem, niby wykonuję jakąś czynność, ale tak naprawdę już myślę nad ty, co jeszcze trzeba zrobić, co jeszcze muszę. Traci się gdzieś ta moja uważność, do której przecież tak bardzo dążę. Traci się koncentracja nad tym, co teraz, czyli nad tym, co najważniejsze. W rezultacie tracę wiele cennych chwil…

  Continue reading „Uważność ma znaczenie”

Pomysł na rodzinny weekend – DinoPark Ostrava

Dziecko przeżywa fascynację dinozaurami. Na tapecie jest Park Jurajski, filmy z gry, w której oswaja się jakieś dinozaury i inne prehistoryczne stwory i gry Lego Jurrasic World. A kiedy pada pytanie o to, co robimy w weekend odpowiedź jest jedna – jedziemy do parku dinozaurów! Zaliczamy po kolei wszystkie w okolicy. Tym razem padło na park pod czeską Ostravą.

Continue reading „Pomysł na rodzinny weekend – DinoPark Ostrava”

Babci i dziadka historia prawdziwa…

Mam szczęście. Mam prawie 30 lat i wciąż żyjące obie babcie i obu dziadków. I choć już nie są tak sprawni, jak kiedyś, kiedy chodziłam do przedszkola i zabierali mnie i siostrę na krótkie wakacje, wciąż trzymają się nieźle. I wciąż są wzorem do naśladowania. Kiedy na nich patrzę, chciałabym za kilkadziesiąt lat być taka sama…

Continue reading „Babci i dziadka historia prawdziwa…”