Marcowe czytanie cz. 2

Marzec obfitował w bardzo dobre lektury. Było trochę powieści obyczajowych, trochę kryminałów i reportaż. Zapraszam dzisiaj na drugą część z kolejnymi mini-recenzjami książek przeczytanych w marcu.

Continue reading „Marcowe czytanie cz. 2”

Reklamy

Czytelnicze podsumowanie marca cz.1.

Straciłam zapał co pisania recenzji na blogu. Za to nadrabiam na Fejsbuku i Instagramie, gdzie z prezentowaniem przeczytanych niedawno książek i moich opinii o nich jestem mniej więcej na bieżąco. Trudno. Tak już czasem jest. Składam to na karb przesilenia wiosennego, ogólnego przemęczenia i takich moich własnych wewnętrznych rozterek i szukania odpowiedzi na pytanie, w którą stronę iść dalej. I już prawie postanowiłam, że na tym blogu o książkach pisać nie będę, odsyłając Cię do profili w mediach społecznościowych. A jednak trochę mi szkoda. Dlatego… Zapraszam na króciutkie podsumowanie marcowego czytania.

Continue reading „Czytelnicze podsumowanie marca cz.1.”

W życiu najważniejsze jest życie – „Pięć minut Raisy” Agaty Kołakowskiej

Znam ludzi, którzy marzą o tym, by znaleźć się w centrum uwagi, na przysłowiowym świeczniku. Być piastować ważne urzędy, by czuć się ważnym, choć niekoniecznie musieć decydować o ważnych rzeczach. W czasach dominacji social mediów to nie wydaje się trudne. W końcu zaistnieć może każdy. No dobrze, trudno jest się przebić. Trzeba mieć pomysł i trochę szczęścia. Portale społecznościowe zalewa więc mnóstwo treści, czasem ważnych, ale częściej zupełnie nieistotnych, które mają sprawić tylko, by ich autor miał swoje pięć minut. Tak jak Raisa – bohaterka książki Agaty Kołakowskiej.

Continue reading „W życiu najważniejsze jest życie – „Pięć minut Raisy” Agaty Kołakowskiej”

Literacki Dzień Kobiet – pięć autorek, po których książki sięgam w ciemno

Bardzo często spotykam się z pojęciem literatury kobiecej. Niestety zazwyczaj zyskuje ono znaczenie negatywne. Mam wrażenie, że wiele osób rozumie pod tym określeniem lektury niezbyt wymagające – przewidywalne, najczęściej romansowe historie, które do światowej literatury wnoszą niewiele. Nawet w księgarni, w której przez jakiś czas pracowałam istniał dział literatury kobiecej i romansowej. W nim znaleźć można było zarówno typowe romanse (takie w stylu Harlequinów), pozycje z zakresu literatury erotycznej i… całkiem fajne, choć może nie najbardziej ambitne, powieści obyczajowe. Czy jednak rzeczywiście taki zestaw książek wyczerpuje definicję literatury kobiecej?

Continue reading „Literacki Dzień Kobiet – pięć autorek, po których książki sięgam w ciemno”

Powieść społecznie zaangażowana – „Nieodnaleziona” Remigiusza Mroza

Pojawienie się każdej kolejnej książki Remigiusza Mroza jest wydarzeniem w polskim świecie wydawniczym. Co prawda coraz częściej usłyszeć można głosy, że autor stawia bardziej na ilość niż jakość, że jego książki są niedopracowane, że zawierają ogromne ilości błędów i że… Mróz powoli się wypala. Mimo to każda kolejna powieść plasuje się w czołówkach list bestsellerów i wciąż wywołuje dyskusje wśród czytelników.

Kiedy w mojej bibliotece pojawiła się „Nieodnaleziona” postanowiłam sprawdzić, czy fenomen Mroza nadal jest tak silny. Czy autor wciąż jeszcze ma coś ciekawego do powiedzenia, czy raczej pisze z przysłowiowego rozpędu. „Nieodnalezioną” miałam zresztą na oku, bo jeszcze przed premierą promowana była jako coś zupełnie nowego na polskim rynku – pierwszy polski thriller psychologiczny.

