DT Tricksart: kartka pełna kwiatów

Jeszcze tu chyba nie pisałam o tym, że mój ulubiony tekturkowo-maskowy sklep znów działa pełną parą. A ja znów mam przyjemność być częścią jego kreatywnego teamu. Spodziewaj się więc tutaj więcej prac stworzonych miedzy innymi z tricksartowych materiałów.Dziś pokazuję pierwsza – mocno kwiatową karteczkę!

Continue reading „DT Tricksart: kartka pełna kwiatów”

CALendarz lipcowy, czyli kilka słów o tym, jak minął miesiąc

Już sierpień! Mamo, jak ten czas leci! Mam wrażenie, że jeszcze niedawno był styczeń i że właśnie zaczynałam swoją przygodę z CALendarzem, a tu już ponad połowa roku za nami. I ponad połowa wakacji. Lipiec zresztą był mocno wakacyjny, choć wyjazd na urlop jeszcze przed nami…

Continue reading „CALendarz lipcowy, czyli kilka słów o tym, jak minął miesiąc”

CALendarz czerwcowy. W końcu!

Czerwiec minął już dawno. Baaa… za chwilę będziemy żegnać lipiec. A ja dopiero teraz pokazuję czerwcowy CALendarz. I to wcale nie dlatego, że leżał niedokończony. Z tworzeniem codziennych CALineczek jestem właściwie na bieżąco. Po prostu jakoś tak nie miałam kiedy zrobić zdjęć i usiąść spokojnie, żeby opublikować notkę. Ale teraz już jest. Panie i Panowie, mój czerwiec zamknięty w maleńkich kwadratach wygląda tak:

Continue reading „CALendarz czerwcowy. W końcu!”

Różowy to stan ducha! – artjournalowy wpis (DT ArtJournaLove)

Ostatnio trafiłam w jednym z kolorowych pism, które czasem czytuję, na piękne zdanie: Róż to stan ducha! Jakoś tak uderzyło mnie to stwierdzenie. Sprawiło, że zaczęłam nad tym tematem głębiej się zastanawiać. Bo niby wciąż szukamy szczęścia, dostarczamy sobie nowych wrażeń, zwłaszcza teraz, w wakacje – w czasie, który sprzyja przygodom. A jednak mimo to wciąż widzimy mnóstwo szarości dookoła. Może więc czas zmienić perspektywę i odnaleźć tę… różową stronę?

Continue reading „Różowy to stan ducha! – artjournalowy wpis (DT ArtJournaLove)”

Męskie kartki – nadrabiania blogowo-scrapowych zaległości ciąg dalszy

W końcu znalazłam chwilę, by pokazać kolejne stworzone przeze mnie już jakiś czas temu kartki. Tym razem powstały dwie kartki urodzinowe dla mężczyzny.

Continue reading „Męskie kartki – nadrabiania blogowo-scrapowych zaległości ciąg dalszy”

Kartki ślubne – zaległości kartkowych część pierwsza

Ależ u mnie ostatnio obrodziło w kartki! Było kilka fajnych okazji, więc na chwilę przeprosiłam się z cardmakingiem. Ostatnio trochę tę formę zaniedbałam. Pochłonął mnie pocket scrapbooking i artjournaling. A jednak znów odnalazałam przyjemność w tworzeniu karteczek, które później sprawiają radość innym…

Continue reading „Kartki ślubne – zaległości kartkowych część pierwsza”

CALendarz majowy (czyli nadrabiam zaległości)

Mamy już końcówkę czerwca, a ja wciąż nie pokazałam majowego CALendarza. A przecież tyle się działo! I tyle miałam przyjemnych chwil do zamknięcia na małych kwadracikach, których bok ma długość około 2,5 cm! Ale już wróciłam do regularnego (mam nadzieję) blogowania. I… w końcu mogę pokazać, jaki ten mój maj był.

Continue reading „CALendarz majowy (czyli nadrabiam zaległości)”

Zaległości Project Life

Tyle jest rzeczy, o których chcę pisać na blogu! Tyle pomysłów w głowie. I ciągłe zmiany koncepcji. A do tego dochodzą jeszcze nowe projekty, nowe możliwości, które pojawiają się czasem zupełnie nieoczekiwanie. Dlatego czasem mam zaległości – blogowe, scrapowe. Jednak ostatnio doszłam do wniosku, że najbardziej liczy się to, co przeżywam. Bycie Tu i Teraz. A kolejna rozkładówka w albumie Project Life może przecież poczekać, prawda?

Continue reading „Zaległości Project Life”

Nowe życie starych rzeczy – o dekupażu i Altered Art słów kilka

Pewnie zdążyłeś już zauważyć, że uwielbiam wszelkiego rodzaju aktywność twórczą. Najbardziej lubię artjournal i scrapbooking. Już Ci o tym pisałam jakiś czas temu. Dziś chcę opowiedzieć o kolejnej dziedzinie, która bardzo mnie pociąga, choć w tym przypadku na razie bardziej zachwycam się dziełami innych, niż sama tworzę. Owszem, mam na swoim koncie kilka prób, ale do mistrzostwa jeszcze mi daleko. Chodzi o takie działania, dzięki którym stare przedmioty zyskują nowe życie.

Continue reading „Nowe życie starych rzeczy – o dekupażu i Altered Art słów kilka”

Artjournal „Herbata” (i klika słów o tym, dlaczego ostatnio wolę herbatę od kawy)

Jakoś tak mam, że uwielbiam kawę. Chociaż nie, to nawet nie to! Bo prawda jest taka, że lubię kawę w pewnych okolicznościach – do porannego czytania i do pysznego ciacha w kawiarni. W innych sytuacjach wolę herbatę. Stanowczo wolę ten aromat, smak. Tylko, że… zbyt dużo pacy mam ostatnio i aby pobudzić szare komórki z przyzwyczajenia już bardziej, niż z innych powodów, zapraszam kolejne kubki kawy. Ostatnio jednak zaobserwowałam, że to wcale nie jest dobre. Przynajmniej dla mnie…

Continue reading „Artjournal „Herbata” (i klika słów o tym, dlaczego ostatnio wolę herbatę od kawy)”