Continue reading „Powieść społecznie zaangażowana – „Nieodnaleziona” Remigiusza Mroza”

W Bieszczadach na początku był las – „Hylaty” Joli Jareckiej

Bieszczady. Dla wielu mityczna niemal kraina spokoju. Miejsce do którego mieszczuchy jadą odpocząć, zrelaksować się i naładować przysłowiowe baterie. Bieszczady to niewątpliwie piękne góry. Piękne, bo wciąż jeszcze nieco tajemnicze, nie tak bardzo „schodzone” jak Tatry czy Beskidy. Ale to także góry, które kryją w sobie niejedną tajemnicę. Nierzadko tragiczną…

Continue reading „W Bieszczadach na początku był las – „Hylaty” Joli Jareckiej”

Czy da się żyć bez śmieci? „Życie zero waste” Katarzyny Wągrowskiej

Nieczęsto sięgam po poradniki. Mam wrażenie, że duża część tego typu książek, jakie pojawiają się na rynku powtarza to samo. Myślę jednak, że wśród tych pozycji zdarzają się lektury wyjątkowe. Takie, które nie tylko inspirują do wprowadzenia w swoje życie różnych zmian, ale i przekazują ogromną i bardzo pożyteczną wiedzę. Książka Katarzyny Wągrowskiej należy, moim zdaniem, właśnie do tej grupy.

Continue reading „Czy da się żyć bez śmieci? „Życie zero waste” Katarzyny Wągrowskiej”

Inne oblicze Białowieży: „Białowieża szeptem” Anny Kamińskiej

Białowieża – od niedawna na ustach wszystkich, miejscowość medialna, mekka ekologów-aktywistów i osób zaangażowanych społecznie, sól w oku polityków i centrum zainteresowania unii Europejskiej. Wszystko z powodu wycinki puszczy. I dobrze, bo to jeden z naszych, nie bójmy się mówić tego głośno, naturalnych skarbów narodowych. Płuca naszego kraju i tej części Europy. I przede wszystkim – miejsce, w którym działalność człowieka, choć przecież obecna, nie dokonała jeszcze ogromnego spustoszenia. W tym kontekście Białowieża jawi nam się jako raj na ziemi – przyroda, spokój, żubry podchodzące pod okno. Idealne miejsce, by choć na chwile uciec od zgiełku miasta, naładować przysłowiowe akumulatory, zgromadzić wewnętrzną energię, zyskać spokój…

Continue reading „Inne oblicze Białowieży: „Białowieża szeptem” Anny Kamińskiej”

I nie przestawaj opowiadać innym, co się działo w Sarajewie – „Ukryta róża” Reyes Monforte

Ta książka przyciągnęła moją uwagę, gdy tylko pojawiła się w księgarniach. Autorka z Hiszpanii, znane zresztą nazwisko, dość mocno chwalone. Akcja dzieje się na Bałkanach, potem na Półwyspie Iberyjskim. Piękna, choć zapowiadająca dość dramatyczny temat okładka. Intrygujący tytuł… A jednak trochę czasu minęło do momentu, w którym sięgnęłam po lekturę. Być może to z powodu dużej ilości książek, które czekały w kolejce do przeczytania? A być może chodziło o recenzje, na które trafiłam, a które zgodnie twierdziły, że książka jest rewelacyjna, ale… mocna.

Slow reading – moja filozofia czytania

Tym postem nie odkryję Ameryki, nie stworzę nowej idei czy filozofii. Bo o slow reading napisano już wiele. Wystarczy w pisać w wyszukiwarkę to hasło, by wyskoczyło tak dużo odnośników, że trudno byłoby ogarnąć je w ciągu całego dnia. A jednak muszę Ci o tym napisać. Bo w końcu na nowo odkryłam przyjemność czytania! I Ciebie też do tego namawiam.

Continue reading „Slow reading – moja filozofia czytania”